Pornografia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,47 (2023 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
349
8
469
7
610
6
254
5
110
4
25
3
24
2
5
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04758-3
liczba stron
224
język
polski
dodał
Marek

Pornografia jest dziełem wielkim. Żadna lektura ani żadna interpretacja nie jest w stanie wyczerpać jej sensów, stanowi tylko formę zbliżenia, formę wydobycia tych znaczeń, ujęć, symboli, które wydają się najdonoślejsze. Wielkie dzieło przerasta bowiem to, co jest w stanie o nim powiedzieć czytelnik i interpretator; gdyby tego nie czyniło, nie byłoby wielkim dziełem. A Gombrowiczowska...

Pornografia jest dziełem wielkim. Żadna lektura ani żadna interpretacja nie jest w stanie wyczerpać jej sensów, stanowi tylko formę zbliżenia, formę wydobycia tych znaczeń, ujęć, symboli, które wydają się najdonoślejsze. Wielkie dzieło przerasta bowiem to, co jest w stanie o nim powiedzieć czytelnik i interpretator; gdyby tego nie czyniło, nie byłoby wielkim dziełem. A Gombrowiczowska Pornografia jest nim niewątpliwie. (Z posłowia Michała Głowińskiego)

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2239/1-pornografia-2

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2239/1-pornografia-2

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4896)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 842
Katarzyna Bartnicka | 2016-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2016

W oparach absurdu i poprzez groteskę, przez pryzmat suchego erotyzmu, w sposób wielce podniecający Gombrowicz rozprawia się z krzyżem, hipokryzją i tymi wszystkimi wartościami, z których tak bardzo musimy być dumni. W jakiś niezrozumiały sposób, w pokrętnej logice, w przewrotnie złożonych zdaniach penetruje umysł, molestuje świadomość.
Ale do tej powieści nie należy się zniechęcać, bo to niezwykła zabawa ze słowem, nie wiem na ile autor zamierzał osiągnąć taki efekt. Myślę, że w ogóle tak nie myślał. Wyobrażam sobie, że w jego głowie zaczęły powstawać jakieś zabawne zdania, ciekawe związki frazeologiczne i w okół tych różnych skrawków zaczęła się tworzyć historia. W gruncie rzeczy jest to nieskomplikowana opowieść, gdyby tak napisać ją szkolną polszczyzną mielibyśmy ot, takie opowiadanko, gdzie dwoje młodych ludzi trzyma się za ręce, chodzi do kościoła, gdzie panna lekko rozwiązła kokietuje tego trzeciego, do tego dorzućmy parę innych wątków i w zasadzie nie byłoby o czym mówić....

książek: 2079
Wojciech Gołębiewski | 2017-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2017

Wyświetlony wczoraj w ITVN (TVN z Chicago) film Kolskiego "Pornografia" (z nielubianym przeze mnie Majchrzakiem), przypomniał mnie o braku mojej recenzji tego arcydzieła na LC, a po przeczytaniu innych recenzji, uważam, że najlepszą moją ripostą będzie sam Gombrowicz, którego opinie z "Dziennika 1967 -69" adaptuję wedle własnych potrzeb.
Na stronach 67-68, a rozmowie z Dominikiem de Roux, Gombrowicz mówi o zabójstwie Skuziaka:
"...Dlaczego Fryderyk zabija go? On go zabija zupełnie tak samo, jak wrzucamy do zupy kawałek mięsa: żeby zupa była smaczniejsza. On chce sobie zaprawić zupę młodym i zamordowanym, potrzebny mu smak młodej śmierci. Działa jak reżyser... ...Ten młody jest na uboczu, pęta się nie wiadomo po co, trzeba go włączyć w sytuację. Jak? Zabić. To jeden więcej rym w tym poemacie. Ale „rym dla rymu”, bez żadnego uzasadnienia....”

Szerokie ...

książek: 733
Noxi | 2013-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 19 sierpnia 2013

Po tę powieść sięgnęłam, bo będąc w Chinach, widziałam ją w księgarni, oczywiście po mandaryńsku. Zastanowiło mnie, jak karkołomne musiało być jej tłumaczenie. Prawdziwa uczta słów, zgrabne rytmy zdań, lektura znacząco poszerza zasób słownictwa. Chociaż to Gombrowicz i od początku wiadomo, że nie będzie łatwo przebić się przez jego dzieło, to czyta się wspaniale i lekko.
Mnogość interpretacji powala. Autor szydzi ze wszystkiego i wszystkich, może z wyjątkiem młodości, a raczej Młodości, niemal platońskiej idei. Dwaj główni bohaterowie, starsi już panowie, jadą na wieś do znajomych i tam postanawiają zeswatać erotycznie dwójkę młodych. Reżyserują swoje porno, przypisują znaczenie każdemu gestowi i wprowadzają w obłęd domowników. Czytelnik obserwuje upadek obyczajów, narodowych mitów, do tego także próbę nie tyle przywrócenia sobie młodości przez głównych bohaterów, a raczej próbę związania starości z młodością, dowiedzenie, że jeden świat ma wstęp do drugiego.
Cudze chwalicie -...

książek: 657
jolasia | 2018-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 września 2018

No więc wzięło mnie teraz na Gombrowicza. Są takie książki, tacy autorzy, do których powinniśmy wracać cyklicznie, powiedzmy co 10 lat. Gombrowicz w pierwszym zetknięciu wydawał mi się bełkotliwy, zachwycał, choć nie zachwycał, potem z racji profesji wysiedziałam godzinki na rozlicznych wystawieniach jego dramatów, a teraz po latach z nim obcowania całkowicie mnie zaczadził. Patrzę Gombrowiczem. Myślę Gombrowiczem. Spaczona jestem Gombrowiczem. O dziele jego pod tytułem „Pornografia“ napisano już tysiące interpetacji, choć sam G. mawiał, że kiedy krytyk łamie sobie głowę nad tym, co Autor miał na myśli, powinien podnieść słuchawkę i po prostu do niego zadzwonić. „Pornografia“ zaiste jest pornograficzna, bowiem obnaża, wystawia na widok publiczny intymne, skrywane i podejrzanej konduity pragnienia człowieka. Na co nam kultura, na co nam gorset manier i dobrego wychowania, gdy i tak to Natura górą, kiedy to w szponach Natury jesteśmy po wsze czasy, kiedy to Starość zawsze za...

książek: 319
mikakeMonika | 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Pedomasochizm", "gerontosadyzm", "niedorzeczna intryga", "fabuła, unieruchomiona w tym erotycznym kwadracie". Dobrze, że Jerzy Franczak napisał posłowie, bo nie wszystko do mnie dotarło z tego dzieła uznanego na całym świecie. Gombrowicz jednak znakomicie bawi się słowem i choć nie zawsze wiadomo o co chodzi, z przyjemnością czyta się te jego pogmatwane wątki ;)
Od czasu do czasu można, acz nie za często, oddać się takiej przyjemności.

książek: 1563
Lea | 2017-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2017

Książka trudna (dobrze, że na końcu była nota od wydawcy zawierająca interpretację dzieła...), kontrowersyjna, ale i dobrze napisana. Z pewnością watra przeczytania, chociaż nie jestem pewna, aby dobrym pomysłem było poznawanie twórczości Gombrowicza zaczynając od tej właśnie pozycji.

książek: 1009
Marcin Knyszyński | 2016-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2016

Językowo - mistrzostwo. Biorę to w całości.
Jednak widzę wyraźnie, że każda kolejna książka Gombrowicza jest trudniejsza od poprzedniej. "Ferdydurke" i "Trans-Atlantyk" mogłem zinterpretować sam i mimo, iż interpretowałem to na swój niedoskonały przecież sposób to byłem w pewnym stopniu z siebie zadowolony. "Pornografię" niby jakoś też umiem, przecież czytać potrafię, ale każda konkluzja wydaje mi się tylko dotykaniem powierzchni pod którą kłębią się miriady znaczeń. Bardzo to hermetyczna mini-powieść, w której Gombrowicz-tytan rozmawia z krytykami siedzącymi na szczycie magicznego kłącza fasoli. A na dole ja coś tam słyszę.
Wiem jednak, że na tyle mnie to zaintrygowało, żeby do Gombrowicza wracać. Kiedyś pewnie wespnę się wyżej na tą fasolę, mam tylko nadzieję, że będzie mi się wtedy jeszcze chciało.

książek: 255
Wishezz | 2011-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2011

Mam wrażenie, że w tej książce Gombrowicz najbardziej gwałci się swoim gwałtem i oblewa się własnym sosem. To takie gombrowiczowskie, wszystko tam takie w tej książce. Rozpływanie się nad każdym gestem słowem, przejawem marności każdym. To nie pornografia a erotyzm podany w każdym geście i spojrzeniu. Choć może to tylko obleśna zabawa dwóch starych dziadów? Nie, to standard w wykonaniu gombrowiczowskim - degrengolada wartości jednych na rzecz innych. Ale miło się czyta. No i Fryderyk. I lepiej nie oglądać filmu przed czytaniem.

książek: 509
Agnieszka | 2016-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2016

Choć to było moje drugie czytanie i oglądałam bardzo dobry spektakl Waldemara Śmigasiewicza w warszawskim Teatrze Powszechnym i tak z ulgą kończyłam lekturę. Jest dla mnie Pornografia zbyt pesymistyczna, jej bohaterowie zbyt potworni, zastygnięci w narzuconych kształtach, bierni, absorbujący z otoczenia tylko to co dla ich form oczywiste. Nawet demoniczny Fryderyk nie jest tu wyjątkiem, całkowicie zanurzony w byciu Formą nad Formami. Rzeczywistość odbija się w krzywym zwierciadle, lecz nawet zwyrodniała i bezwzględna, nie jest wcale obca. Można siebie w tym gabinecie figur woskowych odnaleźć. Czytając, co jakiś czas mełłam w ustach przekleństwa. W końcowej scenie Trans-Atlantyku Forma pęka, śmiech Ignacego rodzi coś nowego, tutaj wszyscy potulnie taplają się w swej niewoli. Ci którzy przejawiają najmniejszy odruch buntu, giną. Znamienny jest tu wątek pani Amelii, to niepodzielne zgorszenie: że wtedy, w kredensie, prawdopodobnie, odeszła od swojej Formy. "Od gęby nie ma...

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2015-07-24
Na półkach: Przeczytane

Bo jesli mlody zabije starszego, to tu starszy zabije mlodego. Gombrowicz alter ego Wiktora, sam przybywa na wloscia do swego przyjaciela Hipolita. Tam z nieznajomym Fryderykiem naklania mlodych Henie i Karola do wspolnego zainteresowania sie soba. Zaczyna sie gra. Dosc niejednoznaczna. Pod pozorem zblizenia ku sobie mlodych Starsi panowie zaczynaja jak mniemam gre by sie nawzajem do siebie zblizyc. By pobyc z soba a moze nawet przespac. Czy widze wszystko w jednych kolorach i jednoznacznie? Przekaz wydaje sie blizszy niz sadzilam. Do tego dochodza zagluszacze w rodzaju gospodarzy i sielskosci krajobrazu. Smaczkiem sa dosyc sadystyczne sposoby zniewalania kobiet przez Karola i zabijanie owadow. Fryderyka i Witolda to podnieca i fasynuje. Mozna otrzec sie, ze Boga w to wszystko sie miesza. Bohaterowie maja z Nim konflikt i tak jak zapewnie wiekszosc z nas ma sprzeczne zdania odnosnie wiary i kultu.

zobacz kolejne z 4886 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sto lat, Gombro!

Nikt tak jak on nie bawił się w polskiej literaturze formą. Długo był niedoceniony przez krytyków literackich, niepotrafiących zrozumieć jego zabaw z konwencją, tradycją i językiem. Przez współczesnych literaturoznawców (i wielu czytelników) uznawany jest za geniusza. 4 sierpnia przypada 112. rocznica urodzin Witolda Gombrowicza. Sto lat, Gombro, gdziekolwiek się błąkasz!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd