Czarna Madonna

Wydawnictwo: Czwarta Strona
5,86 (3166 ocen i 627 opinii) Zobacz oceny
10
132
9
138
8
370
7
546
6
777
5
492
4
276
3
221
2
116
1
98
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379767106
liczba stron
460
kategoria
horror
język
polski
dodała
elenkaa

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż...

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego.

Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera.

Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami?
I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną?

Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 418
Joanna | 2017-07-27
Przeczytana: 24 lipca 2017

Obok tej gorącej (a zarazem mroźnej) premiery nie można było przejść obojętnie tego lata. Budowana przez wiele tygodni atmosfera tajemniczości i odsłanianie skrawków tajemnicy kawałek po kawałku sprawiły, że jeszcze na żadną książkę nie czekałam z tak wielką ekscytacją. Efektowny marketing, okrzyknięcie Remigiusza Mroza nowym Kingiem, aż w końcu kontrowersyjna okładka „Czarnej Madonny” zdają się robić wszystko, aby sięgnąć po najnowszą powieść Remigiusza Mroza.

Trzeba przyznać, że historia zaczyna się zachęcająco. W tajemniczych okolicznościach ginie samolot, który miał wylądować w Tel Awiwie z 530 pasażerami na pokładzie. Wśród nich jest Aneta, narzeczona Filipa, głównego bohatera „Czarnej Madonny”. Filip otrzymuje znaki, które wskazują na to, że za zniknięciem samolotu kryją się pozaziemskie moce. A kiedy okazuje się, że to nie tylko jedno tak tajemnicze zaginięcie samolotu, były ksiądz stara się rozwikłać tajemnicę, w której jak się wkrótce okaże, istotną rolę odgrywa obraz z wizerunkiem Matki Bożej w wersji nazywanej Czarną Madonną. Co się stało z zaginionym samolotem? Czy jesteśmy świadkami nadchodzącego Sądu Ostatecznego? Czy Apokalipsa według Świętego Jana właśnie się ziszcza? Czy czas ma jakiekolwiek znaczenie w obliczu wieczności? A wreszcie, czy siły zła są silniejsze od sił dobra? Tego dowiecie się sami, jeśli sięgnięcie po „Czarną Madonnę”.

W historii znaczącą rolę odgrywają siły nieczyste, czy mówiąc wprost – demony. I to chyba ten motyw sprawia, że „Czarnej Madonny” można się przestraszyć. W ostatecznym rozrachunku książka nie zniechęciła mnie do latania samolotami, ale sprawiła, że wieczorem gasząc światło czułam się nieco mniej pewnie niż zazwyczaj. Dreszczyk emocji był, ale jak widać nie umarłam ze strachu podczas lektury. Dzięki demonom momentami robiło się również obleśnie (o dziwo nie traktujcie tego jak zarzutu). Ależ te upadłe anioły potrafią sponiewierać człowieka! Uwaga spoiler: Sam i Dean Winchester z serialu „Supernatural” nie raczyli zjawić się, aby uratować sytuację. Może to i dobrze, bo cała historia skończyłaby się po kilkunastu stronach ;-)

Filip jest byłym duchownym. Jak na księdza przystało zna wszystkie modlitwy (również te po łacinie), a także całą historię Kościoła Katolickiego. Jak dla mnie, zna ją trochę zbyt dokładnie. Ponieważ to on jest narratorem w powieści, cała akcja przeplatana jest „świętością”. To najbardziej uduchowiona powieść, jaką czytałam od czasów najgłośniejszych dzieł Dana Browna. Z tym że, o ile w przypadku „Kodu Leonarda da Vinci” symbolika i historia Kościoła, była zgrabnie wpleciona w fabułę, o tyle w przypadku „Czarnej Madonny” przytaczanie różnych faktów związanych z religią wydaje się być nienaturalne. Oczywiście widać duży wkład pracy włożony w wyszukanie, opracowanie i wykorzystanie religijnych faktów historycznych do nadania wiarygodności stworzonej historii. Ja rozumiem, że specyfika gatunku, po jaki eksperymentalnie sięgnął Mróz tego wymaga, ale czytając byłam trochę przytłoczona nadmiarem tego wszystkiego. Do tego dochodzi jak dla mnie zbyt częste cytowanie fragmentów Nowego Testamentu oraz wszelkich możliwych modlitw. Mimo demonów, po lekturze czuję się uświęcona. Ta książka jest tak „święta”, że uznawanie jej jako kontrowersyjną ze względu na motyw Matki Boskiej na okładce wydaje się być dość absurdalne.

Przedstawiona historia wciąga, a podczas lektury bardzo chce się dowiedzieć co będzie dalej. Mróz jak zawsze bardzo dobrze budował napięcie, sprawiając, że pochłaniałam rozdział za rozdziałem. Mam więc mieszane uczucia względem „Czarnej Madonny”. Z jednej strony książka zapewniła mi kilka naprawdę emocjonujących wieczorów, z drugiej zaś sama historia była trochę jakby zbyt dziwna. Do tego wszystkiego rozwiązanie tajemnicy skrywanej w „Czarnej Madonnie” okazało się dla mnie zbyt pokrętne. Niby wszystko zostało wytłumaczone, jednak dla mnie cała historia koniec końców wydaje się być zbyt przekombinowana. Jak to na Mroza przystało nie brakuje elementu zaskoczenia. Tym razem zaskoczenie to, zamiast wprawić mnie w zachwyt sprawiło, że poczułam lekkie uczucie rozczarowania. Z całą stanowczością powiem, że „Czarna Madonna” nigdy nie będzie moją ulubioną powieścią. O wiele lepiej Mróz sprawdza się w innych gatunkach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cienie przeszłości

Bardzo bardzo bardzo dobra książka trudno sie od niej oderwać. Niesamowita historia w której mamy elementy grozy, ale również tkliwe uczucia miłości w...

zgłoś błąd zgłoś błąd