Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mysi Domek: Sam i Julia w Lunaparku

Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Cykl: Mysi Domek (tom 4)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8 (6 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Het Muizenhuis - Op de kermis
data wydania
ISBN
9788380083394
liczba stron
68
język
polski
dodał
Wkp

Lunapark przyjechał! Sam i Julia pędzą, żeby zobaczyć, jakie oferuje atrakcje. A jest tam wszystko, o czym marzy każde dziecko: kram z piłeczkami, tor z samochodzikami, karuzela, tunel strachów i gigantyczna kolejka górska. Przyjaciele nie mogą się doczekać, kiedy będą mogli się nią przejechać. Ale jest jeden problem: wszystkie atrakcje są płatne, a Sam i Julia nie mają pieniędzy. Razem...

Lunapark przyjechał! Sam i Julia pędzą, żeby zobaczyć, jakie oferuje atrakcje. A jest tam wszystko, o czym marzy każde dziecko: kram z piłeczkami, tor z samochodzikami, karuzela, tunel strachów i gigantyczna kolejka górska. Przyjaciele nie mogą się doczekać, kiedy będą mogli się nią przejechać. Ale jest jeden problem: wszystkie atrakcje są płatne, a Sam i Julia nie mają pieniędzy. Razem obmyślają plan, jak zarobić kieszonkowe.
Kolejna odsłona Mysiego Domku – misternej makiety stworzonej przez Karinę Schaapman z kartonowych pudeł i papier mâché – zachwyca dbałością o szczegół i niepowtarzalnym urokiem.

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl/prod/1460/Mysi-domek--Sam-i-Julia-w-lunaparku

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1460/Mysi-domek--Sam-i-Julia-w-lunaparku

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4788
Wkp | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

MYSZKI W WESOŁYM MIASTECZKU

Są opowieści, których czytelnik nie chce zbyt szybko kończyć. Do jednej z nich bez dwóch zdań należy „Mysi domek” Kariny Schaapman, dlatego też po skończeniu trzeciego tomu tej uroczej serii, czułem spory niedosyt. Na szczęście właśnie na naszym rynku pojawił się ciąg dalszy przygód, po raz kolejny dostarczając nie tylko młodym czytelnikom przyjemnej rozrywki. I szkoda tylko, że to już ostatnia książeczka z tego cyklu.

Sam i Julia to dwoje przyjaciół mieszkających w Mysim Domku. Różnią się od siebie bardzo – ona to ciekawa życia myszka, chce wszystko poznać, nie lubi się nudzić i ciągle szuka przygód, on jest grzeczny, wstydliwy i spokojny, sam nigdy nie robi takich rzeczy, jak z koleżanką – ale wzajemnie się uzupełniają, dzielą się wszystkim ze sobą i nic nie jest w stanie ich rozdzielić. W swoim krótkim życiu przeżyli już niejedną ciekawą rzecz, niejednego też doświadczyli, byli nawet w cyrku, ale lunapark to dla nich niesamowita nowość. I to na dodatek będąca na wyciągniecie ręki, bo stawiany jest właśnie tuż przy Mysim Domku. A czego w nim nie ma, samochodziki, kolejki, karuzele, jest nawet tunel strachu, a także kram z piłeczkami. A to nie koniec doznań, jakie oferuje owo miejsce. Jest jednak pewien zasadniczy problem: wszystko to kosztuje, a Sam i Julia nie mają pieniędzy na zabawę. Dlatego też postanawiają znaleźć jakiś sposób na ich zarobienie, a o pomoc udają się do szmaciarza. Ten pomaga im obmyślić plan i dwie dzielne myszki zaczynają działać by móc skorzystać z atrakcji serwowanych przez wesołe miasteczko!

Historie z serii „Mysi Domek” to naprawdę urocze opowieści, które idą pod prąd nowoczesnym bajkom dla najmłodszych, tworząc coś niezwykłego i stanowiącego zarazem hołd dla klasyki. W dobie cyfryzacji, kiedy nawet najmłodsi odbiorcy przyzwyczajeni są do komputerowych fajerwerków, autorka oferuje proste historie w oszałamiającej szacie graficznej. Co jest w niej takiego niezwykłego? Zdecydowanie wykonanie. Schaapman zarówno domek, jak i myszki stworzyła ręcznie, na dodatek z materiałów pochodzących z lat 50. – 70. XX wieku. A wszystko to z zachwycającą pieczołowitością i dbałością o szczegóły – aż nie chce się przestać na to patrzeć. Jest w tym urok starych dobranocek o przygodach animowanych poklatkowo szmacianych bohaterów, jest też jakaś ponadczasowość i piękno pasji wspartej olbrzymią pracą.

Do tego dochodzi przecież treść, prosta wprawdzie, lekka i łatwa w odbiorze, ale, jak to zawsze w przypadku opowieści dla dzieci ma miejsce, nie jest pusta i niesie przesłanie. Owszem, przyćmiewają ją ilustracje, jednak nie można o niej zapominać. Szkoda tylko, co wspominałem na wstępie, że na tym kończy się seria „Mysi Domek”. Trzeba się jednak cieszyć tym, co mamy, a cieszyć jest się czym. Dlatego też polecam ten, jak i pozostałe tomy Waszej uwadze.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/30/mysi-domek-sam-i-julia-w-lunaparku-karina-schaapman/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker

Matko jedyna nareszcie koniec. Nie, to jednak nie jest lektura dla mnie. Męczyłam się z nią wystarczająco długo niż powinnam. W międzyczasie miałam ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd