Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszyscy patrzyli, nikt nie widział

Cykl: Miasto Szulerów (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,14 (66 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
6
8
16
7
12
6
17
5
1
4
2
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379248186
język
polski
dodała
raven

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry. Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony! Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie...

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry.

Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony!

Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć. A jego cel jest prosty: pokazać wszystkim, że to on jest w Hausenbergu numerem jeden. Niestety, wybrał sobie fatalny moment, bo nie jest jedynym w mieście, który ma poważne plany. Na domiar złego właśnie skrewił długo szykowany przekręt. Z pomocą przychodzą mu starzy kompani: zabójca Nino i Petr, samozwańczy król złodziei. Żaden z nich nie podejrzewa, że już wkrótce przyjdzie im się zmierzyć z bardzo mocnym graczem. I postawić wszystko na jedną kartę.

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” to brawurowo napisana, łotrzykowska opowieść o tym, że aby wygrywać z największymi, najpierw trzeba wygrać z samym sobą.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/wszyscy-patrzyli-nikt-nie-widzial/

źródło okładki: mateeriały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 232
Przeczytana: 11 lipca 2017

"Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować".


Slava jest szulerem. Nauki pobiera u samego Profesora - mistrza w swoim fachu, z którym chcą tasować najlepsi. Profesor ma co do Slavy wielkie nadzieje, jednak w gorącej wodzie kąpany młodzieniec, chce wyjść z cienia wielkiego mentora i zacząć grać własną grę.


Chłopak jest bardzo zdolny, w karty ogrywa najsprytniejszych. Jego sztuczki przejdą do historii Hausenberga, miasta w którym toczy się akcja.

Slava nie raz skończyłby marnie, jednak chronią go przyjaciele - król złodziei Petr i morderca Nino. Wspólnie zatrzęsą posadami podziemnego Hausenberga i spróbują zdetronizować dotychczas panujących władców podziemia.

Oczywiście nie obejdzie się bez komplikacji w realizacji ich misternie przemyślanego planu, gdyż w mieście pojawi się nowy gracz. Kim jest i komu pokrzyżuje szyki?



Lubisz wczuć się w klimat przestępczego światka, ciemnych ulic i ryzyka kryjącego się za każdym rogiem? Masz żyłkę hazardzisty? Czujesz sympatię do barwnych i niekoniecznie krystalicznych bohaterów? Jeżeli odpowiedziałeś twierdząco na powyższe pytania - ta książka jest dla Ciebie.

Co do moich osobistych odczuć, lektura niekoniecznie trafiła w mój gust. Trochę nie moje klimaty. Myślę, że to odpowiednia książka dla męskiego grona odbiorców, choć i panie mogą odnaleźć się w mrocznym świecie Hausenberga. Karty, przestępcze porachunki, ponętne kobiety, niebezpieczeństwo i układy.

Duży plus dla autora - Tomasza Marchewki, który posługuje się ciekawym językiem, stworzył wartką akcję i wykreował charakterystycznych bohaterów.
Z ciekawostek: prywatnie Marchewka tworzy scenariusze do gier wideo, współpracował m.in. przy Wiedźminie 3, co dowodzi o bogatej wyobraźni autora (po tej informacji, panowie zapewne poważniej zastanowią się nad przeczytaniem ;) Zapowiadane są kolejne tomy serii Miasto Szulerów.

Zaciekawiły mnie wątki, gdzie przedstawiano sposoby oszustw w kartach. Tasujący mogą się czegoś nauczyć.

Mam nadzieję, że dowiedzieliście się, czy "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" trafi w Wasze książkowe gusta.
Oceniam ją dobrze, jednak spodziewam się, że nie każdy może wczuć się w taki klimat. Nie zostałam oczarowana, ale to przyzwoita lektura.

kryminalniezakrecona.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawód: powieściopisarz

Jak zostać powieściopisarzem? Dlaczego system szkolnictwa – przynajmniej w Japonii – jest bezsensowny? Czym różni się wydawanie książek w kraju od zag...

zgłoś błąd zgłoś błąd