Mysi Domek: Sam i Julia w Lunaparku

Okładka książki Mysi Domek: Sam i Julia w Lunaparku
Karina Schaapman Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Mysi Domek (tom 4) literatura dziecięca
68 str. 1 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Cykl:
Mysi Domek (tom 4)
Tytuł oryginału:
Het Muizenhuis - Op de kermis
Wydawnictwo:
Media Rodzina
Data wydania:
2017-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-01
Liczba stron:
68
Czas czytania
1 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380083394
Tłumacz:
Jadwiga Jędryas
Tagi:
mysi domek karina schaapman lunapark
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
659
649

Na półkach: ,

To książka z serii "Mysi domek. Sam i Julia..."

Ilustracje oparte na niebywałej makiecie, prawdziwym mieście myszek. Można puścić wodze wyobraźni i rozmarzyć się. Wędrować po tej krainie, bywać i odwiedzać, jest to tym łatwiejsze, że można wziąć do ręki książkę i czytać, czytać, czytać. Niezwykłe obrazy przyciągają i motywują do przewracania kolejnych stron. Można przyglądać się, podziwiać i zazdrościć pomysłu, talentu i samozaparcia. Historia z treści też wartościowa.

W części o lunaparku Sam i Julia chcieliby wybrać się do wesołego miasteczka, tym bardziej, że zawitało tuż pod ich domem. Mali bohaterowie mają tylko jeden problem - brak pieniędzy. Jednak kreatywne myszki nie tracą rezonu i po poradę udają się do pana szmaciarza. Ten faktycznie pokazuje im możliwości realizacji marzenia. Krok po kroku wypełniają plan a wraz z nim spełniają potrzebę. Przeżywaliśmy wraz z nimi docieranie do celu a potem radość z realizowania marzenia. Ta historia pokazuje, że warto na coś zapracować samemu, bo satysfakcja jest ogromna i niezapomniana, dająca pożytki na przyszłość.

Dziecku łatwo śledzić historię, bo autorka podzieliła ją na krótkie logiczne rozdziały. To ciepła, ciekawa i łagodna opowieść. Książka z przesłaniem dla czytelników. Warto po nią sięgnąć z czystej przyjemności obcowania z czymś pięknym i ciekawym.

To książka z serii "Mysi domek. Sam i Julia..."

Ilustracje oparte na niebywałej makiecie, prawdziwym mieście myszek. Można puścić wodze wyobraźni i rozmarzyć się. Wędrować po tej krainie, bywać i odwiedzać, jest to tym łatwiejsze, że można wziąć do ręki książkę i czytać, czytać, czytać. Niezwykłe obrazy przyciągają i motywują do przewracania kolejnych stron. Można...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1536
1522

Na półkach: ,

Pewnego razu kobieta o imieniu Kariny Schaapman musiała wpaść na genialny pomysł. Musiała, ponieważ w jego wyniku powstała majestatyczna makieta przedstawiająca domek złożony z wielu pomieszczeń. Wykonany z kartonowych pudeł, papieru mâché , autentycznych tkanin z lat 50., 60. i 70. XX wieku jest posiadłością małych myszek – również stworzonych przez wspomnianą projektantkę. I to, co napisałam do tego momentu, nie jest bajką. To fakt. Zaś mysi domek stał się tłem serii książeczek o przygodach uroczych gryzoni. Przed Wami jedna z nich.

JAKA TO PRZYGODA?
Sam i Julia mają wielkie marzenie. Chcieliby się wybrać do wesołego miasteczka, które właśnie zawitało przed ich domem. Same chęci jednak nie wystarczą. Potrzebne są także pieniądze na bilet. Tym sposobem myszki udają się do pana szmaciarza, by zyskać poradę jak zarobić pieniądze. Czy uda im się zebrać potrzebną kwotę i jak tego dokonają?

ZDJĘCIA DOMKU
To niewątpliwie niepowtarzalna książka dla dzieci. Wyjątkowa, ponieważ zawierająca barwne obrazki niestworzone ręką ilustratora czy grafika. Wraz z każdym przewróceniem kartki czytelnikowi ukazują się fotografie przedstawiające różne sceny z życia małych bohaterów – stworzone na potrzeby tej historyjki ze wspomnianych powyżej materiałów.

KUNSZTOWNE WYKONANIE
Brak mi słów, by wyrazić zachwyt nad pracą projektantki domku. Przyglądałam się kolejnym stronom książki próbując wyobrazić sobie jak wielki wysiłek musiała włożyć w tworzenie makiety, jak ogromnych pokładów czasu i cierpliwości musiała jej poświęcić. Pomieszczenia zawierające klimatyczny wystrój bogaty w miniaturowe detale – przedmioty codziennego użytku . Do tego przyłapane na wykonywaniu różnorakich czynności myszki, uzupełniające poszczególne sceny tak, że tworzą spójne odzwierciedlenie zapisanej historyjki.

MALI BOHATEROWIE
Główni bohaterowie książki to Sam i Julia, małe, zaprzyjaźnione i ciekawe świata myszki, których charakterystyka zostaje czytelnikowi przybliżona pokrótce w pierwszym rozdziale. „Mysi domek. Sam i Julia w lunaparku” nie jest pierwszą częścią serii, niemniej jednak nie ma potrzeby sięgania po poprzednie, by móc w pełni cieszyć się przekazywanym przez nią urokiem.

CO CZEKA NA MŁODEGO CZYTELNIKA?
Krótkie, często jednostronicowe rozdziały noszące własne tytuły, zabierają czytelnika do pracowni krawca, serowarni czy antykwariatu. Jest także upragniony przez małych bohaterów lunapark z kolejką górską, tunelem strachu czy kramem z piłeczkami. Akcja, dla młodego czytelnika przyjemna, łagodna, poruszająca wyobraźnię, ale i zapełniona różnymi wydarzeniami, okazuje się nie tylko miłą rozrywką, ale i lekcją. Książeczka niesie ze sobą wartościowy przekaz pokazujący, że nie wszystko w życiu można mieć na wyciągnięcie ręki. Czasami trzeba sobie na coś zapracować, a wtedy docenia się to podwójnie.

PODSUMOWANIE
Publikacja o wyjątkowym klimacie. Dobra dla młodego czytelnika jako samodzielnie przeczytana lektura – ze względu na wielką czcionkę i małe porcje tekstu, ale także jako historia odsłaniana w dłuższych bądź krótszych fragmentach przez rodzica przed dziecka snem. Na swoim przykładzie jednak wiem, że to także książeczka będąca w stanie przykuć uwagę osoby dorosłej, może nie poprzez tekst, ale na pewno poprzez zdjęcia. Ja już wiem, że na pewno będę chciała sięgnąć zarówno po poprzednio wydane części jak i te, które (mam nadzieję) jeszcze się ukażą.

Zdjęcia książki tutaj: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/09/mysi-domek-sam-i-julia-w-lunaparku.html

Pewnego razu kobieta o imieniu Kariny Schaapman musiała wpaść na genialny pomysł. Musiała, ponieważ w jego wyniku powstała majestatyczna makieta przedstawiająca domek złożony z wielu pomieszczeń. Wykonany z kartonowych pudeł, papieru mâché , autentycznych tkanin z lat 50., 60. i 70. XX wieku jest posiadłością małych myszek – również stworzonych przez wspomnianą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7322
6257

Na półkach: ,

MYSZKI W WESOŁYM MIASTECZKU

Są opowieści, których czytelnik nie chce zbyt szybko kończyć. Do jednej z nich bez dwóch zdań należy „Mysi domek” Kariny Schaapman, dlatego też po skończeniu trzeciego tomu tej uroczej serii, czułem spory niedosyt. Na szczęście właśnie na naszym rynku pojawił się ciąg dalszy przygód, po raz kolejny dostarczając nie tylko młodym czytelnikom przyjemnej rozrywki. I szkoda tylko, że to już ostatnia książeczka z tego cyklu.

Sam i Julia to dwoje przyjaciół mieszkających w Mysim Domku. Różnią się od siebie bardzo – ona to ciekawa życia myszka, chce wszystko poznać, nie lubi się nudzić i ciągle szuka przygód, on jest grzeczny, wstydliwy i spokojny, sam nigdy nie robi takich rzeczy, jak z koleżanką – ale wzajemnie się uzupełniają, dzielą się wszystkim ze sobą i nic nie jest w stanie ich rozdzielić. W swoim krótkim życiu przeżyli już niejedną ciekawą rzecz, niejednego też doświadczyli, byli nawet w cyrku, ale lunapark to dla nich niesamowita nowość. I to na dodatek będąca na wyciągniecie ręki, bo stawiany jest właśnie tuż przy Mysim Domku. A czego w nim nie ma, samochodziki, kolejki, karuzele, jest nawet tunel strachu, a także kram z piłeczkami. A to nie koniec doznań, jakie oferuje owo miejsce. Jest jednak pewien zasadniczy problem: wszystko to kosztuje, a Sam i Julia nie mają pieniędzy na zabawę. Dlatego też postanawiają znaleźć jakiś sposób na ich zarobienie, a o pomoc udają się do szmaciarza. Ten pomaga im obmyślić plan i dwie dzielne myszki zaczynają działać by móc skorzystać z atrakcji serwowanych przez wesołe miasteczko!

Historie z serii „Mysi Domek” to naprawdę urocze opowieści, które idą pod prąd nowoczesnym bajkom dla najmłodszych, tworząc coś niezwykłego i stanowiącego zarazem hołd dla klasyki. W dobie cyfryzacji, kiedy nawet najmłodsi odbiorcy przyzwyczajeni są do komputerowych fajerwerków, autorka oferuje proste historie w oszałamiającej szacie graficznej. Co jest w niej takiego niezwykłego? Zdecydowanie wykonanie. Schaapman zarówno domek, jak i myszki stworzyła ręcznie, na dodatek z materiałów pochodzących z lat 50. – 70. XX wieku. A wszystko to z zachwycającą pieczołowitością i dbałością o szczegóły – aż nie chce się przestać na to patrzeć. Jest w tym urok starych dobranocek o przygodach animowanych poklatkowo szmacianych bohaterów, jest też jakaś ponadczasowość i piękno pasji wspartej olbrzymią pracą.

Do tego dochodzi przecież treść, prosta wprawdzie, lekka i łatwa w odbiorze, ale, jak to zawsze w przypadku opowieści dla dzieci ma miejsce, nie jest pusta i niesie przesłanie. Owszem, przyćmiewają ją ilustracje, jednak nie można o niej zapominać. Szkoda tylko, co wspominałem na wstępie, że na tym kończy się seria „Mysi Domek”. Trzeba się jednak cieszyć tym, co mamy, a cieszyć jest się czym. Dlatego też polecam ten, jak i pozostałe tomy Waszej uwadze.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/30/mysi-domek-sam-i-julia-w-lunaparku-karina-schaapman/

MYSZKI W WESOŁYM MIASTECZKU

Są opowieści, których czytelnik nie chce zbyt szybko kończyć. Do jednej z nich bez dwóch zdań należy „Mysi domek” Kariny Schaapman, dlatego też po skończeniu trzeciego tomu tej uroczej serii, czułem spory niedosyt. Na szczęście właśnie na naszym rynku pojawił się ciąg dalszy przygód, po raz kolejny dostarczając nie tylko młodym czytelnikom...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mysi Domek: Sam i Julia w Lunaparku


zgłoś błąd