pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Anioł Stróż
Julie Barenson zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym Jim obiecuje jej, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego... Julie Barenson zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym Jim obiecuje jej, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga, któremu nadaje imię Śpiewak. Mijają cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości i zaczyna przyjmować zaproszenia na randki. O względy dziewczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, zachowujący się jak prawdziwy dżentelmen, w którym Julie dostrzega pokrewną duszę - pomimo, że ukochany pies go nie akceptuje i odnosi się do niego z wrogością. Wielką przyjaźnią darzy natomiast nieśmiałego Mike'a - najlepszego przyjaciela zmarłego męża, który skrycie kocha się w Julie. W zachowaniu jednego z mężczyzn odkrywa coś niepokojącego i daje mu kosza. Opętany obsesyjną zazdrością mężczyzna, którego przeszłość skrywa mroczną tajemnicę, nie rezygnuje i zamienia jej życie w koszmar. pokaż więcej.
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
30ostatnia dodana przez Liwia, 2 tygodnie 1 dzień 13 godzin 6 minut temu, w grupie Ciekawe książki i wyjątkowe ks...
-
138ostatnia dodana przez Książkowo, 2 tygodnie 1 dzień 20 godzin 17 minut temu, w grupie Tarnów i Okolice
-
325
Opinie czytelników
Nicholas Sparks zasłyną z pisania historii miłosnych. Nie przeczę, że wychodzi mu to bardzo dobrze, ale zastanawia mnie co go pchnęło do stworzenia thrillera z prawdziwego zdarzenia. Może znudziła go rutyna, w kółko i w kółko miłość... dwoje ludzi się spotyka i rozchodzi, potem do siebie wracają i wszystko kończy się happy endem. A tu nagle w ,,Aniele Stróżu" (niby kolejna powieść miłosna) odnajduję umysł psychopaty. I zaczyna się dziać...
Książka od początku owiana jest tajemnicą. Śmierć męża głównej bohaterki Julie, tajemniczy, ŻYWY prezent, który okazuje się być psem. List od ukochanego, w którym mówi, że zostanie on jej aniołem stróżem, a zwierzak dotrzymywać jej będzie towarzystwa. I tak rozdział po rozdziale dochodzimy do miejsca, kiedy Julie pozbierała się wreszcie do kupy i zaczęła umawiać się z mężczyznami, by móc znowu powiedzieć: kocham. Pewnego razu poznaje Richarda. Przystojnego, bogatego mężczyznę o normalnym charakterze, bez dziwnych nawyków, na pierwszy rzut oka ideał!...
Całkiem zgrabnie napisana powieść - na poły romans,na poły thriller.
Julie nie potrafi pogodzić się ze śmiercią ukochanego męża.Niespodziewanie otrzymuje paczkę i list - prezent od zmarłego,który przewidział taki stan rzeczy i postanowił pomóc żonie w powrocie do normalnego życia.
Ostatnim podarunkiem jest pies,dog niemiecki,o imieniu Śpiewak.W liście mąż obiecuje jej,że będzie jej aniołem stróżem i prosi,by ułożyła sobie życie na nowo.
Nie jest to jednak takie proste,pogrążona w żałobie Julie przez długi czas poprzestaje na kojącym towarzystwie psa.
Po kilku latach poznaje przystojnego Richarda,który wydaje się być mężczyzną idealnym i zdaje się rozumieć wszelkie uczucia i potrzeby Julie.Jej podejrzeń nie wzbudza fakt,że Śpiewak nie toleruje jej nowego towarzysza życia.Przepada za to za przyjacielem Julie,który skrycie się w niej kocha - nieśmiałym Mikiem.Także ona wkrótce obdarza go swoim uczuciem i rozstaje się z Richardem.
W tym momencie czarujący odtrącony mężczyzna pokazuje swoje...
'Anioł Stróż' to powieść lekka w czytaniu, przy której można na moment odpocząć i zrelaksować się po ambitnych pozycjach. Jednak w moim przekonaniu Nicholas Sparks stworzył bardzo przewidywalną fabułę - cały przebieg akcji udało mi się odgadnąć po kilkunastu stronach - i jakoś nie czułam, że czytam książkę, w której został połączony romans i thriller. Dla mnie była to małomiasteczkowa historia, bez jakiegokolwiek przewagi jednego z dwóch podanych przeze mnie gatunków. Mimo to bardzo polubiłam Śpiewaka i Mike'a. Oczywiście, Julie też.
Jeżeli ktoś chce przeczytać opowieść o miłości z napięciem rodem z filmów sensacyjnych pióra Sparksa, to polecam 'Bezpieczną przystań' - lepiej i ciekawiej napisana niż 'Anioł Stróż'.
Tym razem z doborem lektury zdecydowanie przesadziłem. Czytywałem już literaturę przeznaczoną dla kobiet, wiele z takich pozycji podobało mi się i wiele z nich zawsze ciepło, miło wspominam. Na Anioła stróża skusiłem się właściwie po przeczytaniu kilku pochlebnych recenzji oraz opisu z okładki. Powiedziałem sobie, co mi szkodzi? Wszak ma to być thriller. Czytelnicy w swoich recenzjach zapewniali, że podczas lektury odczuwali zdenerwowanie i napięcie towarzyszące zaskakującym elementom fabuły. A na koniec miały być łzy.
Napięcie jakie towarzyszyło mi podczas czytania tej powieści, mógłbym porównać pewnie z tym, które odczuwa się podczas oglądania cztery tysiące dwieście siedemdziesiątego odcinka Mody na sukces. A łzy? Faktycznie, pojawiły się w moich oczach, ze szczęścia. Szczęścia zwiastującego koniec książki.
Książka jest naiwna, momentami słabo pomyślana. Nie będę może zagłębiał się w szczegóły, nie chcąc zdradzać fabuły powieści. Uważny czytelnik będzie pewnie wiedział o co chodzi...
Julie Barenson została wdową w wieku 25 lat.Wraz z listem pożegnalnym od zmarłego męża dostaje prezent-psa,któremu nadaje imię Śpiewak.Po czterech latach Julie dojrzewa do nowego związku.O jej względy stara się Richard z pozoru sympatyczny facet oraz Mike-najlepszy przyjaciel zmarłego męża.Powieść jest połączeniem romansu z thrillerem,dobrze się czyta.
„Dopóki śmierć nas nie rozłączy”. Dobrze nam znany fragment przysięgi małżeńskiej. Przysięgi, którą składają sobie narzeczeni i pod której pieczęcią idą przez dalsze życie, razem się starzejąc. Ale los bywa zmienny. Dożycie wspólnej starości często okazuje się niemożliwe. Zdarza się też tak, że wdową/wdowcem zostaje osoba młoda, kilka lat po ślubie. W takiej chwili pozostaje tylko samotność, smutek, rozpamiętywanie wspólnie spędzonych chwil. A przecież życie ciągle idzie na przód, kiedyś w końcu trzeba się pozbierać i zacząć normalnie żyć…
W takiej sytuacji znalazła się Julie Barenson. Została wdową w wieku dwudziestu pięciu lat po tym jak jej mąż Jim przegrał walkę z guzem mózgu. W Boże Narodzenie rok po jego śmierci Julie otrzymuje dziwną przesyłkę. Jak się później okazało w środku był pies, dog niemiecki, któremu nadała imię Śpiewak. Psa tego otrzymała od Jima. Do paczki dołączony był list, w którym tłumaczy on motywy z powodu, których dał jej taki a nie inny prezent, prosi by nie...
Jejku !!! Zakochałam się w tej książce :) naprawdę genialna. Sparks połączył romans z thrillerem, przez co książka trzyma w napięciu i nie można wytrzymać jaki będzie finał. Oczywiście, końcówka była jak to u Sparksa, trochę dobra, trochę zła i za tą złą jestem naprawdę na niego zła ;/. Jak to ja, również płakałam - całą końcówkę przeryczałam. A jakże.! Akurat mnie to nie dziwiło, bo większość (jeśli nie wszystkie) wycisnęły ze mnie chociaż jedną łzę. Naprawdę cudowna powieść. Kolejny raz Sparks udowodnił, że jest geniuszem pióra :). Powinni rozdawać Oskary w tej dziedzinie. On by na niego zasłużył. Zostały mi jeszcze dwie książki Sparksa - "Na ratunek" i "Trzy tygodnie z moim bratem" i mam nadzieję, że będą równie dobre jak reszta. Ale to już swoją drogą :P
Książkę naprawdę gorrrąco polecam.
"Ludzie dzielą się na dwie kategorie.Na tych, którzy patrzą przez przednią szybę, oraz na tych, którzy zerkają we wsteczne lusterko."
— Nicholas Sparks
"Anioł Stróż"
Miła przyjemna lektura do połowy, a potem zaczyna się dreszczyk emocji dzięki czemu książka nie jest nudnym romansidłem. Bardzo szybko czyta się, i choć nie jestem miłośniczką romansów tą książkę jak najbardziej polecam ponieważ jest połączeniem romansu i thrilleru.
Moim zdaniem bardzo przeciętne romansidło, które momentami próbuje być thrillerem.
Książka opisuje losy Julie Barenson, której życie od dzieciństwa nie było łatwe. Wychowywana jedynie przez matkę nadużywającą alkoholu, która systematycznie sprowadzała nowych, podejrzanych, mężczyzn do domu, szybko nauczyła się samodzielności. Kiedy była nastolatką matka wyrzuciła ją na ulicę podczas jednej z awantur. Właśnie po tych wydarzeniach Julie poznaje swojego przyszłego męża, za którego namową udaje się do Swansboro, małego miasteczka w Karolinie Północnej. Mogłoby się wydawać, że dobra passa nareszcie uśmiechnęła się do kobiety, niestety po kilku latach szczęśliwego małżeństwa Julie zostaje wdową. Zostaje jej jedynie dom pełen pamiątek po mężu, ich wspólni przyjaciele oraz niezwykły gwiazdkowy prezent – obietnice w liście, że Jim pozostanie jej aniołem stróżem wraz z szczeniakiem, którego Julie początkowo uważa za najbrzydszego na świecie.
Po czterech latach pies staje się jej wiernym towarzyszem, otrzymuje również niezwykłe imię – Śpiewak. Kiedy Julie postanawia przełamać...
Gdy sięgnęłam po tą książkę przestałam istnieć dla świata. To znaczy nie z początku. Bo na początku sprawiała wrażenie lekkiego i przyjemnego romansu, kolejnej przereklamowanej powieści o miłości. Jednak z czasem okazało się , że ten "lekki i przyjemny romans" z sekundy na sekundę zaczął przeradzać się w prawdziwy thriller. Książka bardzo mnie wciągnęła. Opowieść o obsesyjnej miłości i dramacie z dzieciństwa. Polecam!
Sensowna, ciekawa, wiarygodna, bardzo zręcznie napisana książka. Do poczytania, ale drugi raz nie chciałabym jej czytać.
Książka jakże inna od dotychczasowych powieści Sparksa.
Główny wątek niby niczym nie zaskakuje, początek książki niemal wieje nudą, bo trochę trwa zanim bohaterowie dojdą do wniosku, że jednak się kochają...dwoje ludzi, miłość, nadmorskie miasteczko...można rzec - standard jeśli chodzi o Sparksa.
I gdy już powoli pogodziłam się z faktem, że w tej historii raczej już nic mnie nie zaskoczy, autor wprowadził wątek sensacyjny. Nagle miłość dwojga bohaterów schodzi na dalszy plan, bo do akcji wkracza psychopatyczny prześladowca, stanowiący śmiertelne niebezpieczeństwo dla bohaterów.
Od tego momentu książka trzyma w napięciu już do końca. Podejrzewam, że nawet miłośnik thrillerów, jeśli tylko przebrnąłby przez początek, byłby pod wrażeniem intrygi, którą wymyślił Sparks.
A tytułowy "Anioł Stróż"? Cóż...nie da się go nie polubić :)
Polecam!
Mężczyzna piszący z taką wnikliwością o uczuciach,poruszający wszystkie skrajne emocje i odczucia - wciąż mnie to zadziwia.
I myślę sobie - Mój Boże,mam nadzieję,że nigdy nie zabraknie mu pomysłów!!!
Kiedy umiera ktoś kogo kochasz,każdy oddech boli;słońce wschodzi i zachodzi,a ty tkwisz w tym samym odrętwieniu...Podarunek odmienia twoje życie i sprawia,że nie czujesz się już tak samotna.
Odnalezione ukojenie w psich ślepiach;żeby powoli zacząć od nowa.
Wybory,które zaskakują nas samych.
I niemoc,kiedy brutalność i mania,wdzierają się do twego świata.
Książka wspaniała, nie mogłam się oderwac. Zawiera wszystkie cechy jakie powinien posiadac dobry thriller romantyczny. Szukałam czegoś takiego od dawna, ale zawsze były jakieś braki. Tutaj wszystko jest idealne. I przyznam się, że pod koniec wzruszyłam się nieźle ;)
Brawo!
Niezbyt mi se podobała. Momentami była przynudnawa, do tego zupełnie przewidywalna. Postać Richarda, choć dobrze, autentycznie opisana, była dla mnie lekko nijaka. Nie tego oczekiwałam po tej książce.
Głowna bohaterka Julie Barenson została wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Jej mąż Jim przegrał walkę z guzem mózgu. W rok po jego śmierci Julie otrzymała nieoczekiwaną, dziwną przesyłkę. Miał być to prezent na Boże Narodzenie. W środku był pies - dog niemiecki, któremu dziewczyna nadała imię Śpiewak. Jak się okazało do paczki dołączony był list od Jima. Opisuje w nim przyczyny, dla których ofiarował ukochanej taki, a nie inny prezent. Jednocześnie prosi Julie by nie rozpamiętywała zbytnio jego śmierci, tylko znalazła kogoś, kogo pokocha i z kim będzie naprawdę szczęśliwa. List zakończony jest tajemniczymi, ale jakże wymownymi słowami:
„I nie obawiaj się. Gdziekolwiek się znajdę, będę Cię strzegł. Zostanę twoim aniołem stróżem, kochanie. Możesz mi zaufać, postaram się, żebyś zawsze była bezpieczna”
Kobieta próbuje pogodzić się z sytuacją w jakiej się znalazła. Chce być szczęśliwa, choć boi się ponownie zaangażować. Jednak z czasem zaczyna umawiać się na randki. Julie ma wokół siebi...
"Zabawne, że można znać kogoś od lat, a mimo to stale odkrywać w nim coś, czego się przedtem nie zauważało."
Chociaż książka jest bardzo przewidywalna, przyciąga językiem i fabułą. Może dlatego, że taka historia może spotkać każdego. Thriller jako gatunek bardzo kurczowo trzyma się rzeczywistości. Nie będę w błędzie, jeśli powiem, że każda kobieta chociaż raz próbowała wczuć się w sytuację głównej bohaterki, Julie.
Sparks sam przyznał, że miał trudności w połączeniu obydwu gatunków, ale myślę, że wyszło mu to bardzo zgrabnie. Przez pierwszą połowę książki mamy do czynienia z wątkiem miłosnym, drugą - wątkiem sensacyjnym. Powieść zbudowana jednak jest tak, że nie zapominamy o pierwszej połowie dochodząc do drugiej. Duże brawa za wyważony nastrój.
Zastanawia mnie sam tytuł - "Anioł stróż". Trochę przesadzony, bo tytułowy "anioł" zostaje zdemaskowany dopiero na samym końcu (cały czas miałam wątpliwości czy moje domysły są prawdziwe), a i tak nie wydaje mi się odpowiednim materiałem do...
"Anioł Stróż" to książka będąca po części historią miłosną, po części thrillerem. Akcja powieści rozgrywa się w małym amerykańskim miasteczku Swansboro w Karolinie Północnej. Julie Berenson, owdowiała dwudziestopięciolatka wraz z listem pożegnalnym od męża otrzymuje w prezencie szczeniaka doga niemieckiego. Cztery lata później, gdy kobieta powoli dojrzewa do nowej miłości, w jej życiu pojawia się Richard, niedawno przybyły do miasta inżynier. Sympatia ze strony Julie nie pokrywa się z uczuciami psa. Od pierwszego spotkania Śpiewak daje znać o swojej niechęci do mężczyzny. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda z Mikiem, najlepszym przyjacielem zmarłego męża Julie. Pies jest w niego zapatrzony od małego. Wkrótce zachowanie jednego z adoratorów staje się na tyle niepokojące, że kobieta zaczyna martwić się o własne życie.
Jest to jedna z tych historii o maniakalnych prześladowcach, które wszyscy znamy. Porządny mężczyzna o tajemniczej przeszłości okazuje się być psychopatą, a obiekt jego zain...
Dostałam tą książkę w prezencie urodzinowym, koleżanka (Olcia pozdrawiam Cię!) doskonale wiedziała że bardzo lubię książki Pana Sparksa, gdyż przy nich się relaksuję, a jako że jak to niektórzy mówią są to "romansidła" to zawsze przenosiły mnie one w taki bajkowy świat miłości, gdzie wszystko jest kolorowe, a jakieś tam problemy i tak zawsze się kończą happy endem, myślałam że podobnie będzie z "Aniołem Stróżem".
Zaczęłam czytać książkę i czekałam na romantyczną historię, piękne teksty i spokój, jakże się myliłam, oczywiście był wątek miłosny,a jakże! I to całkiem ładny :) Jednak o spokoju nie było mowy, czytałam pozycję w napięciu, ciekawa co się kryje za mrocznymi zagadkami bohaterów. Serce biło mi mocniej wraz z narastającą akcją i wcale nie było to bicie z miłości, ale ze strachu co jeszcze się może wydarzyć. Książka trzyma w napięciu (chodź oczywiście niektórych rzeczy łatwo się domyślić na początku, ale to głównie w wątkach miłosnych, bo jeśli chodzi o wątki sensacyjne to przyzn...
Na półkach
Cytaty z książki
- „Ludzie dzielą się na dwie kategorie. Na tych, którzy patrzą przez przednią szybę oraz na tych, którz...” - 15 osób to lubi
- „(...) Świat jest piękniejszy, kiedy się uśmiechasz.” - 13 osób to lubi
- „W zeszłym tygodniu wyczerpałeś roczny limit fochów.” - 13 osób to lubi

Cena: 27,50 zł































