Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko

Wydawnictwo: Muza
7,05 (78 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
21
7
31
6
11
5
5
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328706163
liczba stron
416
słowa kluczowe
Hiszpania, podróże
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
malena

Czy wracając z Katalonii, możemy powiedzieć, że byliśmy w Hiszpanii? Dlaczego najwspanialsze zabytki w tym kraju mają arabski rodowód? Jak Hiszpanie oceniają czasy podboju Ameryk i okres ich kolonizacji? A co z hiszpańską wojną domową, najtragiczniejszą w Europie XX wieku? Jak w ogóle mogło do niej dojść? Jak bardzo ostatni kryzys gospodarczy odmienił Hiszpanów? Na czym polega fenomen...

Czy wracając z Katalonii, możemy powiedzieć, że byliśmy w Hiszpanii? Dlaczego najwspanialsze zabytki w tym kraju mają arabski rodowód? Jak Hiszpanie oceniają czasy podboju Ameryk i okres ich kolonizacji? A co z hiszpańską wojną domową, najtragiczniejszą w Europie XX wieku? Jak w ogóle mogło do niej dojść? Jak bardzo ostatni kryzys gospodarczy odmienił Hiszpanów? Na czym polega fenomen hiszpańskich fiest? Czy sjesta to przypadkiem nie stereotypowy relikt przeszłości? Dlaczego rywalizacją Realu Madryt z FC Barceloną żyje cały kraj? Skąd wzięły się tapas i czy pozycja corridy jest jakkolwiek zagrożona?
Z myślą o próbie odpowiedzi na te i inne pytania Maciej Bernatowicz zasiadł do pisania książki. Publikacji w zamyśle lekkiej i przyjemnej, choć tak naprawdę poruszającej ważne i intrygujące zagadnienia dotyczące współczesnej Hiszpanii.
Autor korzystając z własnych, wieloletnich doświadczeń przybliża także styl życia Hiszpanów, opisuje ich codzienne zwyczaje z wadami i godnymi pozazdroszczenia zaletami. To jak pracują, co i gdzie jedzą, gdzie podróżują i jak świętują.
Istotną częścią książki jest podjęcie tematów Basków i przede wszystkim Katalończyków z podkreśleniem aspektów politycznych, społecznych, kulturowych i sportowych.
No i stało się: teraz nie wyobrażam sobie kolejnej podróży do Hiszpanii bez książki Macieja Bernatowicza w kieszeni. Szkoda, że nie było jej 30 lat temu, kiedy zaczynałem tam jeździć, pisać reportaże, a potem kręcić filmy o tym kraju, jego regionach, przywódcach i mieszkańcach. Musiałem przebrnąć przez wiele przypadkowych lektur, które z czasem zaczęły się składać w jakiś spójny, choć nigdy nie dość kompletny obraz. A tu – wszystko co trzeba w jednym miejscu, napisane z niezrównanym znawstwem i na dodatek w tak doskonałym stylu […].
JACEK PAŁASIŃSKI, dziennikarz radiowy i telewizyjny, korespondent
Przewodnik? A może spacerownik? Nie. Książka, którą wzięli Państwo do ręki, to raczej codziennik pomieszany z wiedzownikiem, efekt zauroczenia Autora krajem, w którym spędził kilka lat, a którym zafascynował się już pewnie na całe życie.
W ten sposób powstała niewymuszona gawęda, opowieść nie tylko o błahostkach codziennej, rodzinnej rzeczywistości, lecz także o kulturze, historii, polityce, piłce nożnej i innych wielkich sprawach. Książka ciekawa, osobista, a zarazem obiektywna, bo poparta rzetelnymi lekturami, próbująca stopniowo odsłaniać mniej znane oblicza Hiszpanii […]. Czy rzeczywiście fiesta pokona wszystko? Zapraszam do lektury!
MARZENNA ADAMCZYK, ambasador w Królestwie Hiszpanii i Księstwie Andory
Maciej Bernatowicz
Dyplomata, absolwent Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. W Hiszpanii, głównie w Madrycie spędził prawie dziewięć lat.
Jego młodzieńcze zafascynowanie hiszpańską piłka nożną z czasem przekształciło się w zainteresowanie historią i problemami społecznymi Hiszpanii.
Był świadkiem najbardziej doniosłych wydarzeń w jej współczesnej historii, w tym zamachów terrorystycznych z 2004 roku, potężnego kryzysu gospodarczego, zmiany na tronie królewskim czy fetowania kolejnych tytułów mistrzowskich w piłce nożnej. Miał również okazję tłumaczyć między innymi konferencje prasowe Realu Madryt.
Współpracował jako komentator z Telewizją Polską, Programem 3 Polskiego Radia oraz z dziennikiem „Rzeczpospolita”.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl

źródło okładki: https://muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3250
Anna | 2017-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

Hiszpania to rzeczywiście nie tylko Barcelona, najczęściej chyba odwiedzane miasto Półwyspu Iberyjskiego, które i ja podziwiałam ponad rok temu. Przekonał mnie o tym Maciej Bernatowicz, oddając w ręce czytelników swoją książkę "Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko". To syntetyczny, ale jakże bardzo wnikliwy obraz tego pięknego, ale zróżnicowanego kulturowo i historycznie kraju.

Autor - z racji wieloletniego zamieszkiwania w Hiszpanii, charakteru swojej pracy (jest dziennikarzem i komentatorem wydarzeń politycznych), a także licznych kontaktów zawodowych i towarzyskich - pokazał nam ten kraj od tzw. podszewki.
Maciej Bernatowicz ma przede wszystkim lekkie (w końcu dziennikarz!) pióro i to powoduje, że książkę się bardzo dobrze czyta. Na jej stronach przeczytamy o wielu ważnych aspektach życia współczesnych Hiszpanów, cofniemy się do odległej niekiedy historii oraz bogatej tradycji regionów. Pozwala to czytelnikowi na poznanie nie tylko Półwyspu Iberyjskiego, jakim jest obecnie, ale także całego kontekstu historycznego, który wpłynął na kształt dzisiejszej Hiszpanii.

Ja zwróciłam szczególną uwagę na fragmenty, dotyczące okresu po upadku dyktatury gen. Franco, okresu tyranii, zniewolenia i ogromnych prześladowań. Podziwiam Hiszpanów, że potrafili osiągnąć kompromis i porozumienie pomiędzy wrogimi sobie siłami politycznymi. Nastąpiła tzw. zmowa milczenia w odniesieniu do czasów wojny i frankizmu. Ogłoszono amnestię dla wszystkich więźniów politycznych, zrezygnowano z ich rozliczenia, zachowano nadane im wcześniej przywileje. Polityka historyczna państwa w odniesieniu do lat 1936-1975 praktycznie nie istniała, a w podręcznikach szkolnych ten okres przedstawiano w sposób neutralny. Ulice nadal nosiły imiona przedstawicieli reżimu, a pomniki Franco stały na placach wielu miast. To dzięki temu, tej ciszy wokół bolesnej dla wszystkich przeszłości, Hiszpania mogła dźwignąć się, odbudować kraj, rozwinąć się gospodarczo, wstąpić do UE i osiągnąć ważną pozycję w Europie i na świecie. Czy u nas nie można było tak samo postąpić? - takie nasunęło mi się pytanie po przeczytaniu tego fragmentu.

I jeszcze jedna bardzo istotna sprawa, którą autor podnosi w swojej książce, a związana z ostatnim zamachem terrorystycznym w Barcelonie. An-Andalus to arabska nazwa Półwyspu Iberyjskiego, którego hiszpańska część przez niemal 770 lat była w rękach muzułmanów, a o które walczyli Hiszpanie. Dziś islamiści w ramach tzw. rekonkwisty dążą do odzyskania swoich wpływów w tej części Europy, stąd ich terrorystyczne zamachy i zapowiedzi dalszych działań.

Podsumowując z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że książka ta to doskonałe źródło wiedzy o Hiszpanii; nie brak w niej miejsca na wnikliwe analizy sytuacji politycznej i gospodarczej, opisy miast wartych odwiedzenia, z ich niespotykanymi krajobrazami i zabytkami, tradycyjną kuchnią, fiestami, corridą, gonitwą byków w Pampelunie, zwyczajami, otwartymi na innych ludzi mieszkańcami, a także na ciekawostki dotyczące ich codziennego życia, a także życia i skandali rodziny królewskiej. Oczywiście nie mogło zabraknąć tematu piłki nożnej i dwóch najważniejszych drużyn, a więc Realu Madryt i FC Barcelona. Nie sposób wymienić wszystkich tematów, które autor poruszył w swojej książce. Pozycja warta polecenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dietoland

"Virginia Woolf powiedziała kiedyś, że upiora trudniej pokonać niż rzeczywistość." (str.393) Nad lunaparkiem próżności, codziennie rano rozb...

zgłoś błąd zgłoś błąd