Życie codzienne w dawnym Brzegu. Od czasów najdawniejszych do połowy XX stulecia

Wydawnictwo: FREL
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364691294
kategoria
inne
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Warto sięgnąć po tę książkę, aby poznać interesującą i skomplikowaną przeszłość miasta na Wysokim Brzegu. Książka "Życie codzienne w dawnym Brzegu" Wiesława Skibińskiego to pozycja typowo historyczna, w której nie ma miejsca na fikcję czy niedokładność. Dzięki autorowi mamy możliwość wejrzenia w życie codzienne brzeżan toczące się własnym spowolnionym rytmem, mamy możliwość przyjrzenia się...

Warto sięgnąć po tę książkę, aby poznać interesującą i skomplikowaną przeszłość miasta na Wysokim Brzegu.

Książka "Życie codzienne w dawnym Brzegu" Wiesława Skibińskiego to pozycja typowo historyczna, w której nie ma miejsca na fikcję czy niedokładność. Dzięki autorowi mamy możliwość wejrzenia w życie codzienne brzeżan toczące się własnym spowolnionym rytmem, mamy możliwość przyjrzenia się życiu wielu środowisk dolnośląskiego miasta, od przedstawicieli cechów rzemieślniczych we wczesnokapitalistycznych zakładach przemysłowych, przez kręgi urzędniczo-wojskowe, po ludzi władzy i kultury, porównać je i dokonać własnej oceny. Autor na przykładzie Brzegu pokazuje nam, czym jest mała ojczyzna, wskazując zarówno jego odmienności, jak i podobieństwa obyczajowe z innymi społecznościami Nadodrza.
Życie mieszkańców Brzegu przez setki lat upływało pod znakiem panowania piastowskich książąt i widać to w wielu przytaczanych historiach. Natrafiłem m.in. na dwa listy z roku 1592, w których starosta zamkowy pisał do rezydującego w Legnicy księcia, że zakazał tańca zwanego Seitentantz. Powodem były frywolne ruchy tancerzy, które nie spodobały się mieszkającej w zamku matce księcia, księżnej Barbarze opowiada Skibiński.

W innym fragmencie książki pisze o burdzie, którą w roku 1623 wywołali w gimnazjum piastowscy żacy. W auli doszło do prawdziwych ekscesów, łącznie z rzucaniem ławkami. Ale intencje młodzież miała bardzo dobre: zaprotestowała w ten sposób przeciwko zaniżaniu poziomu nauczania. Na dobry poziom mogli liczyć tylko uczniowie, których stać było na popołudniowe mówiąc dzisiejszym językiem korepetycje. A reszta nie mogła nawet liczyć na gimnazjalną bibliotekę, bo, jak potem wykazała specjalna książęca komisja, ukradziono i sprzedano z niej 240 książek.

 

źródło opisu: Helion

źródło okładki: Helion

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (0)
 Pokaż tylko oceny z treścią
Brak opinii. Napisz pierwszą opinię!
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd