Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jan Sebastian Bach

Tłumaczenie: Maria Kurecka, Witold Wirpsza
Seria: Fortuna i fatum
Wydawnictwo: W.A.B.
7,57 (21 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
3
7
7
6
0
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Johann Sebastian Bach
data wydania
ISBN
9788374146487
liczba stron
800
słowa kluczowe
Jan Sebastian Bach
język
polski
dodała
Pistacia

W Kolacji na cztery ręce, słynnym dramacie Paula Barza, spotyka się niewątpliwy geniusz Bach z wątpliwym geniuszem Haendlem. Czy zatem biografia Bacha, napisana przez niekwestionowanego geniusza, Alberta Schweitzera, nie zasługuje na parafrazę: Biografia na cztery ręce? Zasługiwałaby w pełni, gdyby nie fakt, że w tej książce z Janem Sebastianem Bachem spotyka się nie jeden, lecz wielu...

W Kolacji na cztery ręce, słynnym dramacie Paula Barza, spotyka się niewątpliwy geniusz Bach z wątpliwym geniuszem Haendlem. Czy zatem biografia Bacha, napisana przez niekwestionowanego geniusza, Alberta Schweitzera, nie zasługuje na parafrazę: Biografia na cztery ręce? Zasługiwałaby w pełni, gdyby nie fakt, że w tej książce z Janem Sebastianem Bachem spotyka się nie jeden, lecz wielu Schweitzerów.


[opis wydawcy]

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 240
GrzegorzDe | 2012-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2012

W historii autorów biografii chyba nie było bardziej kompetentnej osoby do napisania biografii J.S. Bacha od Alberta Schweitzera. Ten autor był osobą bardzo wszechstronną: filozofem, teologiem, muzykiem, praktykiem znającym budowę instrumentów, działaczem społecznym, lekarzem... humanistą w pełnym tego słowa znaczeniu. Już nie będę dodawał, że za swoją działalność na rzecz pokoju otrzymał nagrodę Nobla. Jest to umysł wręcz genialny. I taki oto człowiek zaczyna pisać pierwsze szkic o Bachu, który rozrósł się do ponad czterystostronicowej książki w języku francuskim, a że książka ta została bardzo dobrze przyjęta przez francuską publiczność, postanowił dla bardziej wymagającej publiczności niemieckiej, bo przecież rodaków Bacha, roszerzyć wydanie i tak wyszło mu drugie tyle objętości.
Książka pisana jest bardziej przez muzyka, niż przez teoretyka muzyki, estetyka. Dlatego na pewno o wiele bardziej skorzystają z niej osoby, które zaznajomione są czy to z muzyką organową, czy grą na klawesynie, klawikordzie, skrzypcach, także skorzystają ci, którzy będą chcieli poznać tajniki interpretacyjne muzyki Bacha. To nie jest tak, że bierze się nuty i gra pasje, kantaty i inne tego dzieła autora, tak jak się grać powinno. Schweitzer ostrzega przed tym zadaniem i jednocześnie naprowadza, uczy i wychowuje, także intryguje. Wskazuje na to, że część utworów jest zdecydowanie trudniej wykonać, bowiem w czasach kantora św. Tomasza z Lipska istniały takie istrumenty, które już współcześnie nie występują. Ale można z użyciem współczesnych intrumentów zbliżyć się, i to niepomiernie w wykonaniu do wykonania Bacha, kompozytora, który był właściwie dopełnieniem swojej epoki, kimś, kto ogarnął wszystko, co do jego czasów zostało zagrane w muzyce kościelnej i z pomocą swojego geniuszu zamknął dalsze możliwości rozwoju, ale jakże pięknie i mistrzowsko.
Autor w dużej mierze opiera się na jednym z pierwszych, ale zarazem najdoskonalszych badaczy biografii i muzyki Bacha, Spiccie (Philipp Spitta), badaczu wnikliwym, na którego materiale opierają się wszyscy biografowie Bacha. Właściwie nie da się wyjść poza Spittę, można jedynie pogłębiać jego badania. Tak samo można powiedzieć o Schweitzerze, że nie da się poza niego wyjść, ale jednynie można pogłębiać jego biograficzne i muzyczno-interpretacyjne dokonanie.
Na koniec chciałbym powiedzieć, że to nie jest tak, że Bacha od razu wszyscy zauważyli i padli przed nim na kolana. Jego recepcja rozwijała się powoli i sympatyków zdobywał raczej niełatwo. Pochodził wprawdzie z licznej i tradycyjnej rodziny muzyków, ale - na co autor zwraca uwagę - za jego czasów raczej bardziej znany i ceniony był jeden z jego synów.
Bach był geniuszem nie tylko kompozytorskim, ale i grał genialnie, a także znał się na intrumentach przednie, tak dobrze, że wizytował instrumenty, nastrajał, krytykował ich wykonawców.
Do Bacha trzeba dojrzeć i do niego niemiecka - i nie tylko niemiecka - publicznośc dojrzewała powoli, ponad sto lat, by dalej na tym polu popularyzatorskim jego najwięksi miłośnicy mieli jeszcze wiele do zrobienia. Tak wiele, ale i wiele zrobił dla Bacha sam Schweitzer.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uczta dla wron: Sieć spisków

Za mną drugi tom ,,Uczty dla wron”. O ile pierwsza część była lekko nużąca, to w tej akcja ponownie przyśpieszyła. Rządy w Królewskiej Przystani nadal...

zgłoś błąd zgłoś błąd