Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ulisses z Bagdadu

Tłumaczenie: Jan Maria Kłoczowski
Wydawnictwo: Znak
6,97 (1590 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
86
9
156
8
261
7
569
6
297
5
144
4
37
3
30
2
5
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ulysse from Bagdad
data wydania
ISBN
9788324013135
liczba stron
320
słowa kluczowe
nadzieja, bagdad
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Miss_Jacobs

Kiedy traci się wszystko, pozostaje jedno - nadzieja. Saad Saad jest młodym, wykształconym człowiekiem. Ma kochającą rodzinę, czułe siostry i wspaniałego ojca - który z mądrością i wyczuciem prowadzi go przez świat literatury i sztuki. Kiedy młodzieniec poznaje piękną Leię, zdaje się, że nic nie może zniszczyć ich wspaniale zapowiadającej się przyszłości. Nic oprócz wojny. Wojna zabiera...

Kiedy traci się wszystko, pozostaje jedno - nadzieja.
Saad Saad jest młodym, wykształconym człowiekiem. Ma kochającą rodzinę, czułe siostry i wspaniałego ojca - który z mądrością i wyczuciem prowadzi go przez świat literatury i sztuki. Kiedy młodzieniec poznaje piękną Leię, zdaje się, że nic nie może zniszczyć ich wspaniale zapowiadającej się przyszłości.
Nic oprócz wojny.
Wojna zabiera Saadowi wszystko - kochającego ojca, siostry, a przede wszystkim Leię, miłość jego życia. By ratować matkę, decyduje się na opuszczenie zajętego przez Amerykanów Iraku i niczym współczesny Ullises, Odys, rusza w pełną przygód tułaczkę za chlebem, wolnością, uczuciem. W wędrówce towarzyszy mu duch ojca, który nie opuści syna w chwilach nawet największego zwątpienia - w chwilach, gdy przy życiu trzyma tylko jedno - nadzieja.
Eric Emmanuel-Schmitt używa wspaniałej historii Odysa do nakreślenia historii współczesnego wygnańca. Człowieka pozbawionego języka, kultury, a nawet imienia, człowieka, który gotów jest wyrzec się tożsamości, by pomóc najbliższym, by pomóc sobie. Na drodze Saada, tułacza, stają bohaterowie znani z kart Homera - Cyklop, czarodziejka Kirke. Z dystansem właściwym greckim bóstwom przyglądają się oni wędrówce, w której Itaką staje się Anglia, a przewodnikiem - przypadkowo spotkani imigranci, podobni Saadowi tułacze, dla których Europa jawi się ziemią obiecaną.
Schmitt prowokuje czytelnika do namysłu, do zastanowienia się nad samotnością i wyobcowaniem przybyszów coraz liczniej napływających do Europy. Pokazuje, jaką cenę musieli oni zapłacić za życie z dala od swoich rodzinnych domów. Tam, gdzie zacierają się granice, stara się przekonać nas autor, wciąż tli się nadzieja, nadzieja na wspólne życie w pokoju i przyjaźni.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 150
Izabela_tz | 2014-07-05
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 04 września 2013

Eric-Emmanuel Schmitt ma na swoim koncie wiele znanych przez czytelników powieści, np. „Oskar i Pani Róża”, „Przypadek Adolfa H.” czy „Tektonika uczuć”. Pamiętam, że po przeczytaniu tej ostatniej zdałam sobie sprawę z tego, że mam do czynienia z naprawdę wspaniałym pisarzem. W takiej sytuacji nie pozostało mi nic innego jak tylko polować na kolejną jego powieść. „Ulisses z Bagdadu” już od pierwszej przeczytanej strony daje czytelnikowi do zrozumienia, że historia ta nie jest historią banalną, dobrze sprawdzającą się w roli lektury dla „zabicia czasu”.

Saad Saad jest młodym, wykształconym człowiekiem. Od najmłodszych lat żyje zgodnie z przyjętymi wartościami, który imponuje swoją siłą i pewnością. Jednak plany idealnego, dostatniego życia u boku ukochanej nigdy nie będą mogły się ziścić. Embargo nałożone na Irak przez Stany Zjednoczone, jak również kraj całkowicie pogrążony w wojnie zabiera bohaterowi wszystko to, co miał najcenniejsze. Od teraz życie każdego człowieka stąpającego po kraju piekła będzie wymagało pewnych poświęceń.
Główny bohater nie od początku był skłonny do ucieczki z Iraku. Uważał, że pozostawienie rodziny bez jakichkolwiek środków do życia i opieki już samo w sobie jest wyrokiem. W ostateczności z woli swej matki decyduje się na wyjazd. Anglia. To tam znajduje się ziemia obiecana.

Eric-Emmanuel Schmitt zestawia i konfrontuje kilka ważnych aspektów tożsamości głównego bohatera. Z jednej strony Saad Saad jako muzułmanin musi przestrzegać prawa swej wiary. Z kolei obowiązki obywatela(obrońcy kraju) kolidują z prawem człowieka. Aby żyć w zgodzie ze sobą należy odciąć się i wybrać jedną z tych wartości. Nie jest to jednak takie proste jak mogłoby się wydawać. Zatracenie wiary dla człowieczeństwa oznaczałoby koniec jego samego, a więc koniec jego jestestwa, natomiast wyparcie się przynależności do kraju, który należy bronić, a więc brać czynny udział w rozlewie krwi jest sprzeczne z zasadami etyki. Jak więc tytułowy „Ulisses” mógłby zabijać tych, którzy bezprawnie wkroczyli na terytorium jego ojczyzny. Idąc tokiem rozumowania jaki przyjął autor powieści, możemy wywnioskować pewną ważną rzecz. Człowiek istnieje tylko wtedy gdy występują w nim niezliczone sprzeczności. Człowiek sam w sobie jest sprzecznością.

Bohater zdecydował się na nielegalną emigrację, która już za granicami Iraku mogła przynieść śmierć. Nie poddał się i zawalczył o to, co zostało mu odebrane. Od tej pory wraz z młodym mężczyzną przeżywamy wzloty i upadki oraz próbę poznania rzeczywistości zupełnie innej od tej, w której żył przez całe swoje dotychczasowe życie.

Wspaniale, po mistrzowsku opisane dzieje emigrantów, którzy ryzykują swoje życie aby zaznać choć trochę szczęścia w swoim przyszłym życiu. Wiele mówi się o przechwytywaniu grup ludzi, bezprawnie przekraczających granice danego kraju. Takie informacje przekazywane są w postaci „To my osiągnęliśmy sukces. Przerwaliśmy pasmo cierpień tych biednych ludzi”. Jak to wygląda z punktu widzenia tychże właśnie osób? Sytuacja opisana podczas nielegalnego przewozu ludzi w ciężarówce daje nam, czytelnikom, zupełnie inny punkt widzenia na tego typu praktyki. Ludzie ci, po udanej operacji przechwycenia pojazdu zostali pozbawieni wszelkich nadziei na lepsze życie. Ich koszmar tak naprawdę dopiero się zaczyna. Posiadając dokumenty zostają odesłani do kraju, z którego przybyli, nie mając potwierdzenia swojej tożsamości pozostają w więzieniu do „czasu wyjaśnienia”. Ci, którzy uważali się za dobroczyńców, którzy pomogli w niedoli emigrantów, tak naprawdę skazali ich na klęskę.

Zestawienia kilku ważnych aspektów życia w tej powieści sprawiają, że nie można nie przeczytać jej jednym tchem. „Ulisses z Bagdadu” jest obrazem tego typu wydarzeń, nad którymi przeciętny człowiek x nie chce się nawet zastanawiać. Jest tyle prawd ile ludzi znajduje się na Ziemi. Każdy ma prawo do swej własnej, jednak takie założenie nie jest równoznaczne z tym, że nasza prawda jest właściwa. Bardzo możliwe, że podobnie jak bohater nigdy takowej w pełni nie doświadczymy.


Recenzja opublikowana na:
http://www.izabelamizia.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała złośnica

Ta książeczka pokazuje, że każde nasze złe uczynki kiedyś wyjdą na jaw i wtedy będziemy się ich bardzo wstydzić.

zgłoś błąd zgłoś błąd