Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy

Tłumaczenie: Maria Sabiłło-Widera
Wydawnictwo: Logos
7,13 (823 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
82
9
118
8
168
7
206
6
123
5
50
4
20
3
34
2
10
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Captivating. Unveiling the mystery of a woman's soul
data wydania
ISBN
83-86941-45-6
liczba stron
228
język
polski
dodała
malinowy_rum

Każda kobieta tęskni, by być kochaną, by odegrać niezastąpioną rolę w wielkiej przygodzie, oraz by posiadać własne piękno do odsłonięcia. Przypatrz się swoim ulubionym filmom. Przypomnij sobie zabawy z czasów, gdy byłaś małą dziewczynką. Te pragnienia tkwiące w twoim sercu pochodzą od Boga i stanowią część Jego zamysłu wobec Ewy. Mówią ci prawdę o tym, kim jesteś jako kobieta, i jaką masz...

Każda kobieta tęskni, by być kochaną, by odegrać niezastąpioną rolę w wielkiej przygodzie, oraz by posiadać własne piękno do odsłonięcia. Przypatrz się swoim ulubionym filmom. Przypomnij sobie zabawy z czasów, gdy byłaś małą dziewczynką. Te pragnienia tkwiące w twoim sercu pochodzą od Boga i stanowią część Jego zamysłu wobec Ewy.

Mówią ci prawdę o tym, kim jesteś jako kobieta, i jaką masz odegrać rolę.

Dlatego każda dziewczynka zadaje podstawowe pytanie:

"Czy jestem śliczna? Czy się mną cieszysz?". Odpowiedź, jaką uzyskałaś na to pytanie w swojej młodości, ukształtowała cię w kobietę, którą obecnie jesteś. Dla większości z nas była to odpowiedź niewłaściwa. Wszystkie czujemy się poranione. Ale nadal potrzebujemy odpowiedzi. Wciąż tkwi w nas pragnienie, by wiedzieć: "Czy jestem urzekająca?".

Przypomnij sobie, a może nawet odkryj po raz pierwszy - że jesteś urzekająca.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 153
justynab50 | 2018-04-16
Przeczytana: kwiecień 2018

Otrzymałam książkę w prezencie. Jest to jedyny powód, dla którego mam ją na półce i w ogóle zdecydowałam się ją przeczytać. A w zasadzie wielokrotnie się decydowałam, bo przebrnięcie raz a porządnie jest chyba niemożliwe.

Pan John Eldredge zasłynął wcześniej "Dzikim Sercem", czyli męskim odpowiednikiem "Urzekającej". Pani Stasi jest jego żoną i współautorką (doprawdy nie wiem, która z tych funkcji jest dla nich ważniejsza w kontekście pisania książki). Chcę wierzyć, że umieszczenie Johna jako autora to głównie zabieg marketingowy, bo na okładce dobrze wygląda "AUTOR BESTSELLERA". Jego żona nie ma tak wielu zasług i być może sama nie dałaby sobie rady.
I dokładnie tak jest też z całą powyższą pozycją.

Bo dlaczego książkę dla mężczyzn pisze mężczyzna, a tę dla kobiet - kobieta i mężczyzna? Dzieło państwa Eldredge nam to wyjaśni - kobieta to tylko taki ładny dodatek do mężczyzny. Autorzy nie chcą wyjść na seksistów, więc wrzucają od czasu do czasu przykłady ich znajomych singielek z sukcesami, które nie lubią plotek, makijażu, przebieranek i opieki nad dziećmi. Robią to, by zaraz potem przyznać, że tak właściwie to w głębi duszy każda kobieta jest uległa, lubi plotki, makijaż, przebieranki i opiekę nad dziećmi.

Ciągła generalizacja to jedno ze znamion "Urzekającej". KAŻDA kobieta chce rządzić (choć oczywiście nie jest to jej przeznaczone), KAŻDA jest zraniona, KAŻDA jest taka a taka. W różnych wariantach jest to czytelnikowi nonstop powtarzane, bo powtórzenia to kolejna cecha charakterystyczna tego utworu.

Odnoszę wrażenie, że książka jest skierowana głównie do wierzących pań w średnim wieku, by te mogły się utożsamić z wizją kreowaną przez autorów. Ci chyba założyli sobie, że taka "przeciętna" kobieta pewnie w dzieciństwie przebierała się w ubrania mamy i chciała być księżniczką, pewnie obecnie ma ukochane dzieci, pewnie przeżyła kiedyś wielką miłość oraz wielkie rozczarowanie lub odrzucenie, pewnie kiedyś na skraju załamania zwróciła się o pomoc do Boga, pewnie ma ze dwie przyjaciółki do plotkowania, pewnie lubi czasem dogodzić sobie ładnym ciuszkiem i makijażem, więc znajdzie kilka fragmentów dla siebie by móc pokiwać głową w zadumie, przyznać "no tak, tak właśnie jest jak piszą" i móc sobie wmawiać, że po prostu taka jest jej natura i nadal może czekać na księcia z bajki, który ją ocali.

Poza samą treścią, która po prostu nie odpowiada mi światopoglądowo, literacko też niespecjalnie się broni. Oprócz wymienionego przeze mnie powtarzania się, brzmi momentami tak nieudolnie patetycznie, że aż pretensjonalnie.
Nie polecam, a już szczególnie nie polecam (co jak widziałam robią niektórzy w opiniach) kobietom młodym lub zagubionym, będącym w krytycznym momencie życia. Ta pozycja naprawdę w niczym nie pomoże.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Masa o pieniądzach polskiej mafii

Czytałem wszystkie książki, gdzie "słynny" Masa jest współautorem. Były książki o wszystkim (o porachunkach, o kobietach, o żołnierzach itp)...

zgłoś błąd zgłoś błąd