Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morze Mieczy

Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Cykl: Legenda Drizzta (tom 13)
Wydawnictwo: ISA
6,89 (426 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
35
8
59
7
147
6
78
5
42
4
13
3
15
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sea of Swords
ISBN
8374182024
liczba stron
352
język
polski

Pozostają oczywiście zmartwienia i obawy. Wulfgar od nas odszedł, nie wiem dokąd, i boję się o jego głowę, jego serce oraz jego ciało. zaakceptowałem jednak, że wybór jego drogi zależy od niego samego i że dla dobra całej trójki – głowy, serca oraz ciała – musiał się od nas odsunąć. Modlę się, aby nasze ścieżki znów się spotkały, aby znalazł drogę do domu. Modlę się, aby doszły do nas jakieś...

Pozostają oczywiście zmartwienia i obawy. Wulfgar od nas odszedł, nie wiem dokąd, i boję się o jego głowę, jego serce oraz jego ciało. zaakceptowałem jednak, że wybór jego drogi zależy od niego samego i że dla dobra całej trójki – głowy, serca oraz ciała – musiał się od nas odsunąć. Modlę się, aby nasze ścieżki znów się spotkały, aby znalazł drogę do domu. Modlę się, aby doszły do nas jakieś wieści o nim, albo uspokajające nasze obawy, albo ponaglające nas do działania, aby go odzyskać. Mogę jednak być cierpliwy i przekonywać się, co jest najlepsze. Bowiem, pielęgnując moje obawy o niego, zaprzeczam całemu sensowi mojego własnego życia. Tego nie uczynię. Jest zbyt wiele piękna. Jest zbyt wiele potworów i zbyt wiele łotrów. Jest zbyt wiele zabawy Drizzt Do&Urden.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 394
wojtek.wysocki | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

XIII księga legend Drizzta. No i można powiedzieć, że tym razem faktycznie, może nie jest to już książka tak skoncentrowana na elfie, jak pierwsze księgi, ale mimo wszystko, chłopak (jak na warunki ludzkie to już dziadek) występuje tu już znacznie więcej. Autor nadal ciągnie tutaj absurdalny wątek miłosny na "serialowej" zasadzie, dobrze puentuje to krasnolud w jednej ze scen "niechże ją w końcu pocałuje ten głupi drow".

Trochę dziwaczny motyw zemsty, prowadzący do autodestrukcji, walka z ogrami i piratami, kolejny etap odradzania się "wielkiego Wulfgara", zresztą praktycznie cała akcja koncentruje się na wyprawie mającej na celu odzyskanie młota. Dodatkowym nowych motywem jest ukazywanie niezływkłej odwagi halflinga, co w zasadzie nie zostało w żaden sposób wytłumaczone, autor jedynie zwraca uwagę na jego "niestandardowe" zachowanie i rzucanie się w wir walki.

Dużo czarów, zaklęć, wieszczenia, teleportacji, lewitacji, niewidzialności itp. nieczystych sztuczek. Chociaż drow wydaje się powracać do wielkiej formy to opisy jego kunsztu nie są już tak kwieciste i pełne zachwytu jak to wcześniej bywało, no bo i przeciwników godnych zaczyna brakować. Co by nie mówić o Entrerim, który zaczynał już przynudzać w pewnym momencie swoją osobą, był przynajmniej kimś, kto dorastał do miana rywala, były to pojedynki równych sobie, gdzie o wyniku decydowały naprawdę niuanse.

Podsumowując, w porównaniu do poprzednich dwóch tomów, zdecydowanie na plus, trzyma poziom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd