Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?

Tłumaczenie: Magdalena Kowalska
Seria: Biblioteka Myśli Współczesnej
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,61 (207 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
21
8
37
7
53
6
50
5
16
4
11
3
10
2
4
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Comment parler de livres qu’on n’a pas lu?
data wydania
ISBN
9788306031546
liczba stron
160
słowa kluczowe
czytanie Bayard
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Agnieszka

Oto książka francuskiego literaturoznawcy, która trafiła na listy bestsellerów, wyprzedzając wiele dzieł literatury popularnej. Autor bierze w niej pod rozwagę nasz stosunek do książek, zwłaszcza książek nam nieznanych, choć w jakiś sposób znajdujących się w polu naszego zainteresowania (np. jako pozycje klasyczne). Bayard identyfikuje sytuacje, w których bywamy zmuszani do mówienia o takich...

Oto książka francuskiego literaturoznawcy, która trafiła na listy bestsellerów, wyprzedzając wiele dzieł literatury popularnej. Autor bierze w niej pod rozwagę nasz stosunek do książek, zwłaszcza książek nam nieznanych, choć w jakiś sposób znajdujących się w polu naszego zainteresowania (np. jako pozycje klasyczne). Bayard identyfikuje sytuacje, w których bywamy zmuszani do mówienia o takich książkach, mimo że nigdy do nich nie zaglądaliśmy albo tylko je przekartkowaliśmy, zapomnieliśmy ich treść lub znamy je tylko ze słyszenia. Dowodzi, że możliwe jest przeprowadzenie pasjonującej rozmowy na temat książki, której się nie czytało, również - a może przede wszystkim - z osobą, która również jej nie czytała...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 931
Elevander | 2017-06-23
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Jest rzeczą oczywistą, że wszystkich książek nie da się przeczytać. Można się w nich jednak orientować. I z tego zupełnie zdroworozsądkowego założenia wychodzi Bayard. W tej cienkiej książeczce Autor ukazuje się czytelnikom jako apologeta nie-czytania, który nie tylko przyznaje się, że wielu pozycji nie czytał, ale jeszcze uważa, że to jest właśnie postawa prawidłowa i godna naśladowania. Naśladowanie to wyrywa nas z objęć wstydu wynikającego z nieznajomości książki, a gdy mówimy o książkach, których nie czytaliśmy, tworzymy własną biografię etc. Wiele różnych psychoanalitycznych pomysłów napisanych nie bez francuskiej tendencji do wielosłowia.

Znajdziemy w tym eseju sporo ironii i uszczypliwości pod adresem środowiska akademickiego. To w sumie nawet dobrze (Sokrates jako giez i te sprawy...), tyle że przy okazji jest w tym sporo nieuczciwości. Oszukiwanie współrozmówców oraz oszukiwanie czytelników (Bayard własną pracę o Hamlecie klasyfikuje jako zapomnianą, co nie przeszkadza mu w jej częstym cytowaniu) nie jest czymś godnym aprobaty. Na pewno książka ta miała być w zamierzeniu przekorna i prowokująca do dyskusji, ale miejscami jest mocno męcząca, gdy Autor próbuje udowodnić, jak to mądrze w życiu postępuje i jak kreatywne jest jego nie-czytanie. Nacisk na oryginalność (lęk przed wpływem?) jest mocno widoczny, ale czy to naprawdę jest istota czytelnictwa?

Żeby jednak oddać Autorowi sprawiedliwość, trzeba zaznaczyć, że w wielu miejscach jest ciekawy i skłania odbiorcę do refleksji. Podaje bardzo ładne przykłady na różne formy nie-czytania obecne w literaturze. Tu trzeba przyznać, że świetnie dobrał niektóre passusy pod kątem argumentacji. Najlepsza jest tu chyba scena z "Człowieka bez właściwości" znajdująca się na początku książki. Można więc powiedzieć, że za całym tekstem Bayarda stoi kontrowersyjna, ale niewątpliwie pobudzająca intelektualnie koncepcja, którą stara się on przekazać czytelnikowi. Udaje mu się to tylko do pewnego stopnia, przy czym pewna doza nieuczciwości raczej utrudnia mu przekonanie odbiorcy. Muszę przyznać, że mnie ta książka do lektury raczej zachęciła, a nie zniechęciła (co nie znaczy, że wstydzę się nieprzeczytania tego, czy innego tytułu).

Tomasz Babnis

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milcząca dziewczyna

Może nie od pierwszej strony ,ale prawie od samego początku wciąga tak ,że trudno znaleźć czas na cokolwiek innego niż czytanie. Nie będę opisywać tre...

zgłoś błąd zgłoś błąd