Żony ze Stepford

Tłumaczenie: Anna Celińska
Wydawnictwo: Phantom Press
5,76 (294 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
29
7
64
6
65
5
66
4
24
3
26
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Stepford Wives
data wydania
ISBN
838543268X
liczba stron
156
język
polski

Idealne miasto Stepford: niski wskaźnik przestępczości, raj dla szczęśliwych rodzin, dobrze utrzymane trawniki, bogate i czyste domy.

Idealne żony ze Stepford: piękne, posłuszne, zadbane, niewymagające. Mężczyźni ze Stepford chcą mieć właśnie takie żony. Trudno sobie wyobrazić, jak daleko mogą się posunąć, aby dostosować rzeczywistość do swoich wymagań...

 

Brak materiałów.
książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2012-05-25
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 maja 2012

Czytałam gdzieś, żeby nie spodziewać się po tej książce zbyt wiele. Że w porównaniu do "Dziecka Rosemary" wypada nijak, żeby nie powiedzieć marnie. Właściwie dobrze, że przeczytałam te słowa po fakcie. Dużo się po niej spodziewałam i... miałam rację.

Czasami w przypływie sił umysłowych (co dzieje się bardzo rzadko i na kacu) ;-) myślę sobie, że jestem szczęściarą, żyjąc właśnie w tych czasach. Mogę założyć spodnie, wyjść sama na spacer i zapalić papierosa. Nieuczesana i nieumalowana paradować cały dzień w koszuli nocnej. Albo lepiej! Przeleżeć cały dzień w łóżku z książką w ręku. Mężczyźni teraz gotują, sprzątają i zajmują się dziećmi, a korzystają na tym obie strony. Ona ma czas dla siebie a on spokojny, szczęśliwy dom bez wiecznie utyskującej żony, dziamgającej mu nad uchem, jakim to nie jest tłustym obibokiem.

A co jeśli mężczyznom wcale nie odpowiada taki model życia? I jeśli w tajemnicy przed kobietami szukają sposobu na stworzenie żony idealnej, żywcem wyjętej z reklamy?

Zawsze pięknej, oddanej domowi i rodzinie, przynoszącej kapcie niemalże w zębach i z uśmiechem na pełnych ustach. Powiem Wam coś. W pewnym małym miasteczku faceci znaleźli na to sposób.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego książka ma w sieci tyle złych opinii. A to nie ma w niej mistycyzmu, a to język za prosty, a to akcja jak flaki z olejem... Absolutnie się nie zgadzam!! W książce mistycyzmu brak, bo to NIE jest "Dziecko Rosemary". Akcja jest powolna i "jak żółw ociężała", bo takie jest życie w Stepford. Językowi też nie mam nic do zarzucenia - łatwy i przyjemny, to fakt, ale jednocześnie nadający całości małomiasteczkowy, prosty klimat. Nie wiem, jak czytali tę książę ci, który twierdzą, że nie ma w niej napięcia i poczucia zagrożenia. Zakończenie - zgoda, lekko przewidywalne. Ale to nie jest kryminał, tu nie ma być zagadki z serii "kto zabija"!

Książkę czyta się świetnie, pochłonęłam ją w całości na śniadanie, uwielbiam, kiedy akcja jest powolna, a niepokój aż się wylewa z kolejnych stron... Czasami to mały gest, czasem mocniejszy podmuch wiatru... Grunt, że działa i sprawia, że czułam się nieswojo. Małomiasteczkowy klimat, gdzie pozornie nic się nie dzieje i wszyscy żyją długo i szczęśliwie jest chyba jednym z moich ulubionych motywów wykorzystywanych w powieściach grozy. Potwierdza tylko moją tezę, że jeśli coś jest zbyt dobre, musi być złe ;-)
Książkę polecam po stokroć, ja przeczytałam ją w nieco ponad dwie godziny. Oczywiście na tapecie mam teraz film, ale OSTRZEGAM - są dwa. Ja będę oglądać ten 1975 roku i Wam też tak radzę. Nowy film z 2004 jest bardziej oparty książkowych motywach niż ekranizacją. I chyba to jest główny powód negatywnych recenzji książkowych...

*Złośliwa uwaga na przyszłość: IRA LEVIN TO FACET

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elegia dla bidoków

Co wyniosłam z tej książki? Że patologia wszędzie jest taka sama. A tak zupełnie na poważnie - oczekiwałam jednak czegoś zupełnie innego. Nie wiem czy...

zgłoś błąd zgłoś błąd