Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Matka ryżu

Tłumaczenie: Andrzej Grabowski
Wydawnictwo: Świat Książki
7,52 (523 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
45
9
98
8
118
7
155
6
65
5
29
4
6
3
3
2
2
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Rice Mother
data wydania
ISBN
978-83-731156-1-3
liczba stron
478
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Grażyna

Pełna magii malajska saga rodzinna obejmująca okres od początku lat 30. XX wieku do współczesności. Centralną postacią jest urodzona na Cejlonie Lakszmi. Po szczęśliwie spędzonym dzieciństwie, mając 14 lat, opuszcza rodzinny kraj i wyjeżdża na Malaje. Za namową swatki matka przyjmuje w jej imieniu propozycje małżeństwa złożoną przez trzykrotnie starszego od dziewczynki wdowca, rzekomo...

Pełna magii malajska saga rodzinna obejmująca okres od początku lat 30. XX wieku do współczesności. Centralną postacią jest urodzona na Cejlonie Lakszmi. Po szczęśliwie spędzonym dzieciństwie, mając 14 lat, opuszcza rodzinny kraj i wyjeżdża na Malaje. Za namową swatki matka przyjmuje w jej imieniu propozycje małżeństwa złożoną przez trzykrotnie starszego od dziewczynki wdowca, rzekomo człowieka majętnego. Okazuje się, że Aja nie jest osobą, jakiej się spodziewała, lecz ubogim , pozbawionym ambicji urzędnikiem, mieszkającym w drewnianym domku na palach. Lakszmi nie poddaje się rozpaczy, bierze los w swoje ręce.

Mając dziewiętnaście lat ma już szóstkę dzieci, w tym parę bliźniaków, które są dla niej jedyną radością rodziny, uosobieniem Matki Ryżu, jednej z najstarszych bogiń czczonych w Azji Południowo - Wschodniej, życiową. Lakszmi staje się prawdziwą głową i ostoją zapewniającej dostatek i szczęście.

 

pokaż więcej

książek: 731
Kinqa | 2010-11-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Są takie książki, które zaczynasz czytać i mimowolnie się uśmiechasz. Cieszysz się, że wśród tylu ciekawych, mniej ciekawych i kompletnie nieciekawych lektur trafiłeś na prawdziwą perełkę. Wiesz już, że ta książka w pełni Cię pochłonie, sprawi, że wszystkie ważne dotąd obowiązki zejdą na dalszy plan a Ty bez reszty zatracisz się w czytaniu.
Przed Wami igła znaleziona w stogu siana - "Matka Ryżu".

Po przeczytaniu pierwszych stron powieści, błędnie założyłam, że książka opowiadać będzie historię, jakich czytałam dotąd wiele. Ona- czternastoletnie jeszcze dziecko, zmuszona jest poślubić 37 letniego, ponoć majętnego wdowca z dwójką dzieci gratis. On – stary, gruby brzydki okaże się tyranem, który swą żonę będzie traktował jak niewolnicę, będzie ją bił, gwałcił i poniżał..
Pomyliłam się. I choć faktycznie 14letnia Lakszmi poślubiła starego(jak dla niej) i niezbyt urodziwego Aię, na tym kończą się porównania i podobieństwa do męża kata i sadysty.
Aja kochał Lakszmi nad życie. Gotów był całować ziemię, po której jego ukochana żona stąpała. Kochał ją niezmiernie i bezgranicznie, chociaż zdawał sobie sprawę, że nie jest to miłość odwzajemniona. Lakszmi go nie kochała, co więcej – brzydziła się i gardziła nim.

Książka przedstawia historię czterech pokoleń malajskiej rodziny. Nie będę opisywać ich losów by przez przypadek nie ujawnić zbyt wielu szczegółów. Dodam tylko, że dzieje kolejnych pokoleń nie są szczęśliwe. Zarówno Lakszmi, Aja, jak i ich dzieci, wnuki oraz prawnuczka nie zaznają w swym życiu wiele radości. Każda z tych osób doświadczy w życiu uczuć smutku, rozpaczy i żałoby.

Książkę dostałam od siostry w prezencie imieninowym . Wręczyła mi ją z najlepszymi życzeniami dodając: „miałam Ci kupić nową książkę Sparksa ale akurat w księgarni jej nie mieli”.
Mam ochotę pobiec do księgarni XY i podziękować im za brak Sparksa :)
Nie to, żebym nie lubiła jego książek, jednak w porównaniu z „Matką ryżu” Sparks musi zejść na niższy stopień podium.

I wiecie co? Uważam, że wydawnictwo Albatros powinno pomyśleć nad zakrojoną na szeroką skalę promocją książki „Matka ryżu”.
Myślę, że idealny byłby slogan w stylu „Satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy”. Jestem pewna że osób niezadowolonych będą ze świecą szukać :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwoździe do ich trumien

Nie będę się rozpisywał. Kolejna solidna powieść o Harrym Schulzu, choć z nieco prostszą fabułą niż trzy poprzednie. Niestety,po raz kolejny autor z j...

zgłoś błąd zgłoś błąd