Mały Książę

Tłumaczenie: Anna Trznadel-Szczepanek
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,82 (53166 ocen i 3486 opinii) Zobacz oceny
10
10 656
9
11 595
8
9 595
7
11 181
6
4 527
5
2 932
4
899
3
1 084
2
281
1
421
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Niezwykłe arcydzieło literatury światowej przetłumaczone na dwieście pięćdziesiąt trzy języki i dialekty i wydane w milionach egzemplarzy. To nowe, eleganckie wydanie ze starannie przygotowanymi klasycznymi ilustracjami Exupéry’ego, wzbogacone o obszerny wstęp na temat życia i twórczości autora, a także genezy i fenomenu "Małego Księcia", z pewnością spodoba się kolejnemu pokoleniu małych i...

Niezwykłe arcydzieło literatury światowej przetłumaczone na dwieście pięćdziesiąt trzy języki i dialekty i wydane w milionach egzemplarzy.
To nowe, eleganckie wydanie ze starannie przygotowanymi klasycznymi ilustracjami Exupéry’ego, wzbogacone o obszerny wstęp na temat życia i twórczości autora, a także genezy i fenomenu "Małego Księcia", z pewnością spodoba się kolejnemu pokoleniu małych i dużych czytelników.

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/maly-ksiaze/2412/ksiazka.html#.WLghn2_hDIU

źródło okładki: http://nk.com.pl/maly-ksiaze/2412/ksiazka.html#.WLghn2_hDIU

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 427
veinylover | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2017

Po pierwsze: TO NIE JEST KSIĄŻKA DLA DZIECI. Dziecko może przeczytać tę książkę, ale jej istoty nie pojmie, choć jednocześnie zdaniem autora pojmuje rzeczy w niej zawarte na swój dziecięcy sposób, ale na pewno nie CZYTAJĄC TĘ KSIĄŻKĘ. Autor wyraźnie zaznacza, że książkę poświęca dorosłemu „gdy był małym chłopcem”, czyli odwołuje się do dziecka tkwiącego w każdym z nas, dzięki czemu pozwala sobie na przekaz przypominający bajkę dla dzieci. Ale to książka dla nas. Kto uważa tę książkę za bajdurzenia dla dzieci prawdopodobnie nie potrafi „włączyć w sobie dziecka”, do którego autor się odnosi pisząc w sposób skrajnie prosty o rzeczach najważniejszych.
Można się zastanawiać, skąd taka forma książki. Otóż gdyby autor napisał poważną rozprawę na ten temat musiałby uważać na każde słowo, a rezultat - jak sądzę i jak przekonany był moim zdaniem autor - byłby formą, w której nie udałoby się uniknąć nadęcia graniczącego ze śmiesznością. Jest to przede wszystkim książka o miłości w sensie jej psychicznych i duchowych wartości czy mechanizmów.
Drugim błędem odbiorców - jeśli już nawet pojmują, iż jest to książka o miłości - stanowi utożsamianie tej miłości, o której tu mowa z miłością małżeńską - partnerską. Otóż nieprawda! W kluczowym dla książki rozważaniach w spotkaniu z lisem mowa jest o tym, jak powstaje więź i jakie są jej skutki. W części, w której mowa o opuszczeniu planety przez Księcia dowiadujemy się, że istnienie miłości często dostrzegamy DOPIERO poprzez utratę osoby, którą kochamy. Gdy kobieta nosi dziecko przez 9 miesięcy „oswaja się” z nim w sensie „liskowym” i powstaje więź. Gdy kobieta to dziecko straci, czuje pustkę. Gdy tracimy kogoś bliskiego: matkę, przyjaciela, partnera, ojca, dziecko, kogokolwiek, kto nas „oswoił” - odczuwamy tę pustkę. Tak więc książka odnosi się do wszelkich rodzajów miłości - więzi, nie tylko do miłości partnerskiej.
Przy okazji autor pozwala sobie zauważyć pewne mechanizmy blokujące uczucia wyższe poprzez „myślenie dorosłego”.
Początek książki o „kapeluszu - wężu boa, który połknął słonia” stanowi odwołanie się do wyobraźni PONAD stereotypami. W tym sensie dziecko, które nie ma utrwalonych stereotypów myślenia może dostrzegać rzeczy inaczej, ponad stereotypami. To dziecko w każdym z nas.
Dalej - skrzynka z barankiem.
Chcemy kogoś uszczęśliwić na siłę i dajemy tej osobie coś, co wydaje nam się, że jest tym, czego ta osoba poszukuje. Skrzynka z barankiem to odwołanie się do tego, żeby pomagając komuś odwołać się do tego, by ta osoba sama znalazła to, czego poszukuje. Zamiast mówić komuś postawionemu wobec problemów życiowych „zrób tak a tak” - autor mówi - znajdź sobie rozwiązanie, jest w skrzynce, tylko ty możesz znaleźć to, czego poszukujesz, bo każde rozwiązanie, które ci podam, będzie ułomne.
Małe planety, na których mieszkają ludzie, na każdej tylko jedna osoba, nawet Książę mieszka sam, róża jest symbolem miłości - każda planeta symbolizuje nasz świat, a że jest mała, oznacza tylko, jak bardzo mamy ten świat ograniczony, tak ograniczony, że „Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko ...”. Nawet róża nie jest OSOBĄ, na planecie, w naszym własnym świecie nie ma OSOBY, może być tylko MIŁOŚĆ, którą trzeba pielęgnować, podlewać i chronić od zagrożeń. Zagrożenie zlekceważone (baobaby) mogą się rozrosnąć i rozsadzić planetę, zniszczyć nasz świat.
Zachody słońca: przesuwając się po planecie można je oglądać wiele razy. Zachody słońca są pięknem, które w naszym świecie możemy CHCIEĆ dostrzegać (przesuwając się po planecie), czy też czekać na zewnętrzne zdarzenia, czasem piękne, ale rzadkie.
Planeta z „człowiekiem poważnym”, człowiek „poważny” zapatrzony jest tak bardzo w rzeczy „poważne”, że nie dostrzega rzeczy „małych”, stanowiących esencję życia.
Planeta z królem: mądry, czy też „cwany” król wydaje tylko takie polecenia, jakich oczekują podwładni. Tylko taka władza nie prowadzi do nieszczęścia i to dla obu stron.
Planeta Próżnego - są wśród nas osoby domagające się narcystycznie uwielbienia i są przekonani, iż to uwielbienie im się należy. Ot, moje skojarzenie z dzisiejszymi tak zwanymi „elitami”, przekonanymi że tylko oni znają prawdę i posiadają wiedzę.
Pijak jest tak zamknięty we własnym świecie i nałogu, że „pije po to, żeby zapomnieć, że pije”.
Bankier - nałóg posiadania, osoba skupiona jest całkowicie na materialnej stronie życia.
Latarnik - osoba pozbawiona refleksji, skupiona wyłącznie na swojej roli życiowej - pracy - wyznaczonej przez czynniki zewnętrzne (rozkaz).
Geograf symbolizuje osobę pozornie skupioną na poznawaniu, ale to poznawanie dokonuje się za pośrednictwem „badaczy”, od których żąda dowodów sam nie ruszając się z miejsca. Nie potrafi nic powiedzieć nawet o własnym świecie. Z otrzymanych informacji wyciąga jedynie wnioski o „moralności badacza”. Geograf symbolizuje „autorytety”, ludzi wypowiadających się na wszystkie możliwe tematy, nawet na takie, o których nie mają pojęcia. Mamy wielu „profesorów” z różnych dziedzin wszystko wiedzących choćby o polityce i nadużywających swojego autorytetu.
Kupiec, Zwrotniczy - kolejne postawy ludzkie wobec świata i własnego życia.
Żmija.
Miłość jest większą wartością niż życie.
Można umrzeć z miłości i to jest większa wartość, niż żyć bez miłości metodą Króla, Kupca i innych.
To było w wielkim skrócie.
Każde zdanie tej książki ma wielką wagę.
Nie warto tej książki lekceważyć. Warto czasem do niej wracać.
To tylko takie moje skojarzenie.
Gdy Książę przybył na Ziemię, na której żyje mnóstwo ludzi i tak trafił na pustynię i tylko jednego człowieka. Ziemia, na której żyją jednostki opisywane wyżej, te z małych planet, tworzące swój własny świat i postawę życiową. Nie da się spotkać WSZYSTKICH, można spotkać tylko danego człowieka.
Spotkanie z lisem, możliwe, że punkt kulminacyjny przemyśleń: „oswojenie”, w jaki sposób rodzi się przyjaźń i miłość. Gdy nie jesteśmy wystarczająco mądrzy tracimy ją, jak Książę, gdy opuścił swoją planetę z robiącą fochy różą. Co się zmienia, gdy oswojenie pojawia się? „Zyskuje się coś ze względu na kolor zboża”. Zmienia się postrzeganie świata poprzez postrzeganie piękna (z wyjątkiem skrajnie pozbawionych empatii psychopatów 😁). Silne zaangażowanie emocjonalne, rzeczy, które przeżyliśmy zarówno w formie szczęśliwej czy nieszczęśliwej miłości czynią nas wrażliwszymi i zwykłe kłosy zboża na wietrze mogą nam wydać się cudowne, a muzyka, wobec której byliśmy obojętni, zaczyna „wyrywać bebechy”.
„Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystkie kwiaty Alice Hart

Kolejna książka o przemocy w rodzinie, a właściwie o jej skutkach. Książka zupełnie inna. Czyta się bajecznie, pełna kwiatów, zapachów, słońca i książ...

zgłoś błąd zgłoś błąd