Światło

Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Cykl: Światło (tom 1) | Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,43 (178 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
19
8
19
7
54
6
34
5
21
4
10
3
9
2
1
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Light
data wydania
ISBN
9788374801577
liczba stron
296
język
polski
dodał
GeedieZ

Pod rozjarzonym nie do wytrzymania Traktem Kefahuchiego – potężnym, nieprzewidywalnym oceanem promieniującej energii w głębi galaktyki, na jałowej powierzchni asteroidy leżą trzy przedmioty: porzucony statek kosmiczny, coś, co wygląda jak kościane kostki do gry oraz ludzki szkielet. Co oznaczają i czym są – tę tajemnicę rozwikłuje Światło, oszałamiający powrót M. Johna Harrisona na pełen...

Pod rozjarzonym nie do wytrzymania Traktem Kefahuchiego – potężnym, nieprzewidywalnym oceanem promieniującej energii w głębi galaktyki, na jałowej powierzchni asteroidy leżą trzy przedmioty: porzucony statek kosmiczny, coś, co wygląda jak kościane kostki do gry oraz ludzki szkielet. Co oznaczają i czym są – tę tajemnicę rozwikłuje Światło, oszałamiający powrót M. Johna Harrisona na pełen wyobraźni teren fantastyki naukowej. Powieść tworzą trzy przeplatające się wątki narracyjne – jeden współczesny, dwa osadzone w innych częściach galaktyki w roku 2400. Tu i teraz mamy Michaela Kearneya – kiedyś jego udziałem będzie odkrycie, które umożliwi loty międzygwiezdne, ale dziś jest udręczoną postacią stawiającą czoło dziwnej i zapewne obcej istocie znanej jako Shrander. W przyszłości zaś występuje Seria Mau Genlicher, pilotka statku kosmicznego Biała kotka, zintegrowana z nim chirurgicznie i biologicznie, oraz Ed Chianese, włóczykij i poszukiwacz sensacji, obecnie żyjący na marginesie Nowego Wenusportu; wygląda na to, że wszyscy na świecie chcą odebrać od niego długi…

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka/182

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka/182

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 423
astaldohil | 2011-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2011

Kolejna dawka zagmatwanego do granic przyzwoitości science - fiction, w której przyjemność z obcowania z lekturą bywa rzadkością, za to pytanie: "o co tu, do cholery chodzi?" pojawia się we wszystkich czternastu wymiarach z częstotliwością piętnastu razy na dwanaście nanosekund.

Sporym zaskoczeniem było to, że akcja tej i nowszej "Novy Swing" toczy się w tym samym uniwersum, co w pewnym sensie ułatwia obcowanie ze "Światłem" - książką łatwiejszą w odbiorze od "Viricionium", acz trudniejszą od "Novy Swing". Fabularnie jest jakby gorzej, niż w najnowszej książce, za to finał zdecydowanie ciekawszy i lepiej domknięty.

Jeśli chodzi o zalety "Światła", to cieszę się, że powieść liczyła sobie stron niespełna trzysta, bowiem podwójnej dawki tego karkołomnego słowotoku Harrisona mógłbym tym razem nie zdzierżyć.

Intelektualnym masochistom, polecam. Reszta niech trzyma się od "Światła" z daleka!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gaumardżos. Opowieści z Gruzji

Miłość autorów do Gruzji jest absolutnie niepodważalna - nie pozwala im jednak, zdaje się, na oviektywizm. Kraj jawi się jako raj na ziemi, co w dużej...

zgłoś błąd zgłoś błąd