Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bóg urojony

Tłumaczenie: Piotr J. Szwajcer
Wydawnictwo: CiS
7,52 (2794 ocen i 306 opinii) Zobacz oceny
10
298
9
612
8
613
7
652
6
310
5
154
4
42
3
55
2
28
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The God Delusion
data wydania
ISBN
9788385458289
liczba stron
520
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

W „Bogu urojonym” Dawkins nie pisze (przynajmniej nie bezpośrednio) o biologii. Bohaterem jego książki jest religia i relacje między nauką a wiarą. Dawkins z całą mocą swojej wiedzy, talentu i intelektu wprost i bezpośrednio odrzuca religię i wszelkie jej roszczenia (między innymi, a może przede wszystkim, urojenie teistów, że to religia jest źródłem moralności). Zaczyna od tego, że ukazuje...

W „Bogu urojonym” Dawkins nie pisze (przynajmniej nie bezpośrednio) o biologii. Bohaterem jego książki jest religia i relacje między nauką a wiarą. Dawkins z całą mocą swojej wiedzy, talentu i intelektu wprost i bezpośrednio odrzuca religię i wszelkie jej roszczenia (między innymi, a może przede wszystkim, urojenie teistów, że to religia jest źródłem moralności).

Zaczyna od tego, że ukazuje fałsz założeń logicznych wierzeń religijnych, a potem między innymi pisze o ewolucyjnych korzeniach teizmu. Dawkins nie oszczędza bogów we wszelkich ich postaciach – kieruje ostrze swej krytyki zarówno przeciw cierpiącemu na obsesję seksualną krwawemu tyranowi Starego Testamentu, jak i przeciw znacznie łagodniejszemu (acz wciąż nielogicznemu) „Boskiemu Zegarmistrzowi”, odkryciu oświeceniowych myślicieli. Rozpoczyna swą krytykę od logicznej wiwisekcji najczęściej przywoływanych argumentów za istnieniem Boga i na ich podstawie wykazuje, że jakakolwiek Istota Najwyższa jest bytem w najwyższym stopniu nieprawdopodobnym.

W kolejnych rozdziałach możemy przeczytać o tym, w jaki sposób religia – a raczej wszelkie religie (rozróżnienie między krzyżem, gwiazdą Dawida a półksiężycem ma dla Dawkinsa znaczenie drugorzędne) staje się obfitą pożywką dla wojen, niewyczerpanym źródłem bigoterii i dyskryminacji oraz narzędziem upośledzenia dzieci. Fascynującą lekturę stanowią rozdziały, w których Dawkins – tym razem jako biolog – poddaje miażdżącej krytyce dorobek nowych kreacjonistów, czyli (pseudo)naukowe ataki na ewolucjonizm.

Wniosek Dawkinsa jest jednoznaczny – religia (której kreacjonizm i różne teorie „inteligentnego projektu” są nieodrodnymi dziećmi) jest nie tylko nielogiczna. Jest szkodliwa, czasem wręcz śmiertelnie niebezpieczna, a obowiązkiem uczonego i humanisty jest zwrócić na ten fakt uwagę. Religie dość już narobiły zła, konkluduje Richard Dawkins, pora by wreszcie nauka zajęła należne jej miejsce.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1374
Na półkach: Antychrześcijaństwo
Przeczytana: 13 stycznia 2015

"Bóg Urojony " nawiasem mówiąc -uważam, że przy zdaniu "Bóg Urojony "nie powinno być cudzysłowu bowiem w moim przekonaniu,co dowiódł również sam Autor,takie urojenia są po dziś dzień obecne i mocno osadzone w ludzkiej kulturze.Zatem wracając do sedna tej wypowiedzi...książka Richarda Dawkins'a jest według mojej opinii bardzo rzetelnym dziełem obalającym mity religijne,a propagującym to co propagowane być powinno czyli siłę umysłu nad wszelkimi zabobonami. W" Bogu Urojonym" R.Dawkins pokazuje nam za pomocą niezbitych dowodów jak nauka w każdym aspekcie życia człowieka przewyższa jaką kol wiek religię. Śmiało mogę stwierdzić iż czytając" Boga urojonego" czułam się jakoby ktoś(autor) zabrał mnie na wycieczkę zwaną podróżą w czasie - to raz cofając się ,aby ukazać piękno ewolucji,a także szkody jakie wyrządziły religie,a zaraz później powracając do czasów obecnych,aby ukazać ducha współczesności btw. wspaniałe jest,jeśli mowa o nauce,że duch czasu zdecydowanie idzie ku lepszemu, niestety zaś co tyczy się religii,to odniosłam wrażenie( wróć to nie jest tylko wrażenie to są fakty !) że stoi ona w niemalże identycznym punkcie rozwoju co tysiące lat temu,jeśli nawet nie gorszym w sensie zapalczywości (czytaj mściwości wyznawców) bowiem strach mnie ogarnął kiedy przeczytałam o takim zjawisku jak "amerykańscy talibowie " lub treści listów jakie "miłosierni " w tym wypadku chrześcijanie wysyłali pod adresem Pana Dawkinsa.Pozwolę sobie na osobistą dygresje,że jeśli tak właśnie ma wyglądać religijne miłosierdzie,to cieszę się niezmiernie,że jestem Ateistką- z czym bardzo dobrze się czuje, bowiem jasność umysłu jest dla mnie tym co w człowieku najpiękniejsze.Z przyjemnością zatem przenosiłam się do momentów, w których były opisywane prawa ewolucji i mądrość nauki- muszę przyznać,że wyniosłam z tej książki wiele korzyści, dzięki takim ciekawostką jak to że np.ćma tak naprawdę nie popełnia "samobójstwa",gdy leci ku światłu świecy lub,że jest coś takiego jak kult cargo i masa naprawdę wielu innych,a przy tym naprawdę przezabawnych anegdotek. To książka z rodzaju tych, przy których mądry człowiek jest wstanie odczuć całą gamę emocji od radości po smutek, od dumy po rozpacz niestety to ostatnie ( rozpacz) w moim przypadku ( nie wiem jak w waszym) tyczyła się głownie momentów,w których czytałam o uciskaniu drugiego człowieka w imię religii o krwawych żądzach mordu,o psychicznym molestowaniu i praniu umysłów ( zwłaszcza małych dzieci ) a to wszystko,tylko w imię czegoś tak UROJONEGO jak religia.Chcę zaznaczyć, że moja wypowiedz jest subiektywna i nie ma na celu urażenia kogo kol wiek,ale fakty (wg mnie) mówią same za siebie - religia (podkreślam moim zdaniem) to taki wirus -jak też opisał ją sam autor,który wypierze człowieka nie tylko z pieniędzy,ale co o wiele gorsze z samodzielnego, nieskrępowanego myślenia, a to wielka strata dla świata, bo być może przez takie religijne pranie mózgu właśnie straciliśmy Beethoven'a - zapożyczone z książki, kto czytał ten będzie wiedział co mam na myśli ;-)) zabawne jak można odwrócić znaczenie , prawda? ;-))Tak czy inaczej książkę zdecydowanie polecam każdemu, bo jest pełna pięknej wiedzy, nawet jeśli pominiemy sporą część poświęconą religii jeśli komuś by,to zrobiło lepiej :-)) Reasumując...warto wierzyć w NAUKĘ bo to właśnie ona napędza ten świat ku światłości rozumu! :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chata

"Chata" to bardzo dobra pozycja, po którą warto sięgnąć. Historia kochającego ojca zmagającego się z wielkim bólem po stracie kilkuletniej c...

zgłoś błąd zgłoś błąd