Woda, która niesie ciszę

Cykl: Elements. Żywioły. (tom 3)
Wydawnictwo: Filia
8,1 (1111 ocen i 143 opinie) Zobacz oceny
10
259
9
217
8
268
7
206
6
100
5
35
4
16
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Silent Waters
data wydania
ISBN
9788380752801
liczba stron
400
język
polski
dodała
redgirl_books

Ulotne chwile. Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic. Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego. Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos....

Ulotne chwile.
Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.
Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.
Oto historia chłopaka i dziewczyny, którzy kochali siebie nawzajem, ale nie kochali samych siebie. Opowieść o życiu i śmierci. O miłości i niedotrzymanych obietnicach.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/217

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 272

"Czasami, kiedy siedzisz samotnie, twoje myśli wędrują w nieodpowiednie miejsca. Niekiedy stają się wrogie. Trzeba nauczyć się rozprawiać z własnymi myślami. Musimy umieć oddzielać prawdę od plew naszego umysłu, inaczej staniemy się niewolnikami oków, w które sami się zapinamy (…)
Czasami nasze umysły są trucizną same dla siebie, więc musimy im agresywnie powiedzieć, by dały nam spokój z kłamstwami (…)
Czasami deszcz był przyjemniejszy niż słońce. Niekiedy ból był bardziej satysfakcjonujący niż zdrowienie. I w pewnych przypadkach kawałki układanki były piękniejsze, gdy były porozrzucane (…)
Nie wszystko, co zniszczone, wymaga naprawy. Czasami wystarczy miłość. Byłoby szkoda, gdyby tylko ludzie o nieporanionej psychice zasługiwali na uczucie (…) Właśnie taka była miłość. Nie odchodziła, bo ktoś tego chciał. Pozostawała w tle, krwawiąc z ran i modląc się o to, by wszystko potoczyło się inaczej (…)
Właśnie na tym polegała prawdziwa miłość. Na śmianiu się z pomyłek. Na szeptaniu sobie nawzajem tajemnic. Na tańczeniu w parze, nigdy a samotności (…) Miłość nie potrzebowała wytycznych. Spływała na ciebie jedynie nadzieją. Nie miała reguł, których musiałeś przestrzegać. Nie dawała instrukcji, byś zachował jej czystość. Po prostu pojawiała się po cichu, błagając, byś nie pozwolił jej odejść (…)
Byliśmy dwoma duszami modlącymi się o ratunek, mimo to z każdym pocałunkiem poziom wody się podnosił (…)"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lot 7A

Bardzo dobry Fitzek. Popełnił książkę na jeden samolot, trzech psychiatrów, jedną córkę i chorego psychicznie człowieka z wydumaną teorią wpływu nieuz...

zgłoś błąd zgłoś błąd