Światło, które utraciliśmy

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Otwarte
7,63 (1495 ocen i 280 opinii) Zobacz oceny
10
233
9
224
8
358
7
366
6
189
5
65
4
19
3
20
2
13
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The light we lost
data wydania
ISBN
9788375154511
liczba stron
304
słowa kluczowe
WTC, 2011, pierwsza miłość, tęsknota
język
polski
dodała
Ag2S

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo. Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i...

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?


„Dreszcz emocji i niszczycielska siła miłości – odczułam je na własnej skórze dzięki książce Jill Santopolo”.

Renée Carlino

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 789
vicky222 | 2017-09-10
Przeczytana: 06 sierpnia 2017

Na 300 stronach Jill Santopolo potrafiła zmieścić taki ogrom emocji, że nie jestem w stanie zapomnieć książki Światło, które utraciliśmy. Jeśli chcecie również się zapomnieć to zachęcam do recenzji.

"To właśnie miłość. Sprawia, że człowiek czuje się nieskończony i niezwyciężony, jakby cały świat stanął przed nim otworem. Niestraszne mu żadne przeszkody, a każdy dzień jest pełen cudów."

Początek XXI wieku zapowiadał się przełomowo, jednak wydarzenie z 11 września 2001 roku zrobiło na całym świecie największe spustoszenie. Ten dzień został na zawsze zapisany w kartach historii. W ten dzień swój los połączyło dwoje ludzi – Lucy i Gabe. Pierwszy dzień, który został zapamiętany tragicznie, oni wspominali latami, gdyż oboje poczuli wzajemną więź.

Mijają dni, miesiące i lata, aż pewnego dnia ich drogi znowu się krzyżują – tym razem trwalej. Lucy i Gabe są szczęśliwi, każde na swój sposób się realizuje, zamieszkują razem.

"Niekiedy jedna chwila decyduje o naszym dalszym losie."

Niestety radosne dni uciekają, a do ich związku zakradają się indywidualne potrzeby rozwoju. Gabe marzy o poważnej pracy fotografa w kraju ogarniętym wojną, natomiast Lucy kocha swoją pracę w Nowym Jorku, gdzie ‘grozi’ jej kariera w produkcji telewizyjnej. I pewnego dnia przychodzi do nich moment, w którym muszą zdecydować, w którym kierunku pójdą.

Powstało wiele historii, w której pierwsza miłość grała główną rolę. Mimo wszystko Santopolo potrafiła ubrać ją w całkiem nowe słowa, całkiem nowe wydarzenia i tak, że nie sposób oderwać się od bohaterów.

Ze Światła… wylewają się emocje, które czułam w sobie. Narratorem jest Lucy, która każdy krok w sowim życiu opisuje jakby zwierzała się Gab’owi. Czytelnik ma wrażenie, że Lucy nie mówi do niego, a tylko jest jakby słuchaczem jej życia.

"Śmierć sprawia czasem, że ludzie garną się do życia. Tamtego dnia my również chcieliśmy żyć i nie wstydzę się tego. Już nie."

Książkę skończyłam ponad miesiąc temu, ale dopiero teraz potrafię o niej pisać. Przez ten czas wracałam myślami do niej, głównie dlatego, że położyłam ją na widoku. Plusem jest również piękna, romantyczna okładka z kolorami, które przyciągają oko.

Styl pisania Jill Santopolo zrobił na mnie wrażenie. Rozdziały są krótkie, ale przemyślane. Bardzo dobrze wczuwałam się w klimat książki i emocje bohaterki. Zachęcam do zapoznania się z opowieścią Lucy o historii miłości i dojrzewaniu.

UWAGA: Kac książkowy bardzo prawdopodobny!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedna chwila

Książka ,, Jedna chwila” to powieść, która sprawiła, że zakochałam się w stylu autorki. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Ani, aczkolwie...

zgłoś błąd zgłoś błąd