Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Toast za przodków

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,43 (381 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
58
8
98
7
135
6
52
5
16
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375361940
liczba stron
392
słowa kluczowe
Kaukaz
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Agnieszka

"Europa, Azja. Odkąd jeżdżę na Kaukaz, zadaję sobie pytanie, jaki to kontynent. Nie ma jednej odpowiedzi. Nawet geografowie nie są zgodni (choć większość uważa, że mimo wszystko Azja). Gdyby jednak brać pod uwagę kryterium kulturowe, granica przecinałaby region, ale nie prostą kreską, tylko zakosami, łukami, esami-floresami, zostawiając po obu stronach liczne enklawy należące do sąsiada. Na...

"Europa, Azja. Odkąd jeżdżę na Kaukaz, zadaję sobie pytanie, jaki to kontynent. Nie ma jednej odpowiedzi. Nawet geografowie nie są zgodni (choć większość uważa, że mimo wszystko Azja). Gdyby jednak brać pod uwagę kryterium kulturowe, granica przecinałaby region, ale nie prostą kreską, tylko zakosami, łukami, esami-floresami, zostawiając po obu stronach liczne
enklawy należące do sąsiada.
Na dodatek zmieniałaby co chwilę swój przebieg".
Wojciech Górecki

"Nie znam się na Kaukazie. Zdaje się, że nikt się na nim nie zna; Lermontow się znał, ale go zabili. Mimo to, wędrując z Wojtkiem Góreckim po tym obcym świecie, czułam się dziwnie swojsko. A kiedy celnik zamknął granicę, by go podwieźć do miasteczka, kiedy kierowca autobusu przerwał podróż, by zaprosić go do swojego domu (staruszek ojciec musiał opowiedzieć gościowi jak Berlin zdobywał) pomyślałam: złym reporterom nic takiego się nie przytrafia".
Hanna Krall

"Znajduję przynajmniej trzy przyczyny, dla których warto tę książkę przeczytać: Kaukaz to fascynujący styk światów, Kaukaz to wspaniałe tradycyjne kultury, Kaukaz to fantastyczni ludzie. A nasz autor naprawdę to wszystko widział i naprawdę ma podstawy, aby o Kaukazie mówić.
To nie tylko opis reportera. To także książka o poważnych walorach poznawczych, którą zamierzam zalecać studentom, i wiem z całą pewnością, ze tym razem nie spotkam się z tradycyjnym zarzutem, że daję do szybkiej lektury kolejną nudną książkę. Wprost przeciwnie..."
Jan Malicki

"Jak można chcieć do NATO, a jednocześnie uważać, że Stalin i Chrystus to najbardziej wpływowe osobistości w dziejach świata?
W jaki sposób Polacy budowali naftową potęgę Azerbejdżanu?
Po co Sowieci wymyślili Osetię Południową i dlaczego wybuchła wojna w Gruzji?
Wreszcie czy Kaukaz Południowy z najstarszymi chrześcijańskimi państwami Armenią i Gruzja to jeszcze Europa czy już Azja?
To tylko kilka pytań, na które w Toaście za przodków stara się odpowiedzieć Wojciech Górecki. Znakomity znawca Kaukazu, latami podróżował po nim jako ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, przyglądał się z bliska jako pracownik polskiej ambasady w Baku, a że do wiedzy eksperta dodał nieprzeciętny talent reporterski, od książki trudno się oderwać.
Czytając, pamiętajmy o tradycyjnym zakończeniu ormiańskich bajek - z nieba spadły trzy jabłka, jedno dla tego kto opowiadał, drugie dla tego, kto słuchał, trzecie dla tego, kto zrozumiał. Jednym słowem - toast za autora".
Maria Przełomiec

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1152
enga | 2010-06-27
Przeczytana: czerwiec 2010

Dzięki mojemu uczestnictwu, jak również i pracy na różnych międzynarodowych projektach młodzieżowych, miałam – w ciągu ostatnich kilku lat – okazję spotkać osoby pochodzące z krajów kaukaskich. W pewnym momencie poczułam się zaintrygowana regionem ich pochodzenia, kulturami go wypełniającymi, różnorodnością. Polską perspektywę złapaną w kadr oka młodej dziewczyny miałam okazję poznać podczas czytania bloga dziewczyny, która również wyjechała w ramach Wolontariatu Europejskiego, tylko nie – tak, jak ja – na Bałkany, a do Gruzji. Jednakże ona spędziła tam tylko kilka miesięcy, więc siłą rzeczy jest to ciągle spojrzenie bardziej powierzchowne.

Jednak dzięki książce „Toast za przodków” mam okazję zagłębić się bardziej w ten niesamowity świat Kaukazu. Wojciech Górecki wiele lat pracował w Azerbejdżanie. Poza tym miał okazję wiele podróżować dookoła Kaukazu. Ta książka to reportaż z jego pobytu, przemyśleń, spostrzeżeń. W sieci można znaleźć wiele ciekawych, dogłębnych, wyrafinowych recenzji tej książki. Moja będzie przedstawiała wrażenia zupełnie przeciętnego czytelnika.

Czytanie tej książki to była najprawdziwsza przyjemność! Zostałam pochłonięta od pierwszego momentu, poczułam się złapana w cudowną sieć reportażu, ale również opowieści, ulotnych wrażeń, przemyśleń, emocji. Nie chciałam odkładać książki, robić przerw.

„Toast za przodków” jest napisany pięknym językiem polskim, barwnym, stylowym. Również styl, którym operuje autor jest niezmiernie ciekawy. Stanowi połączenie klasycznego reportażu, notatek, dziennika, spisanych opowieści i przekazów. A na dodatek jest to styl, który wciąga nas natychmiast do świata, który jest w książce opisywany.

Czytając tą książkę mamy okazję poznać bliżej kraje kaukaskie, które chyba tyle samo łączy, co dzieli. Autor nie próbuje nas na siłę do niczego przekonywać, przekazuje swoje przemyślenia w sposób, który prowokuje do samodzielnych dalszych przemyśleń. Sam Górecki zastanawia się ciągle nad różnymi kwestiami, pisze o swoich wątpliwościach i obawach. Próbuje on nam pokazać zarówno europejski, jak i azjatycki Kaukaz, ale nie próbuje nas przekonać do żadnej z tych dwóch opcji.

Ta książka to nie jest naukowy, suchy wywód. To soczysty zbiór opowieści, okraszony wstępem do historii, polityki, stosunków społecznych na Kaukazie. Autor wchodzi do domów bohaterów, przeżywa z nimi wzniosłe i smutne momenty, wysłuchuje ich opowieści. Zwiedza wielkie miasta, jak i najbardziej zapadłe wioseczki. Poznaje reprezentantów różnych zawodów, religii, frakcji politycznych, grup etnicznych… Cały ten kaukaski miks. Ten reportaż jest – o ile mogę tak napisać – ludzki.

Zastanawiam się, czy to zachwyt tą książką powoduje, że trudno mi o niej pisać? Bo mam wrażenie, że słowa nie chcą przekazać tego, co czułam i ciągle czuję po przeczytaniu tej książki. Mogę tylko napisać, że powinna to być lektura każdej osoby, która ciekawa jest świata dookoła, a na dodatek lubi czytać książki napisane piękną polszczyzną. Znakomita lektura!

[Recenzja została umieszczona wcześniej na moim blogu - www.ksiazkowo.wordpress.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy odszedłeś

Pierwszy raz wystawiam opinię, ale niestety zmusiła mnie do tego ta książka. Naprawdę nie wiem czym zasłużyła sobie na tytuł książki roku 2016. Przecz...

zgłoś błąd zgłoś błąd