Feluś i Gucio idą do przedszkola

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,24 (21 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
2
7
6
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310132932
liczba stron
40
język
polski
dodała
Barbara

Feluś ma trzy lata i właśnie pierwszy raz idzie do przedszkola. Razem z rodzicami przygotowuje się na to wydarzenie. Wspólnie wybierają plecak i kompletują wyprawkę. Chłopiec pakuje też swojego najwierniejszego kompana, misia Gucia – razem wyruszą w nieznane. Dowiedzą się, jak wyglądają sale, co będą robić, w jakich zajęciach i wydarzeniach będą uczestniczyć. Feluś ma mnóstwo pytań. Czy spotka...

Feluś ma trzy lata i właśnie pierwszy raz idzie do przedszkola. Razem z rodzicami przygotowuje się na to wydarzenie. Wspólnie wybierają plecak i kompletują wyprawkę. Chłopiec pakuje też swojego najwierniejszego kompana, misia Gucia – razem wyruszą w nieznane. Dowiedzą się, jak wyglądają sale, co będą robić, w jakich zajęciach i wydarzeniach będą uczestniczyć. Feluś ma mnóstwo pytań. Czy spotka znajome dzieci? W czym pomoże mu pani? A co będzie, jeśli nagle zatęskni za mamą?
Jeśli zbliża się moment, w którym i Wasze dziecko pójdzie do przedszkola, ta książeczka pomoże całej rodzinie oswoić się z nową sytuacją. Ciepłe i pogodne ilustracje pokazujące wnętrze przedszkola i wybrane chwile z przebiegu dnia zachęcą do radosnego wyczekiwania, a wspólne czytanie stanie się pretekstem do rozmów. Dzięki temu Wasze dziecko będzie spokojniejsze i z radością powita nowych kolegów.

 

źródło opisu: https://nk.com.pl/felus-i-gucio-ida-do-przedszkola/2512/ksiazka.html

źródło okładki: https://nk.com.pl/felus-i-gucio-ida-do-przedszkola/2512/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2023
AnnaSikorska | 2018-03-25
Na półkach: Przeczytane

Zapisaliście swoją pociechę do przedszkola i teraz czekacie czy się dostało lub już wiecie, że od września Wasza pociecha zacznie nowy etap w swoim życiu? To najlepszy czas na lektury i opowieści o przedszkolu oraz odwiedziny przyszłego miejsca uczęszczania. Warto dowiedzieć się od dyrekcji czy można korzystać z boiska przedszkolnego w czasie nieobecności dzieci z grup przedszkolnych. My mieliśmy dużo szczęścia i nie było z tym problemu. Do tego warto sięgnąć po odpowiednie lektury pokazujące, że przedszkole to niezwykłe miejsce. Najlepiej nie mówić dziecku: „Będziesz od września chodzić do przedszkola” tylko powiedzieć: „Jak będziesz starsze to możesz iść do przedszkola” i wtedy snuć opowieści o zabawach. Przedszkole powinno być w nich ciepłym miejscem z miłymi paniami, nowymi zabawami i dziećmi. Ponad to zachęcam do traktowania przedszkola jako nagrodę: jeśli nauczysz się korzystać z nocniczka, ubierać samodzielnie itd. to poślę cię do przedszkola, w którym będzie dużo świetnych zabawek, dzieci chcących się z tobą bawić. W takim spojrzeniu dziecko zaczyna marzyć o przedszkolu, które z jednej strony zawsze będzie straszne (rozstanie z rodziną), a z drugiej fascynujące i sprawiające wrażenie dorosłości, samodzielności. Całość warto wspomagać odpowiednimi lekturami.
Dziś opowiem Wam o dwóch rewelacyjnych, oswajających dzieci z tym ważnym w ich życiu wydarzeniem. Obie wzajemnie się uzupełniają, a do tego pozwalają na rozwijanie wiedzy o świecie. „Feluś i Gucio idą do przedszkola” Katarzyny Kozłowskiej oraz „Rok w przedszkolu” Przemysława Liputa wprowadzą dzieci w nieznany świat. Pokażą, że przedszkole to miejsce interesującej zabawy, pełne możliwości oraz kompanów do realizowania pomysłów.
„Feluś i Gucio idą do przedszkola” to prosta, bogato ilustrowana (całe strony pięknych ilustracji z niewielką ilością tekstu, który ma uzupełnić to, co dziecko widzi) opowieść o chłopcu, który idzie do przedszkola. Feluś ma swój pierwszy plecaczek, do którego pakuje ulubione rzeczy. Ląduje tam i kochany miś Gucio pomagający w trudnych chwilach. Po spakowaniu i wyjściu z domu spotykamy bohatera w przedszkolnej szatni. Tam samodzielnie przebiera się, aby móc dołączyć do swojej grupy i bawić się z innymi dziećmi. Chłopiec żegna się z mamą lub tatą i rusza do Sali, w której jest jego pani ucząca nowych rzeczy, grupka dzieci bawiąca się w różnych kątach. Feluś może do każdej dołączyć i każdego dnia decydować z kim i w co chce się bawić.
Poza zabawą i nauka nie zabraknie posiłków pozwalających poznać nowe smaki oraz rozwijania samodzielności. Do tego miła pani przedszkolanka czyta i opowiada dzieciom, pomaga, pozwala tworzyć i chwalić się pracami przed rodzicami. W przedszkolu nie zabraknie też spacerów, czytania w czasie drzemki, muzykowania, a nawet wycieczek, wizyt Mikołaja, występów z okazji ważnych dni. Feluś bywa też smutny, ponieważ tęskni za mamą, ale zawsze ma do pomocy przedszkolankę, która wyjaśni mu wiele rzeczy, przypomni, że mama go kocha, przytuli i zachęci do zabawy.
„Feluś i Gucio idą do przedszkola” to solidna lektura z wartościowymi treściami pozwalającymi oswoić się z nową sytuacją, a do tego zrozumieć emocje, co ułatwia uporanie się z nimi. Całość bardzo estetyczna. Ilustracje Marianny Schoett przyciągają uwagę małego czytelnika i pomagają mu wejść w nieznany, przedszkolny świat.
Lekturą uzupełniającą treści z „Felusia i Gucia” Katarzyny Kozłowskiej jest „Rok w przedszkolu” wchodzący do serii „Rok w”. Bogato ilustrowana lektura pomaga poznać zwyczaje i święta, do tego przybliża zmiany pór roku i pomaga zapoznać się z nazwami miesięcy. Mali odkrywcy znajdą w niej wszystkie bardzo ważne wydarzenia w roku, będą mogli przygotować się do zachodzących zmian, opowiedzieć o swoich przeżyciach związanych z nimi, co pozwoli na budowanie pozytywnych emocji wokół przedszkolnych obowiązków.
Na pierwszej stronie poznamy grupę przedszkolaków. Są to bardzo różne dzieci: jedne mają inny kolor skóry, inne są niepełnosprawne, mają inne zainteresowania oraz marzenia. Znajdziemy tam również wychowawczynię i woźnego, który do pracy przychodzi z psem. Na początku roku szkolnego/przedszkolnego (który zaczyna się inaczej niż kalendarzowy) dzieci poznają uroki jesieni oraz są pasowane na przedszkolaków. Każdy odkrywa i rozwija tu swoje zainteresowania. Nie zabraknie też pierwszych zdjęć grupowych, tworzenia prac ze „skarbów jesieni”. Na kolejnej stronie znajdziemy zabawy halloweenowe. Nie jest to wcześniej poznana przez dzieci sala, ale raczej strych, gdzie panuje półmrok i dzięki temu można poeksperymentować ze światłem, wycinać i ozdabiać dynie, tworzyć straszne stroje, budować domki z koców, bezkarnie wzajemnie się straszyć.
Listopad z kolei wiąże się ze świętem narodowym. Przedszkolaki mogą poznać historię, zrobić flagi, odkryć uroki regionów Polski, poznać legendy, pobawić się w rycerzy oraz odkryją uroki jesieni: przeciekający dach z powodu dużej ilości opadów.
W grudniu natomiast poznają zimę, przygotują się do świąt: stworzą ozdoby choinkowe, portrety świętego Mikołaja, przystroją salę, nauczą się kolęd, przygotują prezenty i jasełka. W sali będzie pachniało zbliżającą się Gwiazdką, ale nie zabraknie też codzienności, czyli zwykłych zabaw pociągami, psocenia.
Styczeń z kolei to czas karnawału. Zaprzyjaźnione dzieci przemienią się w superbohaterów, księżniczki, rycerzy, damy, choinki, wróżki, ryby, biedronki, smoki, żaby, kosmonautów, a nawet wyścigówki. Przedszkolne przyjęcie to świetna zabawa, w czasie której nie brakuje śmiechów, śpiewów, tańców, wspólnych zabaw, jedzenie smakołyków. Każde dziecko jest tu inne, ma inny temperament. Nie zabraknie też przedszkolaka, który z perspektywy kryjówki pod stołem woli obserwować całe otoczenie.
Na kolejnej stronie (ku naszemu zaskoczeniu) znajdziemy mapę miasta. Wszystko przez to, że napadało wiele śniegu i Marcel z Bazylim muszą przedostać się przez zasypane i rozkopane ulice do przedszkola. Wijące się ulice, przeszkody w postaci korków utrudniają szybkie dotarcie. Zadaniem dzieci jest znalezienie najkrótszej drogi.
Po przedostaniu się do przedszkola przewracamy stronę, a tam… kolejna zabawa. Tym razem jest to bardzo ważne święto dla dzieci: Dzień Babci i Dziadka. Maluchy przygotowują swoim bliskim przedstawienie, mogą pochwalić się przed kolegami i koleżankami dziadkami, zaprosić do wspólnej zabawy, zajadać się smakołykami, pochwalić się swoimi umiejętnościami.
Luty z kolei to czas zabaw na śniegu. Dzieci lepią bałwany, ślizgają się po lodzie, rzucają śnieżkami, podkarmiają ptaki, zjeżdżają z górki, rysują na śniegu, gubią rękawiczki. W marcu dzieci wyprawiają się na spacer, aby pożegnać Marzannę. Zakładają kamizelki odblaskowe, aby być lepiej widocznym na drodze, samodzielnie ubierają się w szatni, tworzą wiosenne ozdoby, zrywają pierwsze kwiaty.
Kwiecień to czas ukradkowego lania się wodą, ozdabiania jej, tworzenia ozdób wielkanocnych. Nie zabraknie też spontanicznej zabawy na dywanie, czytania książek. Wiosna to czas, kiedy dzieci są wyjątkowo ożywione i nawet kot już nie śpi spokojnie tylko zerka jednym okiem na grupę.
W maju przychodzi czas na… pikniki! Przedszkolaki przygotowują się do pikniku. Tworzą własne potrawy, ozdabiają talerze, wąchają bez, bawią się w pociąg, oglądają filmy. W czerwcu natomiast już powoli czuć lato i wakacje. Dzieci są już bardzo samodzielne i wiele zabaw wymyślają same, uczestniczą też z zajęciach muzycznych oraz obchodzą własne święto: Dzień Dziecka. W lipcu wszystkie dzieci spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu. To czas budowania zamków z piasku, podglądania zwierząt, puszczania baniek, wspinania się po przeszkodach, pikników, dbania o przedszkolny ogródek, grania w piłkę.
Myślę, że przed posłaniem dziecka do przedszkola warto kupić obie książki i pokazywać dziecku cóż niezwykłego będzie mogło robić w nowym miejscu z nowymi znajomymi. Takie wyjaśnianie zaowocuje szybszą adaptacją i mniejszymi problemami emocjonalnymi związanymi z rozstawaniem się na kilka godzin z rodziną.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Umorzenie

I co ja mam teraz zrobić? Przez ostatnie tygodnie Chyłka i Zordon towarzyszyli mi podczas moich tras po kraju i bardzo się z nimi zżyłem. Szkoda, że n...

zgłoś błąd zgłoś błąd