Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Podejrzenia pana Whichera. Morderstwo w domu na Road Hill

Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
Seria: Zbrodnie Prawdziwe
Wydawnictwo: W.A.B.
7,01 (103 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
23
7
33
6
21
5
9
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Suspicions of Mr Whicher: Or the Murder at Road Hill House
data wydania
ISBN
9788374147637
liczba stron
476
słowa kluczowe
zbrodnie, kryminał, historia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Międzynarodowy bestseller inauguruje serię ZBRODNIE PRAWDZIWE, która jako pierwsza w Polsce prezentuje książki zwane w ojczyźnie gatunku crime nonfiction. Znajdą się w niej tytuły poświęcone słynnym sprawom kryminalnym, głośnym zabójstwom, powracające do dawnych oraz współczesnych wydarzeń i przedstawiające je w pasjonujący sposób. Morderstwo na Road Hill wydarzyło się naprawdę. Historia ta...

Międzynarodowy bestseller inauguruje serię ZBRODNIE PRAWDZIWE, która jako pierwsza w Polsce prezentuje książki zwane w ojczyźnie gatunku crime nonfiction. Znajdą się w niej tytuły poświęcone słynnym sprawom kryminalnym, głośnym zabójstwom, powracające do dawnych oraz współczesnych wydarzeń i przedstawiające je w pasjonujący sposób.
Morderstwo na Road Hill wydarzyło się naprawdę. Historia ta na długi czas zawładnęła wyobraźnią Brytyjczyków, stając się inspiracją dla wielu ówczesnych autorów powieści detektywistycznych. "Podejrzenia pana Whichera" są szczegółową relacją z przebiegu dochodzenia, a jednocześnie ciekawym obrazem obyczajowości epoki wiktoriańskiej.

W nocy z 29 na 30 czerwca 1860 roku w rodzinie szanowanego podinspektora sieci fabryk, Samuela Kenta, dochodzi do okrutnej zbrodni - w bestialski sposób zostaje zamordowany jego trzyletni synek Saville. Z dochodzenia wynika, że mordercą był ktoś z domowników, śledztwo jednak utyka w miejscu. Gdy lokalni policjanci okazują się bezradni wobec zagadki, zostaje wezwany Jonathan Wicher, jeden z pierwszych detektywów londyńskich. Błyskotliwy i bezkompromisowy śledczy przełamie niejedno tabu i przekraczając pilnie dotąd strzeżone progi domostwa angielskiej rodziny, ujawni szokującą prawdę. Wzburzy tym opinię publiczną, która obróci się przeciw niemu i uniemożliwi doprowadzenie śledztwa do końca.

Recenzenci i czytelnicy "Podejrzeń Pana Whichera" doceniają imponującą ilość materiałów źródłowych oraz wierne oddanie realiów - epoki wiktoriańskiej. Fabuła wciąga i intryguje: składa się na nią wiele wersji wydarzeń i dróg mających doprowadzić do rozwikłania zagadki, dzięki czemu czytelnik zostaje wciągnięty w grę z tekstem, prowadzi intelektualną zabawę i niemal angażuje się w losy bohaterów. Recenzenci wspominają także o wierności detalom i o wyjątkowej - rodem z powieści gotyckiej - atmosferze książki Summerscale i cenią "Podejrzenia Pana Whichera" za ich wielopoziomowość. To jednocześnie proza obyczajowa, ukazująca społeczeństwo brytyjskie około roku 1860, historia kryminalna i reportaż na temat pracy ówczesnych detektywów, który pokazuje początki tego zawodu. Wielu czytelników przyznaje, że "Podejrzenia pana Whichera" podziałały silnie na ich wyobraźnię. Najczęściej wymieniane walory prozy Kate Summerscale to: rzetelność, bogactwo zebranego materiału i psychologiczna wiarygodność postaci.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 380
Bigos | 2010-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2010

Anglia druga połowa XIX wieku. Władzę sprawuje Królowa Wiktoria, publikuje Charles Dickens i Charlotte Bronte, a kobiety ugrzęzły na dobre w gigantycznych krynolinach.
W rezydencji pańswa Kentów dochodzi do szokującej zbrodni - ich trzyletni synek Seville zostaje brutalnie zmordowany. Podejrzenia padają na członków rodziny oraz służbę zamieszkującą Road Hill, a okrucieństwo mordu i jego tajemnica pobudzają wyobraźnię klasy wyższej, biedoty, pisarzy i pierwszych detektywów, w tym pana Jonathana Whichera. Zostaje bowiem naruszona najważniejsza zasada życia wiktoriańskiej Anglii - my house is my castle, czyli mój dom to moja twierdza i nikt już nie może czuć się bezpiecznie w zaciszu domowego ogniska. Okazuje się bowiem, że za zamkniętymi drzwiami dzieją się rzeczy okrutne i niesamowite, a każdy może być podejrzany o niecne czyny.

Książka jest naprawdę niesamowita. Może nie pod względem stylu pisania, gdyż autorka posługująca się głównie raportami policyjnymi i sądowymi swtworzyła powieść bardziej przypominającą reportaż niż fabularny krymianał. Ale przede wszystkim jest to niesamowite źródło informacji o społeczeństwie brytyjskim XIX wieku. Czym żyli ludzie, co ich interesowało, jak reagowali na przestępstwa i zbrodnie. I skąd wzięły się najsłynniejsze powieści detektywistyczne jakie znamy, od "Studium w szkarłacie" Artura Conan Doyla począwszy, gdzie pierwszy raz mamy okazję poznać Sherlocka Holmesa. Właśnie dzięki takim sprawom jak ta przy Road Hill, w ogóle stworzono taki zawód jak detektyw, a autorka bardzo ciekawie opisała ich sposoby pracy oraz dedukcji, na podstawie innych ciekawych spraw rozwiązywanych w tamtych czasach.

Dla mnie czytanie było wielką rozrywką, właśnie dzięki umiejętnemu przedstawieniu brytyjczyków w tym właśnie historycznym okresie. Jako "anglomaniaczka", odczuwałam dziką przyjemność w opisach dziewiętnastowiecznych zwyczajów sądowych, policyjnych, mieszczańskich jak i rodzinnych. Wiele się dowiedziałam i naprawdę byłam poruszona, chociażby rolą prasy w tamtych czasach. Nie myślałam, że ludzie już wtedy tak bardzo wierzyli słowu pisanemu i z tak wielką pasją oddawali się plotkom, insynuacjom i dywagacjom na jej łamach, szczególnie gdy artykuły dotyczyły przestępstw i brutalnych mordestw. Dzisiejszy "Fakt", przy tamtejszych dziennikach to zdecydowanie "pan Pikuś".

Auroka pisząc tą książkę naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty. Posługując sie bardzo dokładnie gazetami z tamtego okresu, aktami sądowymi, raportami a także książkami juz wcześniej napisanym na temat morderstwa na Road Hill. Z ilu tekstów źródłowych naprawdę korzystała pokazuje nam liczba przypisów na końcu ksiązki sięgająca prawie 60 stron!

Brnąc przez bardzo ciekawe etapy śledztwa, zapominamy jednak o najważniejszym, czyli ofierze. Małym Seville'u Kent, który przecież był żywym chłopcem zamordowanym przez członków własnej rodziny. Na końcu autorka wyjaśnia więc bardzo interesujaco:

"Czytając słowa Stapletona( J. W.Stapleton "The Great Crime of 1860", rozdział dotyczący sekcji zwłok małego Seville'a) , przypomniałam sobie nagle, że ten chłopczyk przecież kiedyś żył. Rozwiązując zagadkę jego śmierci, zupełnie zapomniałam o nim samym.
Byc może taki właśnie jest cel śledztwa prowadzonego przez detektywa, zarówno prawdziwego jak i fikcyjnego - przeobrazić sensację, przerażenie i żałobę w zagadkę, którą następnie się rozwiąże i sprawi że nas opuści(...) Książkowy detektyw zaczna od konfrontacji z morderstwem a kończy uwalniając nas od niego. Oczyszcza nas z poczucia winy. Zdejmuje nam z barków dręczącą niepewność. Odsuwa widmo śmierci."

Książka bardzo mi się podobało, pod każdym względem. Czekam więc na dalsze książki Wydawnictwa WAB z serii Zbrodnie Prawdziwe i mam nadzieję, że będą równie ciekawe

A za zachęte niech posłuży jeszcze opinia Doris Lessing z wnętrza okładki:

"Nie znam innej książki, która tak szybko przenosi czytelnika w zapachy, smaki i atmosferę tamtej epoki"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony Parasol

Zdecydowałam się iść za ciosem i dlatego dziś ‘na tapecie’ książka kolejnego polskiego autora. Wybrałam historię opartą (podobno) na tajnych aktach sł...

zgłoś błąd zgłoś błąd