7,03 (2644 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
133
9
332
8
449
7
906
6
439
5
262
4
52
3
53
2
4
1
14
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370540554
liczba stron
235
słowa kluczowe
PRL, opozycja, Konwicki
język
polski
dodała
jusola

„Mała apokalipsa” to powieść-legenda. Najgłośniejsza książka opublikowana w latach PRL w drugim obiegu, zaciekle konfiskowana przez bezpiekę, i wielki bestseller czytelniczy wolnej Polski. Kiedy ukazała się pierwsza oficjalna edycja książki, na jednej ze stołecznych ulic sprzedawano ją wprost z ciężarówki. W ciągu jednego dnia warszawiacy kupili 5 tys. egzemplarzy. Powieść została...

„Mała apokalipsa” to powieść-legenda. Najgłośniejsza książka opublikowana w latach PRL w drugim obiegu, zaciekle konfiskowana przez bezpiekę, i wielki bestseller czytelniczy wolnej Polski. Kiedy ukazała się pierwsza oficjalna edycja książki, na jednej ze stołecznych ulic sprzedawano ją wprost z ciężarówki. W ciągu jednego dnia warszawiacy kupili 5 tys. egzemplarzy.

Powieść została przetłumaczona na kilkanaście języków, a w 1993 r. na jej motywach Costa Gavras nakręcił film z Jirzim Menzlem w roli głównej.

„Mała apokalipsa” wywołała zażarte dyskusje zarówno w obozie komunistycznej władzy, jak i wśród dysydentów. Konwicki ukazał w niej nie tylko groteskowo przerysowane realia PRL-u, ale sportretował również środowisko opozycji.

Bohater, starzejący się pisarz, swego czasu piewca realizmu socjalistycznego, dziś stojący po stronie dysydentów, otrzymuje od konspiratorów propozycję samobójstwa przez samospalenie w proteście przeciwko przyłączeniu Polski do Związku Sowieckiego. Dostaje kanister z benzyną i w poszukiwaniu zapałek przemierza Warszawę świętującą kolejną rocznicę powstania PRL. Spotyka przedstawicieli różnych grup i środowisk i jego obłąkańcza, jednodniowa włóczęga układa się w panoramę rozbitego i zdezorientowanego społeczeństwa. Honor czy godność nie są już wartościami, świat się dewaluuje, ludzie pochłonięci są małymi sprawami, więc i apokalipsa skrojona jest na taką miarę – jest mała.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5476)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2659
Koronczarka | 2017-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2017

Przeczytane po raz któryś. I za każdym razem jako książka o innych znaczeniach. Raz jako wyraz buntu, kiedy indziej peregrynacja po PRL-owskiej Warszawie, jeszcze następny raz widziałam w niej gorzki obraz życia politycznego. A teraz przeczytałam ją, by w ten sposób towarzyszyć Piotrowi Szczęsnemu, który dokonał samospalenia przed Pałacem Kultury i Nauki. Bo że czytał Konwickiego, nie mam najmniejszych wątpliwości.

książek: 652
Marlena | 2014-01-01

W "Małej Apokalipsie" czytelnik wybiera się razem z narratorem i jednocześnie głównym bohaterem książki w peregrynację po peerelowskiej Warszawie, by na koniec towarzyszyć mu w samospaleniu. Wzorem Dantego, przemierzamy wszystkie kręgi piekielne, nie ma w powieści bowiem przestrzeni bezpiecznej, w którą nie wdarłby się system totalitarny. Konwicki w swoim dziele opisuje Apokalipsę małą, ale dlatego straszliwszą, codzienną, poniżającą w swoim skarleniu. Brak już tu podziałów na dobrych i złych, opozycjoniści wcale nie różnią się wiele od komunistycznych dygnitarzy, nędza codziennego bytowania przechodzi w inny wymiar, staje się częścią zubożenia moralnego.
Dla mnie, osoby urodzonej już w Ojczyźnie wolnej i niepodległej, utwór ten ma ogromne znaczenie. Znam historię, a mimo to nie miałam pojęcia o tym, jak wyglądała szara komunistyczna codzienność. Konwicki posługuje się tu niejednokrotnie krzywym zwierciadłem groteski, ironią nieco minimalizuje pesymistyczny wydźwięk, choć trzeba...

książek: 3392
Danway | 2012-12-14
Przeczytana: 13 grudnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dziwne niekiedy są losy napisanych książek. Pierwsze wydanie "Małej apokalipsy" z 1979, które powstało w drugim obiegu, często konfiskowane, nielegalne. Później tytuł trafił do kanonu lektur szkolnych, czyli do młodych czytelników.

Tę powieść legendę warto znać. Nie jest to łatwy tytuł, ciężko się czyta, jednakże warto przez nią przebrnąć. "Mała apokalipsa" jest zapiskiem ostatniego dnia pisarza, który został wyznaczony do ofiary przez podpalenie siebie. Autor-bohater (książka pisana w pierwszej osobie) opisuje wydarzenia z ostatniego dnia życia. Tworzy tym samym niejako książkę drogi, a także panoramę miasta, społeczeństwa, władzy i opozycji. Wszystko w dwuznacznym grafomańskim, groteskowo-absurdalnym stylu.

Bohater na swej drodze spotyka wielu ludzi, dawnych przyjaciół i kolegów a także wrogów. Nic w tej książce nie jest takie na jakie wygląda na pierwszy rzut oka. Niby wszystko jest normalnie, jeden dzień, w którym są 4 pory roku i różne dziwne rzeczy się dzieję. Świat...

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2017-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2017

Rzeczywistość opisana w tej książce jest przerysowana i wręcz groteskowa, jednak przypomniała mi marazm tamtych lat.Lektura uświadomiła mi różnicę między tym, jak wygladało życie w tamtym systemie a jak wyglada dziś.
Straszne jest to, że przez ludzi dziś sprawujących władzę może sprawdzić się stwierdzenie, że nic nie jest dane na zawsze.
Szłam z bohaterem pod Pałac Kultury i Nauki i zależało mi na tym, aby zrezygnował. Chciałam, żeby wziął pod jedną pachę pieska Pikusia, pod drugą zmysłową Nadzieżdę i poszedł w przeciwnym kierunku.
"...Pójdę pod Pałac Kultury, bo już się zdecydowałem. Ja, mandatariusz głupich i mądrych, chytrych i naiwnych, kombinatorów i świętych. Powiedz, czy warto? Czy nie szkoda mego nędznego życia dla wspaniałych idei?..."
"...Historia - wyszeptał - historia z bliska jest odrażająca, błazeńska, głupia. Dopiero z odległości jest tragiczna, piękna i majestatyczna".

"...Jestem wolny i sam...".
Piotrowi Szczęsnemu.

książek: 381
czytający | 2017-05-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 maja 2017

Stacje męki ustawione przez Tadeusza Konwickiego na szarych warszawskich ulicach przypomniały mi, jak wiele trzeba wytrwałości, nim osiągnie się ofiarny ołtarz. Bo jak inaczej nazwać te pełne pokutujących dusz, przypadkowo rozsiane punkty na mapie miasta? Jak określić drogę prowadzącą na sam szczyt własnoręcznie wykonanego krzyża? Potrzeba wiele siły aby spędzić jeden dzień życia na śpiewaniu pieśni o wolności a jednocześnie zmagać się z sennym koszmarem pełnym upiornych chwil. Sam nie wiem czy to, co zobaczyłem, było tylko śnieniem o obrzydliwym ustroju. Odrealnienie wszystkich sytuacji wyglądało bardziej jak apokaliptyczny pejzaż upadającego systemu pozbawionego ludzkich uczuć. To nie przypominało z wyglądu zwykłej wędrówki intelektualisty, dążącego do szatańskiego happeningu na schodach Sali Kongresowej. To wskazywało bardziej na mesjanistyczny marsz w imieniu wszystkich ludzi, którzy nie posiadali odwagi aby wykonać tego samego wcześniej.

Zrezygnowane kroki stawiane przy...

książek: 1992
Wojciech Gołębiewski | 2016-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2016

Popularność zdobył prawie pół wieku temu, "Sennikem współczesnym" (1963), następnymi bestsellerami były opowiadania wydane pod tytułem "Ostatni dzień lata" (1973) i "Kronika wypadków miłosnych" (1974), a następnie w 1979 - omawiana. Recenzowałem obecnie tylko trzy jego utwory: "Sennik..." - 10 gwiazdek; zbiór "Ostatni dzień lata" - 7 gw oraz "W pośpiechu" - 9 gw., wywiad - rzekę przeprowadzony przez Przemysława Kanieckiego w 2011 roku i tam, bądź w wersji rozszerzonej na moim blogu wgwg1943 wszystko co ciekawe o Konwickim napisałem. Dlatego tutaj zajmę się wyłącznie książką.
Wikipedia:
"....Bohater oraz narrator książki jest pisarzem żyjącym w komunistycznej Polsce. Za namową znajomych z opozycji godzi się na dokonanie protestacyjnego aktu samospalenia przed budynkiem PKiN. Autor nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy bohater zdecydował się na ten ostateczny krok. Książka kończy się słowami "Ludzie,...

książek: 827
Katarzyna Bartnicka | 2018-04-07
Na półkach: Przeczytane, Niesamowita
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

Mała Apokalipsa, to powieść o Polsce komunistycznej. Już od pierwszych zdań autor wprowadza nas w klimat szarej, brudnej, śmierdzącej przetrawionym alkoholem Warszawy. Wprowadza w cuchnące stęchlizną podwórza i ciemne klatki schodowe. Tu brak sentymentów. Tadeusz Konwicki jest pisarzem, który dostrzega cały ten reżymowy bajzel, ale największą uwagę zwraca przede wszystkim na imponderabilia. Bo to jest powieść o desperackim dążeniu do wolności, tak wielkim, że bohater zgadza się, by przyjąć ofertę nie do odrzucenia: spalenia się na znak protestu po zjeździe plenarnym KC PZPR. Nie jest to powieść optymistyczna, ale też nie popada się się po niej w depresje, bo autor zachowuje konieczny dystans, bo nie brakuje tu ironii i uszczypliwych komentarzy na temat ówczesnej rzeczywistości.

książek: 1892

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czy książka-legenda MUSI się podobać czytelnikom? Chyba zależy to od czasu.
Na pewno w PRL-u opisana przez Konwickiego historia miała duży wpływ na czytelników, ale teraz? Starałam się wczuć w sytuację bohatera, ale przeszkadzały mi liczne dygresje i małe 'ględzenia'.
'Mała apokalipsa' to pozycja dla nielicznych.

książek: 1871
Mlg | 2017-12-03
Przeczytana: 03 grudnia 2017

Nie przeczytałam tej książki kiedyś/wtedy, gdy wszyscy wokół mnie ją czytali. Zawstydzona, przeczytałam ją dziś w geście rozpoznania, zrozumienia wyboru Piotra Szczęsnego.

książek: 0
| 2015-09-16

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie wiem co mam napisać, bo to podobno klasyka, więc mnie klasykofile mam nadzieję nie zjedzą. Tak paskudnej PRLowskiej Warszawy nie oglądałem dawno. zwłaszcza przez pryzmat tak niesamowitego języka, który płynie jak powietrze, unosi, powoduje, że książkę czyta się dość dobrze. To gigantyczny plus. Polska pokazana w Małej Apokalipsie graniczy z absurdem. Mamy głównego bohatera złapanego w sidła własnej sławy przeplecionej gładko z życiem w Warszawie, którą w sumie "nie za bardzo lubi". Jego koledzy (wtedy każdy miał jakichś kolegów) nakłaniają go do samospalenia w akcie protestu przeciw władzy, partii i czemu tam jeszcze. w Jakiś magiczny sposób on zgadza się i rozpoczyna wędrówkę w miejsce samospalenia, przeżywając w ciągu kilku godzin tyle dziwnych historii, że na jednego to stanowczo za dużo. Zostaje kilka razy spisany, dostaje po mordzie, odnajduje pieska, którego traktuje jak przyjaciela, znajduje miłość, bierze udział w libacji w sali przygotowanej do przyjęcia dla...

zobacz kolejne z 5466 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Przechodzień

Dzień za dniem powoli mija. Coraz dłuższa życia szyja. Wszystko wokół się pierdoli, my w niewoli, my w niewoli. W dzisiejszym odcinku cyklu prezentujemy film dokumentalny, w którym Tadeusz Konwicki, autor cytowanej „Małej apokalipsy”, opowiada historię swojego życia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd