No Game No Life light novel: tom 4

Tłumaczenie: Michał Sałatkiewicz
Cykl: No Game No Life (light novel) (tom 4) | Seria: No Game No Life (light novel)
Wydawnictwo: Waneko
7,68 (25 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
8
7
5
6
2
5
1
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ノーゲーム・ノーライフ (Nōgēmu Nōraifu)
data wydania
ISBN
9788380960602
liczba stron
261
słowa kluczowe
light novel, fantasy
język
polski
dodał
Ryuu

Disboard. W świecie, w którym o wszystkim decydują gry, rodzeństwo genialnych graczy znane jako „[ ]” mierzy się z coraz to nowymi przeciwnikami. Choć obce rasy dysponują nadludzkimi umiejętnościami, a nawet korzystają z magii, Sora i Shiro odnoszą jedno zwycięstwo po drugim. W trakcie wakacji w Unii Wschodniej spotykają dhampirzycę o imieniu Plum, której rasa stanęła na krawędzi zagłady....

Disboard. W świecie, w którym o wszystkim decydują gry, rodzeństwo genialnych graczy znane jako „[ ]” mierzy się z coraz to nowymi przeciwnikami. Choć obce rasy dysponują nadludzkimi umiejętnościami, a nawet korzystają z magii, Sora i Shiro odnoszą jedno zwycięstwo po drugim. W trakcie wakacji w Unii Wschodniej spotykają dhampirzycę o imieniu Plum, której rasa stanęła na krawędzi zagłady. Podczas misji ratunkowej rodzeństwo bierze udział w jednej z dwóch gier, których nigdy nie udało im się rozgryźć- w walce o prawdziwą miłość. A wszystko to w otoczeniu błękitnego morza! Czy uczucie rzeczywiście ma szansę zakwitnąć? Tempo zwalnia podczas tej lekkiej, leciutkiej, czwartej wizyty w alternatywnym świecie fantasy.

 

źródło opisu: http://waneko.pl/nasze-mangi/?manga_id=143&tom_id=4

źródło okładki: http://waneko.pl/nasze-mangi/?manga_id=143&tom_id=4

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
Akari | 2017-02-12
Na półkach: Przeczytane, Novelki
Przeczytana: 12 lutego 2017

Czwarty tom No game no life zaczyna się wakacjami Sory i Shiro, władców Elkii w Unii Wschodniej. Jednak szybko zostają zakłócone przez zjawienie się tajemniczej osoby zwanej Plum, błagającej ich o pomoc. Okazuje się, że dziewczyna jest wysłannikiem dharmpirów i syren, którym grozi wyginięcie. Czy Sora i Shiro pozwolą na wymarcie dwóm rasom? Czy zdołają wygrać w niezrozumiałej dla nich grze zwanej miłością? Czy rozkochają w sobie przepiękną syrenią królową?
W posłowie na końcu poprzedniego tomu Kamiya zapewnia, że czwarty tom będzie luźną sielanką. Faktycznie dotrzymał słowa, lecz nie zupełnie. W końcu, czym byłoby No game no life bez potyczki rodzeństwa i gier. Do tego tom ten jest wręcz idealnym prowadzeniem do akcji właściwej, która niestety rozegra się dopiero w tomie piątym. Teraz dowiadujemy się o przeszłości dwóch ras. Obie powoli wymierają i czeka ich niechybny koniec, chyba, że znajdzie się śmiałek, który wygra w grze syreniej królowej. Taki jest wątek przewodni całego tomu, okraszonego przyjemnymi widoczkami pięknych panien w strojach kąpielowych i nadmiernymi podtekstami. Wynikającymi głównie z problemów dharmpirów, które muszą się czymś żywić i syren, które muszą się rozmnażać. Oczywiście ze względów na to, że Kamiya bardzo pilnuje scen +18 wszystko zostaje w japońskiej strefie ecchi, czyli tłumacząc na nasze, zwykły podtekstów seksualnych i niedopowiedzianych fantazji. Dam radę, czas się przyzwyczaić, bo autor wyraźnie nie ma zamiaru zrezygnować z tych elementów. Osobiście za nimi nie przepadam, ale nie są one na tyle wulgarne czy odpychające, aby przez nie porzucić lekturę. Fabuła zapowiada się dość interesująco. Czy Sora obeznany w symulatorach randek poradzi sobie z okazywaniem prawdziwych uczuć i wygra w grze syreniej królowej? Strasznie mnie to intrygowało i powiedziawszy szczerze zakończenie nie rozczarowało, aczkolwiek pozostawiło lekkie podirytowanie w oczekiwaniu na kolejny tom, aby dowiedzieć się jak z tego wybrnęli. Jednak drużyna Sory powiększona o Izunę, Ino i Miko dają czadu, więc z niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji. I chciałabym zaznaczyć, że z początku bezsensowne scenki i rozwiązania, które wydawały mi się zapychaczami miejsca lub wciskaniem czegokolwiek, bo się akurat nie miało pomysłu, na sam koniec zostają wyjaśnione. Czytelnik dostaje olśnienia, skomentowane krótkim „aaa to o to chodziło”. Stąd spokojnie, nie zrażać się tylko wytrwać do końca.
W sprawach technicznym zacznę od monotonni powtarzanej przy każdej opinii o No game no life. Śliczna różowa okładka i przepiękne rysunki wewnątrz. Co do samego tłumaczenia znalazłam jeden zgubiony myślnik i jedną literówkę, także Waneko postarało się. Także Kamiya poprawił się w pisaniu, dzięki czemu podczas dialogów już się tak nie gubiłam, jak w poprzednich tomach, mimo iż nadal unikał stawiania „— powiedział Sora”. Sprawę rozwiązał ciekawie i po swojemu, co tylko dodaje uroku nowelce. Jedyny minus, jaki chciałbym autorowi zarzucić to niepotrzebne powtarzanie składu osób znajdujących się w danym miejscu. Trochę męczyło, co pewien czas czytać „Sora, Shiro, Miko, Izuna, Ino, Steph”, zwłaszcza, że przeważnie w tych momentach tylko oni byli w okolicy.
I to chyba wszystko.
Podsumowanie: Czwarty tom No game no life polecam, aczkolwiek dobrze po przeczytaniu go mieć już pod ręką tom piąty. Dzięki temu uniknie się wyczekiwania na rozwiązanie akcji i zżerającego od środka pytania „co dalej?”. Oczywiście fanów tytułu serdecznie zachęcam do kontynuacji przygody z wybitną dwójką rodzeństwa. Fanów gatunku i tych, których zainteresowałam a przybyli tu po raz pierwszy lub sprawdzają jak rozwija się akcja wraz z kolejnymi tomami, zachęcam do zapoznania się osobiście z nowelką i odsyłam do tomu pierwszego. No game no life jest przyjemną historią, dostarczającą chwili oderwania od szarej codzienności i przeniesienia do fantastycznego świata. Nie nudzi, potrafi wciągnąć, interesuje a także zachęca do czekania na kolejne wydania. Jednym zdaniem: spełnia wszystkie wymogi light novel.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czwarta małpa

Mam duży problem z oceną tej książki. Przede wszystkim nie przypadła mi do gustu mimo tylu pozytywnych recenzji i poleceń. Niestety za nic nie mogłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd