Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostrze zdrajcy

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Wielkie Płaszcze (tom 1)
Wydawnictwo: Insignis
7,62 (234 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
30
9
37
8
56
7
70
6
22
5
10
4
4
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Traitor's Blade
data wydania
ISBN
9788365315991
liczba stron
420
język
polski
dodała
Tali

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy? Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w...

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy?

Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w morderstwo. Chwileczkę… Przecież to właśnie się zdarzyło!

W najbardziej zepsutym mieście świata zawiązuje się spisek koronacyjny, a to oznacza, że wszystko, o co walczą Falcio, Kest i Brasti, może lec w gruzach. Jeśli tych trzech zechce przeciąć intrygę, ocalić niewinnych i wskrzesić Wielkie Płaszcze, będą musiały wystarczyć im rapiery w dłoniach i obszarpane skórzane odzienie. Dziś bowiem każdy arystokrata jest tyranem, każdy rycerz – bandytą, a jedyne, czemu można ufać, to ostrze zdrajcy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1986
Janusz Szewczyk | 2017-06-11
Na półkach: Przeczytane, E-booki ILL
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Szeroko reklamowana książka okazała się być zdecydowanie przereklamowana.

Przygodowe fantasy z historią o zemście. Autor nie oferuje żadnych dłuższych wstępów i od razu wrzuca czytelników w wartką fabułę, złożoną początkowo ze zgryźliwych dialogów byłych Wielkich Płaszczy, dawnych sędziów królewskich i mistrzów walki, zdegradowanych po zabójstwie króla do roli najemnych ochroniarzy, którzy błyskawicznie popadają w kolejne kłopoty z tak prozaicznych powodów jak brak umiejętności odróżniania odgłosów seksu sado-maso od odgłosów tortur i mordu. Drugi równoległy watek to wspomnienia oraz tragiczno-pompatyczna historia życia i kariery głównego bohatera, Falcia. Autoironiczna tonacja ciągłych słownych utarczek między postaciami bardzo szybko zaczyna być męcząca, zwłaszcza gdy odkrywczo wygłaszają oni zupełnie oczywiste stwierdzenia i wymieniają miernej jakości żarciki. O przyjaciołach Falcia nie dowiadujemy się zresztą zbyt wiele - to raczej atrapy, które autor usunął ze sporej części rozdziałów. Monotonne opisy kolejnych walk i pojedynków wypełniały znaczną część książki i niezbyt mnie zainteresowały. Za to monologi (pogadanki dydaktyczne), opisujące stosowane techniki walki wręcz czy trucizny, wygłaszane przez Falcia w trakcie samych walk, były niemiłosiernie bezsensowne; irytowały, psując tempo opowieści a za to nieźle harmonizowały z serią ratunków w ostatniej chwili oraz innych nieprawdopodobnych rozwiązań fabularnych, jak choćby wielokilometrowe strzały z łuku. Pyszałkowatych bohaterów niełatwo było obdarzyć sympatią a ich przygody wyglądały jak pozbawiona celu, ładu i składu, chaotyczna bieganina. Prawdopodobieństwo niektórych opisanych wydarzeń byłoby chyba ujemne, gdyby matematycznie było to możliwe. Dotyczy to w szczególności przypadkowego wyboru nowej pracodawczyni, przypadkowej podróży z nią do zupełnie innego niż zamierzone księstwa, zwieńczonej przypadkowym dotarciem do miasta i budynku, gdzie żyła niczego nieświadoma córka króla, która przypadkowo jako jedyna ocalała z pożaru. Z takim szczęściem Frodo i Sam trafiliby u podnóży Orodruiny na McDonald's i najedli się chabetoburgerami zamiast resztkami lembasów.

Zapewne musiało być w tej książce coś dobrego, skoro zyskała pewną popularność na Zachodzie i wydano kolejne tomy, ale naprawdę nie wiem co mogłoby to być. Autor pisze nieporadnie i nie potrafi nadać fabule dramatyczności. Humor jest wysilony i w większości oparty na wzajemnych złośliwościach. Owszem, akcja w drugiej połowie powieści zaczyna wreszcie zmierzać w jakąś określoną stronę i pojawia się przynajmniej jedna postać, do której poczułem sympatię (miła starsza pani, bezkompromisowo walcząca o zachowanie higieny osobistej: "Niech to diabli, chłopcze, nie możesz zdejmować ubrania, zanim pójdziesz chędożyć?"), ale rozwiązania fabularne dalej wyjmowane są przez autora z kapelusza i naprawdę trudno dać im jakikolwiek kredyt zaufania. Powieść nie zawiera żadnych oryginalnych elementów i jest zwyczajnie nudna. Nieliczne fragmenty mogą wywołać autentyczny uśmiech. Reszta to ziewanie i pomijanie fragmentów. Na tym tomie raczej zakończę znajomość z (nie)Wielkimi Płaszczami, bo na czytanie kolejnej, do bólu schematycznej powieści, naprawdę szkoda czasu.

Kampania marketingowa rozbudziła we mnie nadzieję na wielką przygodę, a dostałem sztampowe nudy. Jakoś trzeba było odreagować rozczarowanie, więc ocena jest niska. Przy okazji - Falcio walczył rapierem. Cokolwiek ma przy pasie na okładce z pewnością nie jest to rapier.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smak Suszy

Nieco lepsza niż pierwsza część trylogii, a może się po prostu przyzwyczaiłem... W każdym razie nadal słabsze niż Sejf.

zgłoś błąd zgłoś błąd