Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga na koniec świata

Wydawnictwo: Novae Res
8,3 (20 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
8
7
0
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380835245
liczba stron
264
język
polski
dodał
Marcin

Wszyscy marzymy i mamy pragnienia, lecz tylko nieliczni znajdują w sobie odwagę, by podążać ich śladem i odmieniać swe życie. Pawłowi przez całe życie brakowało ojca. Trudne dzieciństwo, jak również późniejsze lata pełne rozczarowań i przykrości, odcisnęły swe bezlitosne piętno na jego dorosłym życiu. Choć na zewnątrz sprawiał wrażenie inteligentnego i towarzyskiego młodego mężczyzny, to w...

Wszyscy marzymy i mamy pragnienia, lecz tylko nieliczni znajdują w sobie odwagę, by podążać ich śladem i odmieniać swe życie.
Pawłowi przez całe życie brakowało ojca. Trudne dzieciństwo, jak również późniejsze lata pełne rozczarowań i przykrości, odcisnęły swe bezlitosne piętno na jego dorosłym życiu. Choć na zewnątrz sprawiał wrażenie inteligentnego i towarzyskiego młodego mężczyzny, to w głębi duszy był poranionym i zagubionym chłopcem.

Gdy wyrusza na samotną, pieszą pielgrzymkę do Santiago de Compostela, nie zdaje sobie nawet sprawy, dokąd ta podróż go zaprowadzi. Podczas wędrówki zmaga się z własnymi słabościami, zakochuje się, a także otwiera na potrzeby innych ludzi i doświadcza ich bezinteresowności. Zagląda również w głąb własnej duszy i rozprawia się z bolesną przeszłością.

"– Tak to już z nami jest, przyjacielu… Chętnie stajemy jedynie do tych walk, które z góry wiemy, iż jesteśmy w stanie wygrać. Tymi, których wyniku nie potrafimy przewidzieć, nie jesteśmy zainteresowani. Takie boje zostawiamy do stoczenia innym. Właśnie dlatego tak wiele osób nie otrzymuje od życia zbyt wiele. Nie ryzykują, ale też nic nadzwyczajnego nie są w stanie osiągnąć. Być może słyszeli lub przeczuwają, że gdzieś indziej znajduje się coś piękniejszego. Nie są jednak w stanie wykrzesać z siebie wystarczająco dużo odwagi i wiary, by przebiwszy się przez swą przezorność, osobiście to sprawdzić. Ty jednak zrobiłeś już pierwszy krok i nigdy o tym nie zapominaj!"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2017

źródło okładki: Wydawnictwo Novae Res, 2017

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 552
Wielbicielka-książek | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Pewnego dnia, przeglądając jeden z portali społecznościowych całkiem przypadkowo trafiłam na zdjęcie okładki książki "Droga na koniec świata", która mnie na tyle ujęła i zaintrygowała, że postanowiłam uzyskać więcej informacji na jej temat. Znalazłam jedynie krótki, aczkolwiek ciekawy opis, z którego wynikało, iż owa powieść jest zapisem wspomnień z odbytej podróży do Santiago de Compostela, a ponadto sugerował on wartościową i refleksyjną opowieść. Wiedziałam już, że muszę ją przeczytać, bowiem po pierwsze uwielbiam wymagające i zmuszające do przemyśleń utwory, a po drugie publikacja ta wydawała się idealna dla miłośnika turystyki i wszelakich wojaży (ukończyłam turystykę i rekreację). Z niecierpliwością zatem wyczekiwałam dnia jej premiery. Nie ukrywam też, że miałam małą nadzieję, iż gdy otrzymam wykaz propozycji do zrecenzowania od wydawnictwa, owa pozycja znajdzie się na takowej liście. Zatem, gdy otrzymałam wiadomość, a nastepnie dostrzegłam tytuł książki, od razu zgłosiłam chęć jej lektury. Przez kilka dni po jej dostarczeniu, wpatrywałam się w piękną okładkę i wyobrażałam sobie siebie podążającą tym znanym szlakiem (naprawdę!), aż wreszcie zapragnęłam poznać ukazaną w niej historię... Zapraszam na moją opinię.

Marcin Kretkiewicz (ur. 1977 r.) – z wykształcenia organizator ruchu turystycznego, z zamiłowania podróżnik, amator pieszych wędrówek górskich, przyrody i ogrodów. Dusza artystyczna. Gra na instrumentach, pisze, rysuje, a także zajmuje się nagrywaniem i montażem filmów. W wolnych chwilach czyta książki i szlifuje swój hiszpański. (źródło: http://www.nasze-drogi.pl)

Paweł to dwudziestoośmioletni mężczyzna, który od dłuższego czasu nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem, nie dostrzega jego sensu, nie wie też dokąd ono zmierza i jaki obierze kierunek. Nie umie również określić, kim tak naprawdę był przez ostatnie lata, ani kim jest obecnie. Wśród znajomych uchodzi za osobę towarzyską, inteligentną, a w istocie jest człowiekiem zagubionym, pozbawionym pewności siebie, poczucia własnej wartości, zranionym, bezsilnym, samotnym i skrytym. Jest rozczarowany życiem, które nie sprawia mu już przyjemności. Praca nie przynosi mu satysfakcji, a wynagrodzenie nie jest zbyt zadowalające, nie dorobił się swego samochodu, nie pławi się w luksusach. Żyje jakby w zawieszeniu, w próżni, z dnia na dzień, bez konkretnego celu. Nie ma w jego życiu kobiety, z którą mógłby dzielić życie, ani żadnej innej bliskiej osoby, która by go zrozumiała i okazała wsparcie oraz pomoc. Pewnego dnia otrzymuje od koleżanki - Olgi poznanej na jednym z portali - gdzie poszukiwał swej wybranki - propozycję udania się na pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Początkowo Paweł nie jest zbyt zainteresowany ową ofertą, dość sceptycznie podchodzi do owego pomysłu. Jednak po jakimś czasie dochodzi do wniosku, że warto spróbować. Składa zatem wypowiedzenie w firmie i podejmuje decyzję o wylocie do Hiszpanii. W podróż udaje się sam, bowiem Olga w ostatniej chwili musiała zrezygnować z wyjazdu. Tam wyrusza w samotną pielgrzymkę szlakiem świętego Jakuba, która nie tylko zmienia jego życie, ale przede wszystkim jego samego...

Historia ukazana w książce jest prawdziwa, jedynie pewne wydarzenia oraz ich kolejność zostały nieco zmienione. To opowieść młodego mężczyzny, który nie tylko nie radził sobie z obecnym życiem, ale przede wszystkim z przeszłością, która odcisnęła swego rodzaju piętno na jego duszy i zdecydowanie wpłynęła na jego osobowość. Wspominał ojca, który poświęcał mu niewiele uwagi w dzieciństwie, praktycznie nigdy nie znalazł czasu na zacieśnienie relacji z synem. Potem wracał myślami do czasów wczesnej młodości, kiedy również nie mógł liczyć na jego wsparcie, rady, wskazówki, a nawet na zwykłą męską rozmowę. Wyraźnie brakowało mu ojca, jego zainteresowania, bliskości, miłości. Paweł miał trudne dzieciństwo, a kolejne lata również nie należały do najłatwiejszych i szczęśliwych. Były pełne przykrych wydarzeń, rozczarowań, momentów zwątpienia i rezygnacji. Z czasem zapragnął coś zmienić w swym życiu, ale nie bardzo wiedział, jak się do tego zabrać, od czego zacząć i jakie kroki podjąć, aby wreszcie poczuć wewnętrzny spokój, spełnienie i radość. I wówczas pojawiła się możliwość pielgrzymki do Santiago de Compostela, na którą się udał. Aczkolwiek po kilku dniach podążania drogą Camino de Santiago, uświadomił sobie, że tak naprawdę ani fizycznie, ani mentalnie nie przygotował się do tej jakże trudnej wyprawy... Wędrówka szlakiem świętego Jakuba okazała się nie tylko walką z nieustannie doskwierającym bólem fizycznym, ze słabościami, ciągłym zmęczeniem i wyczerpaniem, ale przede wszystkim stała się niezwykłą podróżą w głąb siebie.

"Droga na koniec świata" to powieść, którą dosłownie pochłonęłam w zaledwie jeden wieczór. Nie mogłam, a nawet nie chciałam się oderwać od jej lektury. Zostałam zabrana w piękną, choć niebywale trudną podróż. Wraz z Pawłem pokonywałam poszczególne etapy do wyznaczonego celu, przeżywałam targające nim emocje, radziłam sobie z bólem, wzruszałam się słysząc brzmienie skrzypiec w jednym z kościołów, zwiedzałam ciekawe miejsca, zachwycałam się mijanymi krajobrazami, delektowałam się cudownymi widokami dodającymi sił i umilającymi pieszą wędrówkę, wyraźnie odczuwałam niepowtarzalny klimat tamtejszych uliczek, czułam promienie słońca i powiew lekkiego wiatru na swej skórze, prowadziłam wartościowe rozmowy z napotkanymi ludźmi, a przede wszystkim popadałam w zadumę nie tylko w trakcie pokonywanej drogi, ale także po ukończeniu każdego kolejnego jej odcinka. Autorowi doskonale udało się oddać emocje głównego bohatera, a za sprawą plastycznych i jakże pięknych opisów pozwolić stworzyć obraz wszystkich widzianych pejzaży, kościołów, dróg. Ponadto zgrabnie połączył wątek realny z metafizycznym, co niewątpliwie również wpłynęło na przyjemniejszy odbiór książki, a także wielokrotnie skłoniło do refleksji i przemyśleń na temat życia. Nie ukrywam, że kilka fragmentów wywołało też łzy w mych oczach. Książka jest bogata w mnóstwo przepięknych i jakże wartościowych cytatów - wynotowałam ich wiele (cztery kartki), ale tylko kilka mogłam zawrzeć w owej recenzji. Urozmaiceniem owej publikacji są również czarno-białe, ale jakże urokliwe i ujmujące rysunki, a na początku pojawia się też niewielkich rozmiarów mapka wyznaczająca trasę pielgrzymki.

Co prawda, książka zawiera parę niedoskonałości i błędów oraz wymaga lekkiego dopracowania (fakt, iż otrzymałam egzemplarz przed korektą), jednak to w żadnym stopniu nie umniejszyło przyjemności z lektury owego utworu. Zdecydowanie bardziej skupiłam się na przesłaniu i przekazie, jakie niesie ukazana w powieści historia, która bez wątpienia pełna jest bólu, niepewności, determinacji, a jednocześnie ciepła i miłości. Na pewno każdy czytelnik wyniesie z niej coś cennego dla siebie... Ja zapewne jeszcze nie raz do niej powrócę...

Opowieść ta zachęciła mnie do odbycia wędrówki szlakiem świętego Jakuba i mam nadzieję, że kiedyś będę mogła zrealizować ten plan. W tym miejscu muszę nadmienić, iż przed napisaniem mojej opinii dowiedziałam się od autora, iż prowadzi on własną stronę internetową, na której zamieszcza relacje z podróży, udziela niezbędnych wskazówek oraz praktycznych informacji. Oczywiście odwiedziłam ową stronę i prawdę mówiąc straciłam poczucie czasu - nie tylko bowiem zaczytałam się w postach, ale głównie przeglądałam i podziwiałam piękne zdjęcia - również obrazujące drogę Camino de Santiago - i nabrałam jeszcze większej ochoty na wyprawę w tymże kierunku. Serdecznie zapraszam: http://www.nasze-drogi.pl

Podsumowując, "Droga na koniec świata" to niezwykła wędrówka młodego człowieka szlakiem świętego Jakuba wiodącym do Santiago de Compostela, pełnym cudownych widoków, urokliwych kościołów i klimatycznych uliczek, pięknych krajobrazów, przypadkowych spotkań oraz cennych przemyśleń na temat sensu życia. To prawdziwa, wzruszająca, refleksyjna i niewątpliwie wartościowa opowieść o walce ze swymi słabościami, poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania i znaczenia pewnych symboli, przeznaczeniu, docenianiu wyjątkowych chwil i obrazów, rozpoznawaniu własnych uczuć i dostrzeganiu tego, co najważniejsze w życiu, zdobywaniu ciekawych doświadczeń, rozliczaniu się z przeszłością, a przede wszystkim o zaglądaniu w głąb własnej duszy i odkrywaniu siebie na nowo. To piękna historia, która zapada w pamięć i pozostaje głęboko w sercu. Gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młyn do mumii

Wątek kryminalny jest potraktowany marginalnie. Co jakiś czas trochę popchnięty, bez specjalnego zaangażowania. Autor za to skupia się na iście baroko...

zgłoś błąd zgłoś błąd