Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Scarlett. Przeminęło z wiatrem - kontynuacja

Tłumaczenie: Robert Reszke
Wydawnictwo: Albatros
6,27 (1133 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
86
9
107
8
104
7
253
6
201
5
175
4
54
3
101
2
21
1
31
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Scarlett : gone with the wind
data wydania
ISBN
978-83-7359-651-1
liczba stron
792
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
farfallam

Inne wydania

Bardzo udana kontynuacja bestsellera Przeminęło z wiatrem pióra znanej amerykańskiej pisarki, Alexandry Ripley. Pisana przez ponad trzy lata na zamówienie Warner Book i konsultowana ze spadkobiercami Margaret Mitchell, prawie tysiąctronicowa powieść opisuje dalsze losy dobrze znanych bohaterów. Scarlett O'Hara powraca do Tary, by tam na nowo stawić czoła otaczającej ją nowej rzeczywistości....

Bardzo udana kontynuacja bestsellera Przeminęło z wiatrem pióra znanej amerykańskiej pisarki, Alexandry Ripley.
Pisana przez ponad trzy lata na zamówienie Warner Book i konsultowana ze spadkobiercami Margaret Mitchell, prawie tysiąctronicowa powieść opisuje dalsze losy dobrze znanych bohaterów. Scarlett O'Hara powraca do Tary, by tam na nowo stawić czoła otaczającej ją nowej rzeczywistości. Minione lata wywarły na kobiecie swoje piętno. Niegdyś zainteresowana głownie pieniędzmi, teraz niepoprawna dziedziczka tradycji buntowniczego Południa, zwraca się ku rodzinie i najbliższym. Dojrzalsza i mądrzejsza, postanawia walczyć o miłość Rhetta Butlera... Pogodzenie z losem i próba dostosowania się do świata, w którym zaszły gigantyczne przemiany przysporzą jej wielu problemów, ale staną się również źródłem niespodzianek i nieoczekiwanych darów losu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1989)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 194
Marlena | 2013-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1991 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dalsze losy Scarlett i Retta. Niestety nie napisane przez Margaret Mitchell, tylko przez usiłującą ją zastąpić Alexandrę Ripley. Zmiana autora powoduje że nie jest to już ta sama historia. To już nie ten sam Rett i nie ta sama Scarlett... "Przeminęło z wiatrem" jest dla mnie legendą, a jej druga część po prostu nie udźwignęła ciężaru legendy. Jednak nie mam zastrzeżeń do powieści, bo żeby zmierzyć się z taką legendą, należy dysponować naprawdę nieludzkim talentem. Ripley zrobiła co mogła. Jestem wielką fanką Scarlett (bohaterki nie książki), więc książka leży wśród moich ulubionych.
Jak można się domyśleć, Scarlett próbuje odzyskać Rhetta, który zgodnie z zakończeniem pierwowzoru, opuszcza ją, zniechęcony beznadziejną walką o jej względy w momencie, kiedy ona uświadamia sobie, co do niego czuje. Ale ponieważ "Scarlett" jest zwykłym romansidłem książka kończy się - tak jak każdy podejrzewa - happy endem, bo jak mogłoby być inaczej? Ludzie przecież tego chcieli... ja też ;-)

książek: 1333
ZARAZA | 2015-07-03
Przeczytana: czerwiec 2015

Drugi tom miał lepsze i gorsze momenty. Raz byłam zaciekawiona, raz niemożliwie znużona. To po prostu nie jest to. To nie to pióro, to już nawet nie ci bohaterowie. To już nie są te miejsca. To już nie są te czasy. Mimo chęci Ripley nie udało jej się doścignąć Mitchell. Mimo tego uważam, że ciekawym doświadczeniem było poznanie dalszych losów bohaterów. Książka dla czytelników, którzy bardzo pragną poznać ciąg dalszy, ale muszą liczyć się z tym, że to nie to samo, co "Przeminęło z wiatrem".

książek: 1333
ZARAZA | 2015-07-03
Przeczytana: kwiecień 2015

Pierwsze rozdziały były ciekawe. Reszta mnie usypiała i czułam pokusę, żeby kartkować strony. Drugi tom miał lepsze i gorsze momenty. Raz byłam zaciekawiona, raz niemożliwie znużona. To po prostu nie jest to. To nie to pióro, to już nawet nie ci bohaterowie. To już nie są te miejsca. To już nie są te czasy. Mimo chęci Ripley nie udało jej się doścignąć Mitchell. Mimo tego uważam, że ciekawych doświadczeniem było poznanie dalszych losów bohaterów. Książka dla czytelników, którzy bardzo pragną poznać ciąg dalszy, ale muszą liczyć się z tym, że to nie to samo, co "Przeminęło z wiatrem".

książek: 254
Northman | 2014-05-08
Przeczytana: 09 września 2001

Po przeczytaniu "Przeminęło z wiatrem" było naturalne i oczywiste, że prędzej czy później sięgnę po kontynuację. Alexandra Ripley w zasadzie stanęła na wysokości zadania, ale mimo to mam mieszane uczucia. To zdecydowanie nie był styl pisania Margaret Mitchell. Bohaterowie wydawali mi się być kimś nieco innym niż podczas lektury pierwowzoru. To źle. Idąc dalej, nieodparcie nasuwał mi się wniosek, że Pani Ripley przeniosła akcję powieści poza Stany Zjednoczone, ponieważ zwyczajnie bała się coś zepsuć pozostawiając bohaterkę i akcję na powoli podnoszącym się z kolan Południu. To też źle. Lecz mimo to... no cóż, nie czytało się tak całkiem tragicznie. Książka ma swoje plusy. Przede wszystkim, całość historii brzmi prawdopodobnie, - mimo wyżej opisanych zastrzeżeń - a bohaterowie, chociaż trochę inni, zachowują swój charakter i rys psychologiczny (mimo że co nieco zmieniony). No i poznajemy odpowiedź na najważniejsze pozostawione bez niej w "Przeminęło z wiatrem" pytanie: czy...

książek: 1561
Olena | 2010-08-04
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ponoć kontynuacja "Przeminęło z wiatrem" tworzona była w oparciu o szczegółowe zapiski samej Mitchell, więc wszystkie wątki w tej powieści, w tym i zakończenie, zostały zaplanowane przez pierwotną autorkę, a jednak to już nie to... nie ten styl, nie ten opis postaci... Scarlett, Rett, Ashley po prostu stracili swój charakter, wyraźnie "czuć" inne pióro. Sądzę, że ta kontynuacja (pomimo jak najlepszych chęci) była po prostu niepotrzebna. Powinniśmy na zawsze rozstać się ze Scarlett w momencie, gdy opuścił ją Rett, a na jutro odłożonych było tyle spraw do przemyślenia... Gdyby dalsze dzieje tego burzliwego związku opisała sama Mitchell to miałoby sens, ale los zadecydował inaczej i pijany taksówkarz, który odebrał Margaret życie i przekreślił jej pisarskie plany, mimowolnie wyznaczył kres tej opowieści...

książek: 2175
FannyBrawne | 2015-12-29
Na półkach: Przeczytane

,,Scarlett" to kontynuacja ,,Przeminęło z wiatrem" Margeret Mitchell. Zakończenie pierwszej części niestety nie było szczęśliwe, więc sięgnęłam po książkę Ripley z nadzieją na happy end.

,,Scarlett" jest podzielona na dwa tomy. Pierwszy opisuje pobyt Scarlett w Charlestonie i jej walkę o odzyskanie Rhetta, a drugi rozgrywa się w Irlandii, gdzie Scarlett stara się na nowo ułożyć sobie życie. Kobieta poznaje rodzinę ze strony ojca i przechodzi przemianę, zaczyna dostrzegać wartości rodzinne i zwykłe przyjemności. Staje się powszechnie lubiana i szanowana, nawiązuje nowe znajomości, ale ciągle myśli o Rhettcie.

Największym autem ,,Scarlett" jest wierność oryginałowi pod względem treści. Ripley nawiązuje do wieli wątków rzadko wspominanych w ,,Przeminęło z wiatrem", np. zdobycia Tary przez Geralta czy protestantyzmu dziadka Robillarda. To dobrze wpływa na mój odbiór powieści. Lubię sobie wyobrażać, że ,,Przeminęło z wiatrem" było dla Alexandy Ripley(dla mnie w sumie też), tym czym...

książek: 548
Iza | 2013-07-16
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Któż nie słyszał o słynnej Scarlett? Kobiecie, która nie boi się niczego, zawsze znajdzie wyjscie z najgorszych opresji, a na kłopoty ma jeden niezawodny sposób: "myśli o nich jutro". To powiedzenie doczekało się nawet okreslenia "syndrom Scarlett O'Hary, czyli jednym słowem spychania wszystkiego w najgłębsze zakamrki podświadomości - tudzież lęku przed problemami i ich rozwiązywaniem. Moze i tak było, ja jednak uważam, że ona po prostu miała kregosłup...Niektóre motywy, które nia kierowały, nie należały może do nieskazitelnie czystych, ale Scarlett pokazała, że w ówczesnym - zdominowanym przez mężczyzn świecie - nie będzie słaba istotką, ale silną, zdecydowaną kobietą.

Kontynuacja "Przeminęło z wiatrem" rozpoczyna sie w momencie pogrzebu Melanii Wilkes i prowadzi nas poprzez meandry niełatwego życia Scarlett. Niezrażona kąśliwymi uwagami śmietanki towarzyskiej otacza opieką swoja dawną miłość Ashleya i jego synka, prowadzi interesy, czerpiąc z nich korzyści - nawet w czasach...

książek: 1124
Alicja | 2010-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2010

Jak kazdy wielbiciel Przeminelo z wiatrem odczuwalam niedosyt losow Scarlett i ta ksiazka wdziecznie mnie oczarowala. Brakujace ogniwo, swietnie uchwycona przemiana charakteru glownej bohaterki, mozna zaobserowac etapy dorastania. Cudowne przygody

książek: 654
Kotkad | 2014-01-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 1994 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kontynuacja niezwykłej powieści "Przeminęło z wiatrem" jest napisana z rozmachem ale nie tym samym stylem, w końcu jednak to inna autorka więc i styl inny. Mnie książka przekonała, po pierwsze miło się czytało dalsze losy ulubionej bohaterki, po drugie część powieści umiejscowiona jest w Irlandii którą jestem zafascynowana. Film który również powstał na podstawie książki pani Ripley nie oddał już według mnie klimatu jaki wprowadziła autorka. W książce nadal czułam klimat czasów mnie nie znanych, już po wojnie secesyjnych ale nadal jednak obcych, nadal kobiet w szerokich rozkloszowanych sukniach i eleganckich mężczyzn palących cygara w filmie wszystko to zniknęło nagle poczułam jakby każdego z aktorów mogli ubrać w jeansy, wkłuć kolczyki zrobić tatuaże i umieścić w naszych czasach dlatego zachęcam do poczytania książki aby choć trochę znów wpaść w klimat czasów Scarlet

książek: 2335
Nifelinord | 2014-10-09
Na półkach: Przeczytane, Na składzie
Przeczytana: 2014 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka nie tak zła, jak mogłoby się wydawać, ale zarazem nie tak dobra, jak by się chciało. Ocena, którą wystawiam, wydaje mi się sprawiedliwa, choć gdyby miała oddawać tylko samą przyjemność płynącą z lektury, byłaby nieco wyższa.

Nie potrafię nienawidzić "Scarlett", bez względu na to, jak bardzo kocham "Przeminęło z wiatrem" i jak bardzo kontynuacja nie dorasta oryginałowi do pięt. Nie tylko ze względu na ponowne spotkanie z bohaterami, z którymi tak się zżyłam, i otrzymanie odpowiedzi na pytania, z którymi zostawiła mnie tamta książka. Również za sam warsztat Ripley.
Autorka pisze równie składnie i potoczyście jak Mitchell, przez co przebrnięcie przez dwa pokaźne tomy nie było udręką. Ponadto ma niezbędne pojęcie o świecie wykreowanym w "Przeminęło..." oraz o szeroko pojętych realiach historycznych belle epoque, co niezmiernie mile zaskakuje (zwłaszcza gdy opisuje zwyczaje poszczególnych warstw społecznych i wygląd miast - te fragmenty czytałam z ogromną przyjemnością i ani...

zobacz kolejne z 1979 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd