Mistrz i Małgorzata

Wydawnictwo: Gazeta Wyborcza
8,41 (39943 ocen i 2351 opinii) Zobacz oceny
10
11 199
9
11 626
8
7 065
7
6 035
6
2 088
5
1 080
4
319
3
359
2
71
1
101
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2425)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 148
Makrauchenia | 2019-07-06
Na półkach: Przeczytane

Drogi Książę, jestem zachwycona! Niezmiennie, od wielu lat.

książek: 501
Joanna | 2019-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2019

Nie taki diabeł straszny jak go malują.

Historia zaczyna się od śmierci pod kołami tramwaju, którą przepowiedział przyszłemu nieboszczykowi przechodzień. A był nim nikt inny jak sam diabeł. Od tego momentu w Moskwie zaczyna się jazda bez trzymanki. Masowo wariują ludzie, są oszukiwani przez diabła i jego świtę. Pieniądze zmieniają się w osy, po ulicach biegają roznegliżowane kobiety a milicja próbuje to wszystko podciągnąć pod masową hipnozę.
Pośród tego zgiełku poznajemy Mistrza i Małgorzatę. Kochają siebie ponad wszystko ale on jest złamany i nie chce jej krzywdzić. Dlatego ją porzuca. Małgorzata zdecydowana jest na wszystko aby go odzyskać, wejdzie nawet w spółkę z diabłem.
Dzięki tym dwóm watkom poznajemy dwa oblicza złego. Z jednej strony sieje zamęt, z drugiej okazuje miłosierdzie. Tak na prawdę nie można powiedzieć, żeby diabelska drużyna siała śmierć i zniszczenie. Fakt, są dwa trupy i trochę strat materialnych ale tak na prawdę to nic się nie stało. Przez Moskwę...

książek: 675
Rossellinique | 2019-07-02
Przeczytana: 01 lipca 2019

Jestem rozczarowana

Klasyk literatury! Must have do przeczytania! Pozycja obowiązkowa! Majstersztyk!
Ojj wiele przeróżnych słów zachwytu słyszałam i czytałam opisujących ten utwór, niestety i to bardzo niestety ja pod żadnym z nich się nie podpisuję.
Przede wszystkim utwór nie dla każdego, jak widać choćby tutaj opinie są bardzo skrajne, od zachwytu po rozczarowanie.
Nie mam problemu z elementami fantastyki, scenami gorszącymi, nie jestem wymagająca bo jedyne czego oczekuję od każdego utworu to by mnie zaciekawił i wciągnął w swoją historię.
O ile pierwsza część była ciekawa i logiczna i czytało się ją z przyjemnością to po drugiej połowie książki zaczęło być coraz gorzej i gorzej, absurd gonił absurd i były one po nic.
Strasznie się zawiodłam, myślałam że będę szczęśliwa i zachwycona bo przeczytam coś co bardzo się mi spodoba, a tu taki klops.
Jedną zaletę ta książka ma, teraz sięgając po ‘klasyki’ będę wobec nich ostrożniejsza, dużo ostrożniejsza z oczekiwaniami.

książek: 98
modiglovinne | 2019-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2019

Nie tego się spodziewałam.

książek: 11
Allsahir | 2019-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2019

Nie można odmówić autorowi świetnych pomysłów oraz wielkiej kreatywności i oryginalności. Pełno tu absurdu, jednak w przeciwieństwie do ,,Ferdydurke" tutaj ten absurd jesteśmy w stanie kupić i czuć, że powieść ma logiczny sens. Bułhakow bezwzględnie krytykuje rosyjskie społeczeństwo i wyśmiewa się z wad swoich rodaków. Humor mi się podobał, wiele razy się szeroko uśmiechnąłem czytając. Czasami powieść miała bardzo dobre tempo, czasami jednak trochę się ciągnęła i była nudnawa. Fragmenty zbliżone do baśni miały wprawdzie swój klimat, ale nie podobały mi się. Co do bohaterów miałem różne odczucia, jedni byli naprawdę świetni, choćby Behemot ( już wiem jak kiedyś nazwę kota ), ale też denerwujący jak np. tytułowa Małgorzata. W ogólnym rozrachunku powieść dobra, ciekawa, przyjemna, jednak wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła. Dlaczego wielu twierdzi, że to najważniejsza powieść XX wieku nie mam pojęcia.

książek: 159
alexvonrybka | 2019-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2019

A mnie nie zachwyca.

książek: 68
WiTdonWiTo | 2019-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Coś mi się wydaje, że jeszcze kiedyś będę musiał ją ponownie przeczytać żeby to sobie poukładać w głowie. To taka Alicja w krainie czarów ale w wersji dla dorosłych i z udziałem najmroczniejszych sił zła. Przyznam, że wszystko tutaj wydaje mi się chore. Ale właśnie to czyni tą książkę wyjątkową.

książek: 15
Krystian Dakrzycki | 2019-06-15
Przeczytana: 31 maja 2019

- Jestem zachwycony!
Behemot nawet nie uraczył mnie spojrzeniem, siedząc za stołem i wcinając kiszone ogórki wybierane prosto z pękatego słoja, którymi zagryzał okowitę.
- Tak, tak, wiemy - Fagot przygładził wąsik i poprawił spoczywające na nosie pince-nez. Odwrócił się do kota. - Piekielny skwar, nie sądzisz?
- Byłem raz w Moskwie podczas takich upałów - Behemot nalał w trzy kieliszki samogonu, wypijając od razu swój. - Co to za miasto! Ta gorąca atmosfera! Mandarynki i pomarańcze!
- Jesiotry długie jak pociągi! - zawtórował Korowiow, wypijając palący gardło płyn, który na nim jednak nie wywarł żadnego wrażenia.
- A pociągi rozgrzane jak samowar!
- Ale ludzie jacyś mało rozrywkowi... na ulicach cichosza.
- No, tutaj to leje na Brackiej, więc też się chowają.
- Jestem zachwycony! - krzyknąłem, wychylając kielich księżycówki.
- Wiemy, wiemy... - mruknął tym razem Behemot. - Messer, a Pan? Jak Pan znosi upał?
Woland wzruszył tylko ramionami, na które miał narzuconą koszulę nocną, nie...

książek: 674
Edyta | 2019-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2019

Ależ mnie wymęczyła ta książka. Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam coś tak potwornie nudnego. Bez ładu, bez składu, chaos i masakra. Ani Mistrz, ani Małgorzata nie przekonali mnie do siebie. Moje rozczarowanie jest ogromne, bo chyba już w czasach liceum myślałam o przeczytaniu Bułhakowa (wtedy była to lektura uzupełniająca, której nie omawialiśmy na polskim) i od tego czasu mój apetyt ciągle rósł, a tu taki pasztet. Dlatego ośmielam się stwierdzić, że dla mnie to rozczarowanie stulecia. Gdyby nie pewne czynniki zewnętrze dopingujące mnie, żeby wytrwać do końca, pewnie rzuciłabym to w diabły dawno temu.
Zastanawiałam się bardzo intensywnie nad tym skąd bierze się zachwyt innych czytelników i nie jestem w stanie tego pojąć. Sięgnęłam nawet po opracowanie lektury, żeby sprawdzić czy dobrze to wszystko zrozumiałam i wychodzi na to, że zrozumiałam, ale piękna i niezwykłości 'Mistrza i Małgorzaty' nadal się nie doszukałam.

książek: 146
Narish | 2019-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2019

Czytając miałam wrażenie, że mimo iż postacie są przerysowane dowcip jest perfekcyjnie wyważony. Niestety czym dalej ku końcowi, tym w moim mniemaniu gorzej. Zdecydowanie bardziej przemawiała do mnie pierwsza część - tajemnicza, z subtelnymi fantazyjnymi wstawkami, i wolałabym żeby reszta została zachowana w takim tonie.

Pomijając symbolikę, książka jest wyjątkowa ze względu na to, że świetnie obrazuje ciąg przyczynowo skutkowy. Nie od razu dowiadujemy się kim są tytułowi Mistrz i Małgorzata. Historie i motywy zaplatają się, a każdy rozdział odsłania kolejne pola układanki. Nic nie jest czarno-białe. Każdy bohater ma swoje uzasadnione motywy działania. Nawet szatan nie jest aż taki zły.

Nad alternatywną historią śmierci Jezusa będę się jeszcze długo zastanawiać.

zobacz kolejne z 2415 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Razem czy osobno? W łóżku czy w plenerze?

Najczęściej pada pytanie o to, co czytać. Równie dużo wątpliwości może jednak nasunąć także wątpliwość, gdzie oddać się lekturze. Jakie miejsca do czytania wybierają Polacy? Jako że w majówkę wszyscy wyjeżdżają, Marcin Waincetel sprawdza nietypowe praktyki czytelnicze, którym można się oddawać nie tylko w łóżku, lecz także poza domem.


więcej
Zapraszamy na sabat!

Jak minęła wam noc? Nie zauważyliście przypadkiem jakiegoś nadmiernego poruszenia wśród kotów i nietoperzy? Nie mignęła wam gdzieś na skraju widzenia miotła, wprawiona dziwną mocą w ruch? O tym, że wszystko było możliwe – bowiem za nami noc Walpurgi, czyli największy sabat czarownic w roku – pisze użytkowniczka brzanka, rozpalająca dzisiaj kociołek zamiast grilla.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd