Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,71 (2189 ocen i 215 opinii) Zobacz oceny
10
242
9
558
8
434
7
566
6
182
5
138
4
26
3
30
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long Walk
data wydania
ISBN
9788372554574
liczba stron
244
słowa kluczowe
powieść, gra, chłopcy
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Mroczna, alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych. Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na zasady fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2006

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielki_Marsz-p-1377-.html

Brak materiałów.
książek: 1068
Andzia | 2012-01-05
Przeczytana: 04 stycznia 2012

Ta książka zapada głęboko w pamięci, jestem świeżo po jej przeczytaniu, ale już wiem, że szybko o niej nie zapomnę. I to jest kolejny dowód na mistrzostwo Kinga. On mógłby napisać całą książkę o szklance mleka, a zrobiłby to w taki sposób, że czytelnik czytałby o tej szklance w napięciu, a po skończeniu książki bałby się wziąć takie mleko do ust. Słowa Kinga osiadają na ludzki umysł i kierują myślami. Bo chyba każdy kto czytał Wielki Marsz czytał z lekką zadyszką, męcząc się i czując wyimaginowane skurcze nóg. I choć tylugodzinny (ba, tyludniowy) marsz jest dla naszej głowy nie do wyobrażenia to jednak czujemy z bohaterami ból, rozpacz, słabość, czujemy wszystko to, co oni w danej chwili odczuwają, kiedy wygrywają z samym sobą lub przegrywają. To niesamowite, że choć King pisze o takich absurdach, w sumie o tak bardzo abstrakcyjnej dla nas sytuacji to jednak w głowie pojawiają się tak realistyczne obrazy. Każdy kto dopiero sięga po tę książkę może sobie pomyśleć "Jaka bzdura 266 stron o marszu i tak będą szli szli i szli". Ale w tej książce nie ma ani jednej strony nudy. I co najważniejsze, nie ma w niej banału. Są niezwykłe przemyślenia o życiu, przemijaniu, o przyjaźni i miłości. Każdy bohater jest tak dokładnie zarysowany, że przy stracie jednego po drugim ma się wrażenie, że właśnie giną nasi dobrzy znajomi. I oczywiście powtarzające się pytanie "Kto wygra?" popędza nas do przodu aż dochodzimy do enigmatycznego zakończenia, które każdy może zinterpretować na swój sposób. I dziękuję Kingowi za to, że po Wielkim Marszu mogłam sobie dowolnie wybrać co chciałabym zrobić z zakończeniem, bo po tak wyczerpującej umysł lekturze należy nam się choć decyzja ostateczna. W zasadzie byłabym rozczarowana gdyby to autor podjął tę decyzję sam. Brawa dla Kinga, po przeczytaniu tej książki długo jeszcze siedziałam i patrzyłam na okładkę. Przerażająca. Ale jakże wymowna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katedra Marii Panny w Paryżu

Zachęcony musicalem i disneyowską adaptacją sięgnąłem po tę książkę. Historia okazała się być jednak dramatycznie różna od tej przedstawionej czy to w...

zgłoś błąd zgłoś błąd