Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balsamista t. 1

Cykl: Balsamista (tom 1)
Wydawnictwo: Hanami
7,33 (428 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
71
8
76
7
132
6
58
5
31
4
11
3
6
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shigeshoushi
data wydania
ISBN
9788360740095
liczba stron
176
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Agnieszka

W plebiscycie portalu Polter pierwszy tom Balsamisty zdobył tytuł Mangi Roku 2008. "Balsamista" to opowieść o śmierci, a raczej o tym, co czują ludzie, kiedy odchodzi ktoś bliski. Smutek, żal, rozgoryczenie. Te bolesne doświadczenia ciężko jest opisać. Balsamowanie zwłok daje żyjącym możliwość pożegnania się i pomaga w zachowaniu jak najlepszych wspomnień o zmarłym. Dla Mamiya Shinjirō bycie...

W plebiscycie portalu Polter pierwszy tom Balsamisty zdobył tytuł Mangi Roku 2008.

"Balsamista" to opowieść o śmierci, a raczej o tym, co czują ludzie, kiedy odchodzi ktoś bliski. Smutek, żal, rozgoryczenie. Te bolesne doświadczenia ciężko jest opisać. Balsamowanie zwłok daje żyjącym możliwość pożegnania się i pomaga w zachowaniu jak najlepszych wspomnień o zmarłym.

Dla Mamiya Shinjirō bycie balsamistą to coś więcej niż praca. Wdzięczność rodzin zmarłych i poczucie robienia czegoś ważnego to pozytywne strony tego zawodu. Jednakże jest jeszcze aspekt negatywny wynikający z codziennego obcowania ze śmiercią...

W 2007 roku na podstawie komiksu "Balsamista" powstał serial telewizyjny, który wyemitowała telewizja TV Tōkyō.

[Wydawnictwo Hanami, 2008]

 

źródło opisu: Hanami, 2008

źródło okładki: http://www.wydawnictwo.hanami.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 529
Weronika-Wiktoria | 2012-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2012, Manga, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2012

Balsamowanie jest techniką przywracającą ciału zmarłego jego naturalny wygląd, dzięki czemu bliscy mogą pożegnać się z osobą taką jaką znali. Mamiya Shinjirō doskonale widzi jak ważną jest jego praca, mimo tego, że wielu japończyków jej nie akceptuje, bohater ciągle porównuje to do sytuacji w Ameryce, gdzie balsamowanie jest ogólnie przyjęte.
Sama postać głównego bohatera jest bardzo ciekawa. Nieustanne obcowanie ze śmiercią sprawia, że bardziej niż ktokolwiek inny pragnie on dotyku ciepłego ludzkiego ciała i być może dlatego spotyka się on z wieloma kobietami. O szacunku jakim darzy on swoją pracę świadczy to, że co roku przychodzi on na grób pierwszej osoby, którą zabalsamował oraz to, że nie pozwala on nikomu na wejście do swojej pracowni, którą nazywa "sanktuarium".
Manga składa się z kilku opowieści w których każda zawiera odmienną, a jednak tak dobrze znaną historię śmierci jakiegoś bohatera. Ile to bowiem razy poruszane były tematy takie jak narcyzm, śmierć rodzica czy ukochanej tuż przed ślubem. Pomimo tego komiks nadal jest ciekawy, ponieważ każda z tych historii jest opowiedziana w zupełnie nowy sposób. Dla przykładu bohater-narcyz co prawda już za późno, ale otrzymuje pochwały dotyczące swojego wyglądu, chociaż nie może ich już usłyszeć, a to wszystko dzięki zabiegom nie kogo innego jak balsamisty.
Pogodzenie się ze śmiercią bliskiej osoby nigdy nie jest łatwe. Ale jak to wygląda z tej drugiej strony? Dla większości ludzi spotkanie ze śmiercią jest czymś co przychodzi rzadko i dlatego tym bardziej jest to bolesne. Nasz bohater jednak co dzień obcuje ze śmiercią, jednak mimo to wcale nie jest na nią "uodporniony". W jednej ostatnich stron padają słowa, że balsamista nie mógłby nigdy dokonać zabiegu na osobie którą kochał. To pokazuje, że śmierć zawsze jest blisko nas, ale kiedy dotyka kogoś bliskiego jest ona zawsze traumatycznym przeżyciem, choćbyśmy nie wiadomo ile razy mieli do czynienia ze śmiercią innych osób.
Całość narysowana jest ostrą kreską, aczkolwiek w sposób bardzo dynamiczny.
Z pewnością nie jest to manga dla każdego. Jest to komiks pełen melancholii, z jednym może happy-endem, za to dający wiele do myślenia. Czyta się go szybko, ale w pamięci zostaje on na długo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
M@ile do psychiatry

Książka trudna dla kogoś kto nie doświadczył depresji u siebie. Nagłe zmiany nastroju i niekonsekwencja osoby mogą irytować ale to jest właśnie rzeczy...

zgłoś błąd zgłoś błąd