Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

My

Tłumaczenie: Adam Pomorski
Wydawnictwo: ALFA
7,35 (614 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
93
8
146
7
190
6
83
5
37
4
18
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Мы
data wydania
ISBN
8370012930
liczba stron
182
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść "My" - należąca do najsłynniejszych na świecie antyutopii, pierwowzór "Nowego wspaniałego świata" Huxleya i "Roku 1984" Orwella - jest niewątpliwie największym działem Eugeniusza Zamiatina. Ukazuje ona groteskową i groźną wizję państwa i społeczeństwa totalitarnego, w którym życie obywateli pozbawionych nazwisk jest uregulowane w sposób wydumany, mający rzekomo zapewnić całkowity...

Powieść "My" - należąca do najsłynniejszych na świecie antyutopii, pierwowzór "Nowego wspaniałego świata" Huxleya i "Roku 1984" Orwella - jest niewątpliwie największym działem Eugeniusza Zamiatina. Ukazuje ona groteskową i groźną wizję państwa i społeczeństwa totalitarnego, w którym życie obywateli pozbawionych nazwisk jest uregulowane w sposób wydumany, mający rzekomo zapewnić całkowity porządek, harmonię i szczęście.

 

źródło opisu: Alfa, 1989

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1743)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 553
Justyna | 2016-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2016

Futuryzm i antyutopia. Bardzo ciekawe przedstawienie świata totalitarnego, w którym ludzie pozbawieni są nazwisk, woli czy wyboru. Są szczęśliwi, ponieważ godzą się na władzę Państwa Jedynego, żyją jak maszyny. Ale ostatecznie ludzie sprzeciwiają się takiemu ustrojowi, chcą zerwać pęta. Ogromną rolę odgrywają tu kobiety, O-90, I-330 czy Ю... Duże wrażenie zrobiła na mnie wyobraźnia autora, podejście do tematu - świat szklanych domów i latających pojazdów, gdzie wiek XX jest starożytnością! Rewelacja :)

książek: 2623
Czytam-Sobie | 2016-06-26
Przeczytana: 22 czerwca 2016

Szklany świat – Państwo Jedyne – ogrodzony szklanym Zielonym Murem, za którym panoszy się „nierozumny, potworny świat drzew, ptaków i zwierząt”. Nic się tu nie ukryje, bo nie ma po co i jak. Ściany, podłogi, sprzęty, nawet ulice są z przejrzystego szkła. Wszyscy żyją w zgodnym rytmie wyznaczonym przez Dekalog Godzin, wykonują co dzień jednocześnie co do sekundy te same czynności, nawet jedzą w zgodnym rytmie „50 legalnych przeżuwających ruchów na każdy kąsek”. Życie regulują też inne przepisy: Normy Macierzyńskie i Ojcowskie, Tabele Seksualne, Godziny Osobiste.

Żyją tu w wielkim szczęściu miliony numerów, a wśród nich Д-503 – matematyk i konstruktor. Pewnego dnia w jego uporządkowane życie wkracza tajemnicza I-330, a on zapada na ciężką chorobę: lekarze z Urzędu Medycznego orzekli, że „wytworzyła mu się dusza”. Inne choroby leczy się łatwo, można usunąć sny, amputować wyobraźnię, ale dusza? To choroba nieuleczalna. Dotychczas świat Д -503 był uporządkowany, wszystko w nim dało...

książek: 228
Merythia | 2014-10-19
Przeczytana: 19 października 2014

Fantastyczna książka. Mimo że ma niecałe 200 stron wcale nie czyta się jej szybko i łatwo, jest napisana w sposób dość trudny w odbiorze. Jednak ze względu na jej treść naprawdę warto się z nią zapoznać.

Myślę, że wielu ludzi marzy o szczęściu niewymagającym od nich pracy, poświęcenia, takim, które po prostu jest. Sama byłam jednym z nich, no właśnie - byłam. Ta lektura otworzyła mi oczy, przedstawia niezwykle sugestywną wizję świata, w której ludzie nie są szczęśliwi - oni są skazani na szczęście. Nie ma człowieka, jest kilkumilionowy organizm, ściśle przestrzegający wyznaczonego przez Państwo rytmu każdej, choćby najmniej istotnej czynności. Nie to jest jednak najbardziej przerażające. Numery są do cna wyprane z uczuć, własnego rozumu, a wyobraźnia traktowana jest jak choroba. Co gorsza nikt nie ma zastrzeżeń do takiego stanu, pytanie tylko ilu naprawdę zostało połkniętych przez maszynę bez uczuć, a ilu widzi problem ale ma świadomość, że wystąpienie przed szereg niesie ze sobą...

książek: 174
TheMoonAdi | 2014-07-20
Przeczytana: 17 czerwca 2014

Proza Zamiatina z pewnością nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Są momenty, kiedy czytelnik może nie wiedzieć co się właściwie w danym momencie dzieje. Nie wiem, może taki był zamysł autora. W końcu mamy do czynienia z dziennikiem pisanym przez głównego bohatera, który jak każdy, ulega wpływom emocji.

Ale na pewno warto przeczytać, chociażby dlatego, że to pierwsza tego typu powieść na świecie - pierwsza antyutopia.
A antyutopie czytać trzeba, żeby wiedzieć do czego nigdy nie dopuścić.
W końcu to my tworzymy ten świat i ponosimy pełną odpowiedzialność za to, w jakim stanie pozostawiamy go potomnym.

książek: 1590
Chassefierre | 2012-04-05
Przeczytana: 28 marca 2012

,,Nie wasza to jednak wina - jesteście chorzy. Imię tej choroby: wyobraźnia.''*

Największą tragedią ,,My'' była cenzura. Zamiatin, ze swoim płynnym, szarpanym, zagmatwanym, surrealistycznym, poszarpanym tokiem narracji; z niepowtarzalnym stylem i niesamowitą wrażliwością roztapia się, rozpływa się w obliczu bardziej znanego Orwella czy Huxleya.

Książkę warto przeczytać, ot, chociażby dlatego, że stanowiła pierwowzór i inspirację innych, znanych nam antyutopii. Ale nie należy przy tym oczekiwać literatury łatwej i przyjemnej - ,,My'' to powieść szybka, mroczna i depresyjna w swoich ostatnich słowach; styl Zamiatina jest specyficzny i ostry; seksualność pokonuje hipermózg głównego bohatera; okazuje się, że Wielka Operacja może ,,uleczyć'' j e d n o s t k ę z posiadanej d u s z y.
________________________________
*Zamiatin J., My, Alfa, Warszawa 1989, s.141.

książek: 95
Marek | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2014

Wiedząc, że ta książka była niejako wzorcem dla Huxleya i Orwela dla ich antyutopii, nie oczekiwałem od niej niczego więcej, niż dostałem.
Książka napisana w formie chaotycznego dziennika dla "niecywilizowanych" istot, czyta się dobrze.
Historia jak to w antyutopii, nie ma lepszych ani gorszych ludzi, przepraszam numerów, ludzi nie ma, MY jesteśmy.
Podstawową zasadą jest rezygnacja z wolności - żeby być szczęśliwymi oczywiście
Wyobraźnia jest chorobą, sny też chorobą są (można dostać L-4:)), a seks uprawia się wg dekalogu godzinnego.
Książka jest warta przeczytania, choćby dla możliwości porównania trzech najciekawszych antyutopii (wg mnie oczywiście):
"MY"
"Nowy wspaniały świat"
"Rok 1984"
Z w/w uważam, że na chwilę obecną najbliżej nam do "Nowego wspaniałego świata".

książek: 575
pablo | 2012-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2012

Jeżeli "Nowy wspaniały świat" nazwać by ojcem współczesnej antyutopii, to "My" byłoby jej dziadkiem. Zamiatin stworzył dzieło przełomowe, wizjonerskie i umykające ówczesnej cenzurze na wszelkie możliwe sposoby.

Niestety "My" nie przetrwało próby czasu i potwornie się przeterminowało. Powoduje to, że czytanie powieści przysparza pewnych trudności zarówno ze względu na fabułę jak i sam język, jakim książka została napisana.

Antyutopijnego dziadka polecić mogę jedynie fanom s-f w ramach budowania światopoglądu i oczytania w gatunku. Pozostałym radzę lepiej zapoznać się z Huxleyem czy Orwellem - wrażenia podobne, forma jednak o wiele przystępniejsza.

książek: 496
Noemi | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, 2013, (anty)utopie

Znakomita większość antyutopii różni się od "typowych" książek - ale każda z nich jest wyjątkowa w swojej potworności. Dobra antyutopia powinna być jak tonący statek, lawina, jak ogniste (tak, zdarzają się takie) tornado - przepiękny kataklizm, poetycka katastrofa, idealna tragedia. "My" nie zawodzi w tej kwestii.
Język, język i jeszcze raz język! O ile matematycznej precyzji i surowości u Süskinda nie cierpiałam, o tyle ta zamiatinowska mną poruszyła. Jest to piękna, niecodzienna mieszanka liczb, kątów i prawideł spowita mgiełką humanistycznych pragnień. Oryginalne i odważne połączenie.
Postaci. Należy zwrócić uwagę na ich specyficzne, zapadające w pamięć opisy. Nie ma ust jak wiśnie, oczu jak gwiazdy i innych banałów.
Zakończenie. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego - tego samego dnia skończyłam też czytać inną antyutopię, która także kończyła się nie najlepiej - a jednak tam brakowało elementu zaskoczenia, więc uwieńczenie wysiłków bohatera/bohaterów bolało mniej, bo...

książek: 1368
Mel | 2015-03-22
Przeczytana: 22 marca 2015

Skoro to pierwsza antyutopia, to warto przeczytać. Pierwsze wydanie w 1921 r. W tych latach takie pomysły... robi wrażenie.
Sama treść ciekawa. Wyobraźnia jest chorobą, społeczeństwo funkcjonuje jak jeden wielki organizm, gdzie wszystkie czynności człowieka wyregulowane są co do minuty. Na myśl mi przyszedł film Equilibrium ;)
Krótka książka, ale za to nie za łatwa w odbiorze. Wolę zdecydowanie "Rok 1984", bo "Nowy wspaniały świat" jeszcze przede mną.

książek: 833
black_hole | 2012-08-26
Przeczytana: 26 sierpnia 2012

antyutopijna wizja.

forma stylizowana jest na dziennik głównego bohatera, dzięki czemu specyficzny styl - kojarzący się momentami ze strumieniem świadomości - nie razi. charakterystyczne są dla niego krótkie, urywane zdania, niedokończone myśli, nagłe zmiany wątku; czasem odnosimy wrażenie, że bohater nie do końca wie, co się wokół niego dzieje, tym autentyczniej brzmią jego zapiski, gdy dziwi się przedmiotom czy zachowaniom z minionych - 'starożytnych' - epok.

świat ∆-503 (bohaterowie to oczywiście istoty pozbawione typowych dla naszego sposobu myślenia imion i nazwisk; ograniczenie się do symboli i cyfr ma podkreślać zatracenie jednostkowej tożsamości) to świat obdarty ze sfery uczuć i emocji, w którym mechanizacja i ujednolicenie procesów życiowych ma prowadzić do utworzenia skrajnie szczęśliwego społeczeństwa - precyzyjnego jak mechanizm zegarka.

ciemną siłą, zaburzającą osądy głównego bohatera, okazują się miłość i erotyzm - tym mocniejsze, że nieznane, wyrzucone z...

zobacz kolejne z 1733 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki odzyskane po 1989

4 czerwca 1989 roku to data pierwszych częściowo wolnych wyborów w historii Polski po II wojnie światowej. Wraz z upadkiem komunizmu, upadła też cenzura i co za tym idzie książki, do tej pory zakazane, wreszcie mogły ukazać się w oficjalnym obiegu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd