Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kamień węgielny. Mój bunt przeciwko hipokryzji Kościoła

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
6,89 (38 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
5
7
9
6
6
5
3
4
1
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La prima pietra. Io, prete gay, e la mia ribellione all`ipocrisia della Chiesa
data wydania
ISBN
9788365369833
liczba stron
320
słowa kluczowe
kościół katolicki, charamsa
kategoria
religia
język
polski

Kamień węgielny kładzie się jako pierwszy – to na nim opiera się cała konstrukcja budynku. Coming out Krzysztofa Charamsy, dokonany w październiku 2015 roku jest kamieniem węgielnym w jego życiu. W pełnym rozkwicie kariery teologicznej na najwyższych szczeblach w Watykanie Charamsa zdecydował się obnażyć hipokryzję Kościoła katolickiego, instytucji, która od wieków wykorzystuje seks jako...

Kamień węgielny kładzie się jako pierwszy – to na nim opiera się cała konstrukcja budynku. Coming out Krzysztofa Charamsy, dokonany w październiku 2015 roku jest kamieniem węgielnym w jego życiu. W pełnym rozkwicie kariery teologicznej na najwyższych szczeblach w Watykanie Charamsa zdecydował się obnażyć hipokryzję Kościoła katolickiego, instytucji, która od wieków wykorzystuje seks jako narzędzie, pozwalające zapewnić jej władzę nad ludźmi. Przez nakazy, doktrynę i spowiedź Kościół reglamentuje radosne przeżywanie tego podstawowego wymiaru egzystencji. Wymusza na kobietach podporządkowanie się mężczyznom, a osoby homoseksualne dyskryminuje, traktuje jak trędowatych, wyniszcza. Unieszczęśliwia ludzi. Wszystko to skrywane jest pod płaszczykiem utkanym z hipokryzji, ponieważ – jak twierdzi Charamsa – głęboko homofobiczne katolickie duchowieństwo samo w dużej mierze składa się z homoseksualistów. Stłumiona i zepchnięta do podziemi seksualność ludzi Kościoła, zmuszonych do respektowania niezgodnego z ludzką naturą nakazu obowiązkowego celibatu, nierzadko staje się przestrzenią, w której mnożą się nadużycia i przemoc pedofilska.

Charamsa w "Kamieniu węgielnym" pragnie wstrząsnąć sumieniami i zapoczątkować odnowę Kościoła katolickiego, w który wciąż jeszcze chce wierzyć. Aby Kościół mógł dalej istnieć, musi wreszcie pogodzić się z wynikami badań naukowych i zacząć szanować wszystkich ludzi – niezależnie od ich orientacji seksualnej.
Książka oryginalnie wydana w języku włoskim została już przetłumaczona na francuski, hiszpański i portugalski - i oprócz Włoch ukazała się w Hiszpanii, Brazylii i Francji.

 

źródło opisu: https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kamien-we...(?)

źródło okładki: https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kamien-we...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (142)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 103
Radek | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2017

To przełomowa książka przełomowego człowieka. W krajach Europy Zachodniej jak w Niemczech, Hiszpanii czy we Włoszech "Kamień Węgielny" stał się najdonośniejszym "tęczowym" głosem w historii kościoła katolickiego. W Polsce być może jest jeszcze za wsześnie na otwartą debatę o celibacie oraz o LGBT, ale także u nas trudno będzie przemilczeć "Kamień Węgielny" (choć taka jest stragegia kościoła oraz wielu mediów).

Polecam książke Charamsy zarówno katolikom jak i osobom niezwiązanym z kościołem, bo odnosi sie do unierwsalnych wartości jakimi są miłość, wolność i prawda.

książek: 685
Siddhartha | 2017-08-18
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Odważny i potrzebny głos sprzeciwu wobec nadużyć Kościoła katolickiego. Wreszcie ktoś głośno powiedział, że w kościele szerzy straszna się homofobia, a jego nauki są daleko w tyle za współczesną psychologią. Katoliccy homoseksualiści nie chcą być traktowani jak ludzie gorszego sortu, tylko i wyłącznie dlatego, że są inni.

Czasem Charamsa za bardzo zapędza się w swoich wypowiedziach np. porównanie Kościoła do systemów totalitarnych jest moim zdaniem przesadą. Pomimo tego warto zapoznać się z odważnym punktem widzenia byłego księdza.

książek: 848
Stefi | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2017

Nie chcę napisać, że autor szokuje. Nie! Myślę, że bardzo dosadnie nazywa zjawiska w Kościele. Pytanie brzmi. Czy ta pozycja coś zmieni w postępowaniu Kościoła na wielu frontach poruszonych w tej książce (choć jeden jest przewodni). Czy choć jeden z hierarchów pomyśli: A może faktycznie jest coś nie tak. Nie liczę na szybkie zmiany bo przecież Młyny Watykanu mielą bardzo powoli.... (byle nie wynikało to z lenistwa kleru...) Czy może zostanie wyśmiany, zapomniany i odrzucony?
A papież Franciszek siedzi tyłam w samotności!

książek: 198

Ta ksiazka nie zasluguje nawet na 1 gwiazdke. Wspolczuje ludziom, ktorzy dali sie nabrac temu pseudo ksiedzu.
Zauwazylem te ksiazke w biedronce. Nawet tam sprzedaja tego gniota.
Szok w ktora strone idzie swiat.
Autorem jest pseudo ksiadz, ktory dosyc niedawno pochwalil sie swoim chlopakiem. Jedyne co pozostaje to modlic sie o tego czlowieka. Przykre to. Nie polecam pozycji, szczegolnie ludziom, ktorzy nie maja pojecia o wierze i kosciele.

książek: 798
Scythe Stoirm | 2017-11-01
Przeczytana: 31 października 2017

Cieszę się, że ta książka wyszła, bo naprawdę wiele wnosi, jeśli chodzi o wizerunek osób homoseksualnych w Kościele czy to, jak on je postrzega. Zgodzę się z tym stwierdzeniem. Widzę też, że wiele wątków można by uznać za naciągane w odniesieniu do Pisma Świętego, ale rozumiem, że ludzie doszukują się rzeczy tam, gdzie ich nie ma lub chcą je tam widzieć. Dotyczy to nie tylko przeciwników, ale też sprzymierzeńców. Biblię można bowiem odczytywać na wiele sposobów, ale Kościół narzuca ten "jedyny, właściwy". Żałuję, że Charamsa nie odnosi się do wątków, które Kościół uznaje za znaczące, jeśli chodzi o "pogrom homoseksualistów" (nawiązuję tutaj do Sodomy i Gomory, bo wątki te pojawiają się w Starym i Nowym Testamencie).

Tak czy siak, jeśli chodzi o samą lekturę, jest ona przyjemna - Charamsa dzieli się z nami wydarzeniami ze swojego życia i opowiada o tym, co dzieje się w Kościele. Wiele niuansów może być szokujących dla przeciętnego czytelnika. W życiu to ty wybierasz, czy masz być...

książek: 57
maglert_k | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lipca 2017

Słowo na Niedzielę!

Hipokryzja nieludzkiej wspólnoty, opresyjny system kapłańskiego braterstwa, ślepy rygor katolickiej doktryny, fałszywy rewizjonizm, wspólnota we wspólnocie, święte oficjum, zakłamana korporacja, chora społeczność, science fiction, kościelny fałsz, opresyjna sekta, święta inkwizycja,święte oficjum KDW /kongregacja doktryny wiary/ stado drapieżnych zwierząt, strach, kłamstwo, znieczulenie..

To tylko niektóre odważne słowa o katolickim lobby tak homoseksualnym
jak i homofobicznym.

s.137
"Oscar Wilde powiedział, że istnieje tylko jeden grzech: głupota”
więc jesteśmy grzeszni

s.258
"Kto kontroluje seksualność kontroluje całego człowieka"

polecam

książek: 67
Joanna | 2017-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Autor wytyka hipokryzję wysokich urzędników kościelnych, stawia liczne zarzuty i odważne tezy. I choć sam zarzuca, że Kościół traktuje seksualność jednokierunkowo - tylko pod względem doznań cielesnych, - to niemal cała książka oparta jest na refleksji nad fizyczną potrzebą okazywania miłości wśród mniejszości seksualnych, ich dyskryminacji.
Warto przeczytać tę książkę, by otworzyć oczy na omylność i trudne zależności wśród księży, jednak może wyłączna krytyka i stawianie siebie za wzór heroizmu niekoniecznie jest tym, co przyniesie uzdrowienie instytucji.

książek: 61
Lunatyczka | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane

Wstrząsająca, erudycyjna i dająca świadectwo niepospolitej wrażliwości autora. Wbrew pozorom nie tylko dla gejów i antyklerykałów - dotyka spraw na tyle uniwersalnych, że bliskich każdemu myślącemu człowiekowi. Książka napisana jest miejscami nieco zbyt egzaltowanym stylem, choć może to także stanowić jej mocną stronę. Właściwie dlaczego by nie mówić o istocie ludzkiej wolności z emocjami i patosem? Podziwiam Krzysztofa Charamsę za odwagę, jakiej wymagało odsłonięcie przed czytelnikiem tak intymnych przeżyć i refleksji. Bez wątpienia pomogą wielu osobom w podobnej sytuacji, a innym otworzą oczy i skłonią do myślenia.

książek: 559
Vemona | 2017-09-13
Przeczytana: czerwiec 2017

Dobra, ale nie świetna. Przepełniona żalem i rozgoryczeniem do kościoła jako instytucji, opisująca drogę do coming-outu, ale chwilami wydawała mi się nieco naiwna. Może naiwna była postawa autora, przez wiele lat wierzącego w dobro i uczciwość kleru? Miałam też pewne zastrzeżenia do nawiązań do "komunistycznego reżimu", które to odniesienia uważam za pisane pod publiczkę i to pod czytelnika zachodniego, bo biorąc pod uwagę wiek autora - nie wierzę, że w jakiś sposób mógł go odczuć.

książek: 48
grreen | 2017-10-27
Na półkach: Przeczytane

Mocna rzecz.

zobacz kolejne z 132 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
zgłoś błąd zgłoś błąd