Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy do Miriam

Tłumaczenie: Joanna Urbaniak
Wydawnictwo: POLWEN
7,39 (77 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
23
8
11
7
17
6
6
5
9
4
1
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brieven am Miriam. Een moeder neent asxheid van haar kind
data wydania
ISBN
83-89862-78-6
liczba stron
120
słowa kluczowe
dziecko, list, matka, choroba, śmierć
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Lemma

Życie napisało wiele takich historii jak ta, jednakże niewielu ludzi decyduje się głośno o nich mówić. Listy do Miriam - listy matki do śmiertelnie chorej córki - mogą poruszyć nawet najtwardsze serca. Trzeba tylko mieć odwagę je przeczytać. Kto przyjmie zaproszenie do lektury tej intymnej rozmowy dwóch bliskich sobie osób, doświadczy nie tylko ich cierpienia i smutku, ale i odkryje, co to...

Życie napisało wiele takich historii jak ta, jednakże niewielu ludzi decyduje się głośno o nich mówić. Listy do Miriam - listy matki do śmiertelnie chorej córki - mogą poruszyć nawet najtwardsze serca. Trzeba tylko mieć odwagę je przeczytać. Kto przyjmie zaproszenie do lektury tej intymnej rozmowy dwóch bliskich sobie osób, doświadczy nie tylko ich cierpienia i smutku, ale i odkryje, co to znaczy "wybierać życie", co to znaczy godzić się z losem i niewzruszenie pokładać ufność w Bogu.

To już mój ostatni list do Ciebie. Dopiero teraz tak naprawdę mogę się z Tobą pożegnać. Dopiero teraz mogę powiedzieć, jak wdzięczna Ci jestem za te osiemnaście lat szczęścia i radości. Przyszłaś na świat jako ofiara losu: wcześniak ważący tyle co piórko. Jednak odeszłaś od nas jak zwycięzca: promieniejąca, spełniona, doskonała. (...) Przedarłyśmy się razem przez tyle smutku i rozpaczy. Tyle bólu i cierpienia. Ale Ty zawsze byłaś ta silniejsza. Potrafiłaś pogodzić się ze swoim losem. Odważyłaś się złożyć siebie samą w ofierze, postawić krok w stronę Boga, zatonąć w jego ramionach. Przeszłaś przez wszystkie fazy ludzkich emocji. W ciągu zaledwie kilku lat dotarłaś tam, gdzie innym nie udało się dotrzeć przez całe długie życie. Złote dziecko.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (197)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 325
Assapan | 2011-03-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2011

Swoista spowiedź.
Takie oczyszczenie.
Próba wyjaśnienia śmierci córki.

Polecam tym, którzy twierdzą, że śmierć jest bezsensu i nie przynosi niczego dobrego.

książek: 1535
Inka | 2011-08-24
Na półkach: Przeczytane, Refleksyjne, 2011
Przeczytana: 24 sierpnia 2011

Beztroskie nastoletnie życie... Wszyscy je znamy. Każdy z nas starał się korzystać z niego jak najpełniej. Niejednokrotnie z uśmiechem wspominamy czasy, gdy byliśmy jeszcze młodzi i piękni. Kiedy łamaliśmy zakazy rodziców i wymykaliśmy się z domu, by móc obejrzeć spadającą gwiazdę. To wszystko w nas jest i powraca z wiekiem.
Nie dane to było jednak Miriam van Heuckelom. Dziewczynka jako zaledwie czternastolatka przeszła operację guza mózgu. Kolejne dni, miesiące i lata były walką o życie i zdrowie. Czasem bolesnego oczekiwania na to, co nieuniknione.

"Listy do Miriam. Pożegnanie matki z córką" to poruszająca i autentyczna historia śmiertelnie chorej dziewczynki, która z całej siły pragnęła wierzyć, że życie jeszcze się dla niej nie skończyło, że Bóg ma dla niej wielki plan, który musi wypełnić, swoją własną ścieżkę, którą musi podążać...

"Płacz z bólu,
z bezradności,
z głębokiego smutku,
przecież za każdym razem płacz to taka ulga."

Miriam nie poddawała się mimo wszystko....

książek: 1127
Monika | 2012-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 marca 2012

Jakże smutna tragiczna historia pięknego życia, które zgasło przedwcześnie opowiedziana sercem matki...

książek: 703
marcia | 2012-12-31
Przeczytana: 30 grudnia 2012

"Listy do Miriam" to opowieść o młodej, bardzo ambitnej dziewczynie, która w swoim krótkim życiu musiała stoczyć wiele walk z trudnym do pokonania wrogiem... rakiem.
Książka jest napisana w formie listów do Miriam od jej mamy. Są one dość krótkie, dlatego książka jest cieniutka i czyta się na prawdę bardzo szybko.
Na koniec dodam, że jest to bardzo wzruszająca książka i nie kończy się szczęśliwie.
Polecam "Listy do Miriam" oraz drugą część "Dziękuję ci, Miriam".

książek: 1038
Sirannon | 2013-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Mała książeczka, niepozorna, a jednak przepełniona po brzegi bólem, miłością, nadzieją, wiarą, ufnością i w końcu tęsknotą.

Co czuje matka ciężko chorego dziecka? Jakie myśli krążą po głowie, gdy czeka się na zimnym szpitalnym korytarzu na diagnozę, która może okazać się wyrokiem? Jak pogodzić się z cierpieniem córki i wizją jej śmierci?

Listy matki do córki. Czułe i jednocześnie zwyczajne, proste. Pisane sercem. Wyjątkowe, bo miłość matki do dziecka jest niepowtarzalna.

książek: 189
Emily | 2011-04-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: kwiecień 2010

Niesamowita i niepowtarzalna książka.
Czyta się ją szybko jednak jej treść zapada w pamięć.
Każdy list jest szczery, prawdziwy i pełny emocji.
Spotykamy się z wielką miłością, strachem i nadzieją.

Jest to jedna z pozycji, do której chętnie wracam i za każdym razem wywołuje u mnie emocje jakie wywołała kiedy wzięłam ją do ręki po raz pierwszy.
Szczerze ją polecam, bo skłania do głębokiej refleksji, oraz pomaga chociaż trochę poznać uczucia osoby chorej na raka.
Jeszcze raz gorąco polecam !

książek: 269
Anna Maria | 2010-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2008 rok

Książka rewelacyjna. Jeżeli tylko można użyć takiego określenia. Pomaga zrozumieć nowotwór oraz to ,jak kaleczy nie tylko chorego, ale również jest bliskich.

książek: 263
Skyler | 2011-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2011
Przeczytana: 07 sierpnia 2011

Idealna książka. Dzięki niej mam inne spojrzenie na chrobę, na śmierć. Po prostu wspaniała...

książek: 406
MaiTakeru | 2011-11-13
Na półkach: Przeczytane

Krótka, lecz bardzo przejmująca lektura. Lutgard van Heuckelom unika nadmiernego patosu, a mimo to trudno jest pozostać niewzruszonym czytając pełną uczuć "korespondencję" matki ze swoją śmiertelnie chorą córką. Czuć w zwierzeniach autorki prawdziwą miłość...

Muszę przyznać, że książka ta zmusiła mnie do refleksji nad życiem i nad tym, jak warto je przeżyć, by niczego nie żałować. Bo nawet będąc skazanym na odejście z tego świata, można być szczęśliwym.

książek: 3541
adorable | 2010-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2010

To prawda, że 'rak to choroba, która kaleczy psychikę nie tylko pacjenta, ale odbija się również na życiu jego bliskich'. Dowiadując się o tak poważnej chorobie, w życiu chorego jak i jego rodziny i przyjaciół, zmienia się bardzo wiele. Niestety, te zmiany są często nieodwracalne. Nie możemy wrócić do tego co było "przed", zawsze będzie inaczej.
Książka napisana jest w formie listów. Pisze je matka, która opiekuje się córką chorą na nowotwór. Opowiada o wszystkim "przed", "w trakcie" oraz, niestety, "po" śmierci córki.
"Listy do Miriam" czyta się bardzo szybko, bo mieszczą się one zaledwie na trochę ponad 100 stronach. Lektura nie zabiera dużo czasu. Myślę, że warto.

zobacz kolejne z 187 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd