Nie pozwolisz żyć czarownicy

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,89 (36 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
7
7
7
6
12
5
1
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377794401
liczba stron
160
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Karo

W 1835 roku, na łamach tygodnika Przyjaciel Ludu, wydawanego w Lesznie, pojawił się dziwny tekst dotyczący procesu i skazania za czary, czternastu kobiet. Artykuł ten miał formę relacji naocznego świadka wydarzeń, który mając osiem lat, ponoć widział, jak w 1775 roku we wsi Doruchów, tamtejszy dziedzic pojmał, poddał torturom, a na koniec spalił nieszczęsne kobiety. Autor tekstu zachował...

W 1835 roku, na łamach tygodnika Przyjaciel Ludu, wydawanego w Lesznie, pojawił się dziwny tekst dotyczący procesu i skazania za czary, czternastu kobiet. Artykuł ten miał formę relacji naocznego świadka wydarzeń, który mając osiem lat, ponoć widział, jak w 1775 roku we wsi Doruchów, tamtejszy dziedzic pojmał, poddał torturom, a na koniec spalił nieszczęsne kobiety. Autor tekstu zachował anonimowość, podpisując się jedynie tajemniczym inicjałem X.A.R.
Tomasz Kowalski, autor powieści "Nie pozwolisz żyć czarownicy", parokrotnie odwiedził Doruchów, w poszukiwaniu śladów tamtych wydarzeń. Mimo tego, że niektórzy historycy, sceptycznie podchodzą do autentyczności wspomnień zagadkowego świadka, mieszkańcy Doruchowa, są pewni, że 243 lata temu, taki proces miał miejsce, a na terenie tzw. trójkąta czarownic, zapłonął stos. Ciekawostką jest to, że w 1940 roku, słynne Hexen Sonderkommando, zajmujące się między innymi, odkrywaniem w okupowanej Europie artefaktów związanych z okultyzmem, poszukiwało śladów kaźni czternastu czarownic z Doruchowa.
Tomasz Kowalski, opierając się o szczątkowe informacje związane z tym zdarzeniem, postanowił napisać powieść, która przybliży czytelnikom ten zagadkowy epizod naszej historii. Nie jest to praca naukowa, ale ciekawa opowieść o drzemiących w ludziach lękach przed siłami nieczystymi, czarami i zabobonami. Jest to również opowieść o kobietach i mężczyznach, o tym, że polowania na czarownice trwają po dziś dzień, a tytułowe cioty, jak nazywano w dawnej Polsce czarownice i ich kaci, mogą mieszkać tuż za ścianą.

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: Internet

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (117)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 459

Historia czarownic z Doruchowa, oparta o zdarzenia, które miały miejsce na terenie Polski, jest przedstawiona przez autora w sposób fabularyzowany.
Ośmioletni chłopiec relacjonuje nam przebieg życia w okolicznych wioskach, wpływ zabobonów na życie mieszkańców, a w końcu tragiczne wydarzenia, prowadzące do śmierci niewinnych kobiet.

Jest to jedna z książek, które w mojej opinii wżynają się w pamięć, żeby pozostać tam na dłużej. Czytając ją, robiłam coś czego nie robiłam już bardzo dawno, a mianowicie, zamykałam czytnik, wstawałam i musiałam odetchnąć, robiąc kilka kółek po mieszkaniu, żeby potem wrócić do lektury. Temat jest ciężki, bo nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie bezwzględności i okrucieństwa, które w minionych wiekach spadało na kobiety oskarżane o czary. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że osoba torturowana w najokrutniejszy sposób, złamie się i przyzna do wszystkiego, co nakaże jej kat, aby tylko powstrzymać dalszy napływ bólu. Wiele kobiet było palone na...

książek: 254
zolzowata_franca | 2018-03-20
Przeczytana: 20 marca 2018

Zainteresowanie tą książką nie jest przypadkowe, po pierwsze po przeczytaniu "Institora" wciągnął mnie temat czarownic, po drugie zaś akcja "Nie pozwolisz żyć czarownicy" toczy się na terenie Ziemi Wieluńskiej, która jest mi bliska z uwagi na kilkuletnie jej zamieszkiwanie.

W moich oczach to historia przerażająca, przedstawiająca, jak w łatwy sposób z kobiet zrobić czarownice i odebrać im życie.

"W 1835 roku na łamach tygodnika "Przyjaciel Ludu" pojawił się dziwny, paro stronicowy tekst, dotyczący procesu i skazania za czary czternastu kobiet. Artykuł ten miał formę relacji naocznego świadka wydarzeń, który mając osiem lat, widział ponoć, jak w sierpniu 1775 roku we wsi Doruchów tamtejszy dziedzic pojmał, poddał torturom, a na koniec spalił nieszczęsne kobiety. Autor tekstu zachował anonimowość, podpisując się jedynie inicjałami X.A.R."

Autor Tomasz Kowalski dla poparcia tej historii kilkukrotnie odwiedził miasto Doruchów, by znaleźć ślady tych strasznych wydarzeń. Część...

książek: 1753
Renax | 2018-04-07
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

W książce mamy bardzo sugestywnie i znakomicie napisany opis torturowania i sądu nad kobietami. Te reakcje świadków, ich marne motywy, świetne to było. Ale na końcu znów pojawia się fragment sztuczny fabularnie: spotkanie z królem. Według mnie słabsze fabularnie niż reszta i chyba niepotrzebne.
Książce daję tylko 5 gwiazdek, bo fabularnie mogło być lepiej. Autor ma takie zdolności i możliwości, żeby napisać zapierającą dech w piersiach książkę. Ta taka nie jest. Jednocześnie, jest w tej książce coś więcej niż w setkach byle jakich powieści.

książek: 658
Kuba | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2018

Ładnie napisana, ciekawa historia oparta na faktach o słynnym procesie czarownic, który miał miejsce w Wielkopolsce, a którego fakt jest przez historyków często poddawany w wątpliwość, tak samo jak i liczba rzekomo spalonych na stosie czarownic. Mimo to rozumiem, że autor mógł nawet sobie ich trochę dodać lub uznać konkretne źródło za punkt wyjścia, więc w tym temacie jest to dla mnie zrozumiałe. w opisanej historii brakowało mi jakiegoś rozbudowania wątków choćby pobocznych, które mogłyby wydłużyć losy bohaterów i dzięki temu moglibyśmy bardziej wzbudzić sympatię do choćby Dobrej, a jeszcze bardziej znienawidzić dziedzica, który wydał wyroki na te nieszczęsne kobiety.

książek: 454
Madame Booklet | 2018-02-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2018

„W 1835 roku, na łamach tygodnika „Przyjaciel Ludu” pojawił się dziwny tekst dotyczący procesu i skazania za czary, czternastu kobiet. Miał on formę relacji naocznego świadka wydarzeń, który ponoć widział, jak w 1775 roku we wsi Doruchów, tamtejszy dziedzic pojmał, poddał torturom, a na koniec spalił nieszczęsne kobiety. Mieszkańcy Doruchowa są pewni, że 243 lata temu, taki proces miał miejsce, a na terenie tzw. trójkąta czarownic, zapłonął stos.
Tomasz Kowalski w oparciu o tę historię napisał opowieść o drzemiących w ludziach lękach przed siłami nieczystymi, czarami i zabobonami. Jest to również powieść o kobietach i mężczyznach, o tym, że polowania na czarownice trwają po dziś dzień, a tytułowe cioty, jak nazywano w dawnej Polsce czarownice i ich kaci, mogą mieszkać tuż za ścianą”.

Czytając ten krótki opis na stronie wydawnictwa MG otworzyłam ze zdziwienia szeroko oczy. Takie wydarzenie w Polsce i to w XVIII wieku? Owszem, polski lud przez wieki wiernie oddawał cześć słowiańskim...

książek: 1102
Michelle | 2018-11-21
Przeczytana: 08 listopada 2018

Góry Świętokrzyskie, w których mieszkałam przeszło dwadzieścia lat, słynęły z sabatów czarownic, zatem w pewnym sensie ta tematyka jest mi bliska. Od dziecka lubiłam historie o nich, wiedźmach, magach itd. Tym razem jednak miałam ochotę na powieść bardziej prawdziwą niż fantastyczną.

Nie pozwolisz żyć czarownicy to powieść, która nie jest objętościowo duża, bo to zaledwie sto sześćdziesiąt stron. Książkę czyta się szybko z dużym zainteresowaniem. Autorowi udaje się przyciągnąć uwagę i zainteresowanie czytelnika ujęciem tematu czarownic, a właściwie polowań na nie i co za tym idzie tortur, jakim je poddawano.
Tomasz Kowalski w oparciu o artykuł i wyobraźnie odtwarza na kartach tej książki prawdopodobny scenariusz ówczesnych wydarzeń, o ile faktycznie miały one miejsce. Autor nie szczęści opisów tortur i ich brutalności, a przede wszystkim brutalności i zawiści drugiego człowieka, który czerpał niemal perwersyjną przyjemność z bólu i poniżenia drugiego człowieka, i tego w jak...

książek: 1585
Pinko1700 | 2018-03-05
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam

Doruchów, 1775 rok; w tej małej wiosce życie toczy się powolnym rytmem, ustalonym przez kolejne pory roku. Zdarzają się waśnie, ale zazwyczaj są szybko zażegnywane. W niektórych ludzkich sercach rośnie jednak coraz większa nienawiść do bliźnich; skrzywdzona duma prowadzi do tego, że bez mrugnięcia okiem gotowi są skazać kobiety na śmierć w męczarniach.
Dobra, Andula, Dorotka, Anna- to tylko cztery z czternastu kobiet, które w jakiś sposób wadziły niektórym mieszkańcom wsi. Niesłusznie uznane za "cioty" (czarownice), kończą swój żywot w najbardziej makabryczny sposób, jaki wymyśliła ludzkość- tortury, zakończone spaleniem na stosie.

Kilka lat temu miałam przyjemność recenzować książkę pana Kowalskiego pt. Na trzech grabarzy i Śmierć. Setnie się wówczas ubawiłam! Kostucha ukazana w taki sposób to było dla mnie coś nowego. Stąd też, sięgając po nową książkę owego autora, wiedziałam, że czeka mnie kawał dobrej literatury. I choć w tym wypadku zabawnie nie było, to Nie pozwolisz żyć...

książek: 243
yako | 2019-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2019

Opowieść inspirowana wydarzeniami z 1975 roku. Wtedy to, we wsi Doruchów w Wielkopolsce odbył się proces i spalenie 14 kobiet oskarżonych o czary.
Dla mnie w tej historii najbardziej uderzające nie były opisy tortur, choć Tomasz Kowalewski potraktował je z dosyć dużą drobiazgowością. To, co mną wstrząsnęło to banalność okrucieństwa, dokonanego z zawiści i w imię idei, za pomocą zabobonów. Prosty przepis na wojnę i śmierć.
Czytając tę opowieść przyszło mi do głowy, że nie jesteśmy aż tak dalecy od jej bohaterów, jak mogłoby się nam wydawać. "My, oświeceni ludzie XXI w. Gdzież nam do zaścianka wieku XVIII?!" - myślimy. Czyżby? W czeluściach internetu można znaleźć porady, jak ustrzec dziecko przed złymi urokami, jak odczynić przekleństwo, jak zaczarować partnera lub rzucić urok. Komentarze pod postami tego typu sugerują, że istnieje spora grupa osób, która w to wierzy i z pełnym przekonaniem stosuje. Ludzie pozwalają na cierpienia bliskich oddając ich w ręce egzorcystów. Zamiast...

książek: 9
Maciej Żygowski | 2018-04-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2018

Książka warta polecenia. Ciekawie opowiada o życiu ludności polskiej. O wierzeniach i przesądach jakie panowały w tamtym okresie. Postacie różnorodne z własnymi motywami. Dobrze zostało przedstawione jakim potworem potrafi być człowiek dla zysku, czy swoich przekonań, jak kierowani owczym pędem potrafią dokonać rzeczy strasznych oraz przede wszystkim jak strach przed nieznanym znajduje ukojenie w wierzeniach. Książka posiada słabsze momenty, lecz jako całość naprawdę dobra.

książek: 2802
Bacha85 | 2019-01-26
Przeczytana: luty 2018

Tomasz Kowalski to współczesny pisarz, który w swoich utworach często porusza tematykę śmierci, najczęściej tragicznej i gwałtownej. Jednak taki, a nie inny wybór przewodniego motywu w powieściach służy obnażeniu ludzkich wad i słabości. Pokładów okrucieństwa, do którego zdolni są, gdy w grę wchodzi poczucie działania w słusznej sprawie i w imię ważniejszych celów. Taką też książką, jest jego najnowsze dzieło, zatytułowane „Nie pozwolisz żyć czarownicy” i poświęcone sprawie polskiego Salem.

Fabuła książki skupia się na na poły legendarnych wydarzeniach jakie miały miejsce w Doruchowie w roku 1775. Na podstawie anonimowej relacji opublikowanej sześćdziesiąt lat później na łamach tygodnika „Przyjaciel ludu” polskie społeczeństwo dowiedziało się o kulisach wyjątkowo okrutnego postępowania. Zbrodni, będącej bezpośrednią przyczyną zgonu czternastu kobiet, pośrednio powiększając grono ofiar o kolejne, związane z zamordowanymi osoby. Historycy nie są zgodni, co do autentyczności relacji...

zobacz kolejne z 107 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd