Wyzwanie czytelnicze LC

Wilczyca

Cykl: Wilk (tom 2)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,2 (1702 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
236
9
207
8
273
7
423
6
288
5
153
4
51
3
50
2
14
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328058606
liczba stron
416
słowa kluczowe
młodzieżowa, fantasty
język
polski
dodała
Bezimienna

Kontynuacja powieści "Wilk". Margo Cook oraz Max Stone mają nadzieję, że ich życie wróciło do normy. Pracownicy Instytutu – organizacji prowadzącej eksperymenty na nastolatkach mieszkających w Wolftown – nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania wilczej szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia. Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady...

Kontynuacja powieści "Wilk".

Margo Cook oraz Max Stone mają nadzieję, że ich życie wróciło do normy. Pracownicy Instytutu – organizacji prowadzącej eksperymenty na nastolatkach mieszkających w Wolftown – nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania wilczej szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia.

Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady brutalnych morderstw, przywodzące na myśl atak dzikiego zwierzęcia. Czy stoi za tym Instytut, czy może jakiś wilk? Jaki sekret skrywa Aki? Dlaczego mimo ostrzeżeń policji krąży nocami po lesie? I z jakiego powodu Max nagle zaczyna się zmieniać? Margo ponownie będzie musiała stawić czoło mrocznej stronie Wolftown.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.2018

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B.2018

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 542
BluexRaven | 2018-12-13
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2018

Moja opinia o kontynuacji powieści "Wilk" niewiele różni się od opinii o części pierwszej. Ciężko jest bowiem oceniać dwie książki, które zawierają w sobie jedną historię podzieloną na pół, tym bardziej, jeśli czyta się je w małym odstępie czasowym.
Znając jednak całość historii, mogę w pełni ocenić ją w kontekście fabuły i na tym się skupię.

Historia, którą wymyśliła piętnastoletnia pani Miszczuk, dobrze spełnia swoją rolę luźnej powieści dla młodzieży, ale jest przy tym bardzo naiwna i pełna luk, które należałoby czymś zapełnić, aby przedstawiony świat nabrał więcej sensu i logiki. Widać wyraźnie, że autorka stworzyła jedynie pewne ramy i schematy i skupiła się na swojej wizji, nie nadając jej konkretnego miejsca w rzeczywistości ani jej szczegółowo nie wyjaśniając, i tym sposobem napisała książkę, która zakrawa o absurdalne science-fiction. Ale takie naprawdę absurdalne, w którym wszystkie wydarzenia i instytucje na świecie sprzyjają bohaterom, mimo, iż ci przez swoje nieracjonalne postępowanie powinni albo już dawno być martwi, albo chociaż skutecznie podzielić się ze światem swoimi odkryciami. !SPOILER! Ale nie - jeśli panowie w mundurach, mający swoją siedzibę po drugiej stronie zapadłego miasteczka gdzieś w Ameryce, mówią, że trzeba trzymać buzie na kłódkę, to znaczy, że trzeba trzymać i udawać nawet przed własnymi rodzicami (którzy dziwnym trafem zawsze wyjeżdżają na konferencje do Nowego Jorku, gdy dzieje się coś istotnego dla fabuły), że wcale nie wymyka się co noc z domu, ponieważ padło się ofiarą chorego, rządowego eksperymentu.
Bądź co bądź jednak całą tą przenaiwną historię czytałam z pewnym zainteresowaniem i nie porzuciłam w połowie, tak więc mimo wszystkich wad i niedociągnięć miała swój urok.


Słowo o bohaterach.
Margo i Max przez cały czas wydawali mi się całkowicie mdli, mimo usilnych prób autorki w kierunku nadania im oryginalnych charakterów. Jak dla mnie poprawnie odegrali swoją rolę zakochanych w sobie na zabój nastolatków, którzy parę razy, dla dobra fabuły, musieli zaryzykować życie, ale nic poza tym. Nie przywiązałam się ani do Margo, ani do Maxa.
Na uwagę w tej części zasługuje moim zdaniem inna postać - Aki. I zdecydowanie taki był zamysł autorki, a mianowicie zwrócenie uwagi na jego postać i rozwinięcie jej. Ten zabieg wypadł według mnie bardzo dobrze - polubiłam porywczego i burkliwego Akiego, który jako jedyna postać naprawdę miał swój własny, niepowtarzalny charakter, a poza tym odegrał dość istotną rolę w drugiej części powieści.
Przejdźmy do kolejnej postaci - Ivette. W jej przypadku, tak samo jak w przypadku dwójki głównych bohaterów, widać było próby ukształtowania jej charakteru (na przykład poprzez pomalowanie jej samochodu na wściekły róż, którego Margo wprost nienawidziła), ale również moim zdaniem wypadły dość blado. Choć dało się wykrzesać iskierkę sympatii do tej postaci, cały jej wątek był bardzo przewidywalny i niestety nie zaskoczył mnie, gdy doszło do jego rozwiązania.
Kolejna postać - Pijawka, czyli opiekunka drużyny pływackiej. Choć jej rola była tak nieznaczna, że równie dobrze mogłoby jej nie być, bardzo zapadła mi w pamięć. A to dlatego, iż uważam, że lepiej byłoby i dla powieści, i dla czytelnika, gdyby rzeczywiście jej nie było. Zdaję sobie sprawę, iż miała być elementem komicznym i utożsamić wszystkie wredne nauczycielki, z którymi ma do czynienia każdy nastolatek, ale autorka zdecydowanie przegięła z nadawaniem jej negatywnych cech, ponieważ postać ta zachowywała się po prostu nieracjonalnie. Mimo szczerych chęci i ogromnych możliwości imaginacji, nie wyobrażam sobie żadnego nauczyciela, który stawiałby szkolną drużynę wyżej, niż zdrowie i życie jej członków.
Ostatnie postaci, o których mogę wspomnieć, pojawiły się w części drugiej - a mianowicie Carol i Carlos. Podobne imiona i podobnie irytujące zachowania; dwie marionetki uosabiające ogromne problemy każdej szkolnej społeczności, czyli natrętne podrywanie i próby odbicia czyjejś drugiej połowy. Zupełnie bez znaczenia dla fabuły, ale stworzyli tło i nadali powieści charakter typowej młodzieżówki, więc można by rzec, że ani ziębią, ani grzeją.


Na tle innych książek młodzieżowych o podobnej tematyce, które dane mi było przeczytać, powieść "Wilk" wypada niestety bardzo blado. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż autorka pisała ją, gdy sama była w wieku swoich postaci, a nawet młodsza, jest to naprawdę spore osiągnięcie i nic dziwnego, że kolejne książki pani Miszczuk sprzedają się z takim powodzeniem.
Jeśli nie szukacie więc wyrafinowanej historii, od początku do końca wyszlifowanej jak diament, ale wystarczy Wam spójność akcji, przeciętni bohaterowie i fabuła z elementami fantastyki, możecie sięgnąć po "Wilka" i "Wilczycę". Szczególnie polecam tę książkę osobom w wieku dojrzewania, ponieważ moim zdaniem najlepiej trafi do młodzieży, szukającej w książkach odskoczni od codzienności, a nie doskonałych dzieł sztuki pisarskiej.


Na koniec uwaga dla kolekcjonerów książek, dla których jednym z najważniejszych aspektów jest wygląd wydania: nie wiem, czy to ja dostałam wadliwy egzemplarz, czy cała partia posiada ten błąd, ale na grzbiecie mojej książki nie zostało nadrukowane nazwisko autorki. Normalnie nie zwróciłabym nawet uwagi, że go brakuje, ale w miejscu, gdzie powinno się znajdować, naklejono naklejkę, uzupełniającą brakujący napis. Po jej zdjęciu, co zrobiłam bez przemyślenia, "Wilczyca" kiepsko prezentuje się obok "Wilka", ponieważ ewidentnie rzuca się w oczy dziura w miejscu napisu na tomie pierwszym. Zwróćcie więc uwagę, czy egzemplarz, który chcecie kupić, ma dobrze nadrukowany napis, albo chociaż naklejkę w odpowiednim miejscu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sword Art Online 01 - Aincrad

Książka opowiada o grupie ludzi zamkniętych w grze. Magiczny klimat i wszystkie przygody głównego bohatera sprowadzają tylko do jednego stwierdzenia....

zgłoś błąd zgłoś błąd