A wszystko dzięki „Jedz, módl się, kochaj”

Tłumaczenie: Katarzyna Waller-Pach
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,17 (12 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
1
6
5
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eat Pray Love made me do it
data wydania
ISBN
9788380620674
liczba stron
256
język
polski
dodał
LubimyCzytać

A wszystko dzięki „Jedz, módl się, kochaj” to niezwykła książka opowiadająca o tym, co zdziałała inna książka. Uważaj, Czytelniku. Grozi nam kolejna fala inspiracji. Elizabeth Gilbert spisała kiedyś wspomnienia ze swojej podróży. Wędrując po Italii, Indiach i Indonezji, przekraczała granice i pokonywała kilometry, ale przede wszystkim z determinacją poszukiwała prawdy o sobie. Jedz, módl...

A wszystko dzięki „Jedz, módl się, kochaj” to niezwykła książka opowiadająca o tym, co zdziałała inna książka.

Uważaj, Czytelniku. Grozi nam kolejna fala inspiracji.

Elizabeth Gilbert spisała kiedyś wspomnienia ze swojej podróży. Wędrując po Italii, Indiach i Indonezji, przekraczała granice i pokonywała kilometry, ale przede wszystkim z determinacją poszukiwała prawdy o sobie. Jedz, módl się, kochaj rozeszło się w milionach egzemplarzy. Powstał też film (z Julią Roberts w roli Liz) ukazujący całą barwność egzotycznej scenerii, na której tle bohaterka stopniowo odkrywa wartość świadomego kierowania własnym życiem zgodnie z tym, co nazywa wewnętrzną prawdą.

A wszystko dzięki „Jedz, módl się, kochaj” to opublikowane 10 lat po pamiętniku Elizabeth Gilbert i opatrzone jej entuzjastycznym wstępem opowieści blisko pięćdziesięciu osób, które po przeczytaniu historii Liz zmieniły swoje życie. Z potrzeby podzielenia się niezwykłym i całkowicie nieoczekiwanym doświadczeniem napisali je ludzie, których różniło wszystko - narodowość, wiek, płeć, status społeczny, zawód. A jednak wszyscy oni ulegli wspaniałej sile inspiracji i zdołali odrzucić dawny styl życia, by rozpocząć wędrówkę nową ścieżką – czasem trudną i wyboistą, ale własną.

Niektóre transformacje tu opisane byłyby wręcz niewiarygodne, gdyby nie to, że – z prostotą i autentycznością – opowiadają o nich ludzie, których dotyczyły.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 518
Kinga Kulig | 2017-04-01
Przeczytana: 31 marca 2017

W 2007 r. na światowym rynku książek pojawiła się powieść „Jedz, módl się, kochaj” autorstwa Elizabeth Gilbert. Zaś niespełna 3 lata później, Ryan Murphy wyreżyserował amerykański film dramatyczny o tym samym tytule. Zarówno książka, jak i film bardzo szybko zaraziły swoich odbiorców, pozostających nieobojętnymi wobec przedstawionych treści. Zanim jednak przystąpię do właściwego omówienia trzymanego przeze mnie egzemplarza, warto przy tej okazji zarysować fabułę oryginalnej książki, po to, aby Czytelnik stopniowo i pokrótce wdrożył się, o czym tak naprawdę i z jakim zamysłem powstał reportaż „a wszystko dzięki (…)”.

Elizabeth Gilbert to trzydziestokilkuletnia, nowoczesna kobieta. Jest zamężna, prowadzi dom, ma dobrą pracę. Mimo tego, idealnego, wspaniałego życia, pewnej nocy Liz siedzi nieszczęśliwa w łazience, rozpaczając gorzko nad swoim życiem, które zupełnie odbiega od jej oczekiwań, wyobrażeń, które dalece nie jest tym życiem, którego pragnie. Co gorsza, nie ma najmniejszego pojęcia, co zrobić z tym fantem i jakie poczynić kroki w tym kierunku, aby podążyć za zmianą. Zmianą na lepsze. Na początek, rozstaje się ze swoim mężem. Niestety, rozstanie boleśnie odbiło się na psychice bohaterki. Następnie, wybiera się w podróż do trzech państw – Italii, Indii oraz Indonezji w nadziei, że owa podróż pozwoli bohaterce wejść w głąb siebie, przeanalizować i zrozumieć swoje dotychczasowe życie, a także zastanowić się, jak pokierować dalej tym swoim życiem, aby przynosiło zmiany na lepsze..

Wydawać by się mogło, że Czytelnik zderzy się z kolejną powieścią, w której występuje nierównoważona emocjonalnie, może nawet szalona bohaterka, która pewnego dnia pakuje swoje manatki i wyrusza w spontaniczną, wielką podróż, która po drodze wskaże jej kilka wartościowych lekcji życia. Najpewniej, brzmi jak banał. Możliwe. Mimo tego, książka osiągnęła zdecydowanie większą moc sprawczą, aniżeli sądziła sama autorka swojego świadectwa! Osobisty reportaż tym bliższy jest Czytelnikowi, ponieważ wiele sytuacji z życia głównej bohaterki jest po prostu codziennymi urywkami mających miejsce w życiu każdego z Nas. Tym można powiedzieć, że jest łatwiej wcielić się w rolę bohaterki oraz utożsamić z kryzysami, przemyśleniami, wyrzucanymi słowami oraz kolejno podejmowanymi krokami, tak, aby coś faktycznie zmienić w swoim życiu, zrozumieć i podjąć ważne decyzje dla siebie.

„A wszystko dzięki Jedz, Módl się, Kochaj” jest niczym innym jak pewną informacją zwrotną nie tyle dla samej autorki powieści w oryginalnym tytule, jak również komunikatem zwłaszcza dla tych, którzy stoją na bezdrożu, załamani, zagubieni, z ciążącym bagażem doświadczeń. To odzew dla tych, którym brak motoru, motywacji, chęci, by powiedzieć „stop”; brak siły, aby niejednokrotnie i spontanicznie rzucić wszystko i uczynić wszystko, co możliwe, aby poprawić i zmienić jakość swojego życia oraz sposób postrzegania siebie.

Książka zawiera blisko 50 osobistych relacji (niczym z pamiętnika) osób, które sięgnęły po „Jedz, Módl się, Kochaj” i które to postanowiły postawić wszystko na jedną szalę. Wybrały, jednoznacznie postanowiły i zaczęły wcielać swój plan w życie.

W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, kiedy to uzmysławia sobie, że jego życie nie musi być takie, jak dotychczas. Co więcej, wszystko, jak również on sam (Czytelnik, odbiorca) może ulec zmianie. W momencie, kiedy nachodzi taka myśl człowieka, wówczas nic nie jest już takie samo. W umyśle zaczyna kiełkować iskra nadziei, wiary oraz drzemiącej siły w to, że faktycznie, może się udać, trzeba chcieć i oczywiście działać!

Każde wyznanie, każdej osoby jest osobistym doświadczeniem, historią wyjętą z życia. W przeważającej mierze głos zabrały kobiety, które podzieliły się swoim świadectwem, niemniej, nie zabrakło pojedynczych głosów panów. Każde, zatem świadectwo przedstawia pokrótce drogę do zmiany, jak wyglądały początki, jakie towarzyszyły emocje, uczucia, kto towarzyszył i wspierał podczas wędrówki. Żadna z przedstawionych historii nie jest gorsza, czy też lepsza. Nie należy tego oceniać, jedynie wynosić dla siebie cenne nauki.

Jak okazuje się, powieść „Jedz, módl się, kochaj” to podróż „warta świeczki”. Pozwala każdemu z nas złapać oddech, przygarnąć chwilę dla siebie. Powieść wyzwoliła w ludziach pokonanie słabości i towarzyszących lęków. Własne nowe przeżycia okazały się cennym podarunkiem, który wyzwolił z kajdanków i wskazał kierunek nowej drogi. Nasz odbiorca mógł przepracować i uporządkować wartości, które wcześniej blokowały dobre samopoczucie, zadowolenie i akceptację siebie, własnego życia. Treść książki niejednokrotnie przywróciła wiarę w siebie, sens działania i zwrócenia się do drugiego człowieka; pozwoliła przezwyciężyć dotychczas występujące przeszkody; przyczyniła się do nadania kształtu życia po swojemu; wyzwoliła prawdziwość siebie i wsłuchiwania się w wewnętrzne potrzeby i marzenia.. Co osoba, każdy wskazał coś wartościowego dla siebie, ale równocześnie z przekazem dla kolejnego odbiorcy. Bowiem, owe żywe doświadczenia osób, które zabrały głos w tej książce nie mają za zadanie zabrać miejsca na stronach, lecz więcej, uświadomić i pozwolić Tobie uwierzyć w siebie, w to, że można wypracować miłość do siebie i podjąć ryzyko, które pozwoli na zbudowanie swojej tożsamości i odczuwanie radości w życiu codziennym.

Reportaże, jeśli można tak to ująć, czytało się szybko, nieco emocjonalnie. W danych tekstach, myślę, że każdy odnajdzie cząstkę siebie. Mniejszą, większą. W jakiś sposób Czytelnik utożsami się czy to z przyjętą postawą, zachowaniem albo przeżytą historią w przeszłości, albo ba!, myślą czy towarzyszącymi i nieobcymi emocjami. Teksty nie są obszerne, lecz opracowane krótko, treściwie oraz na temat. Czytelnik nie przeciąży się lekturą, w każdej chwili może zaczerpnąć powietrza i dokonać własnej refleksji. Każda historia przypomina o tym, co dla nas powinno być ważne i czym powinniśmy kierować się w życiu.

Kończę swoje przemyślenia cytatem jednej z pań, która zabrała głos w książce – Nicole Massaro, która owymi słowami podsumowała spotkanie z „Jedz, módl się, kochaj”: „(..) było jak drzwi, które otworzyły się w idealnym momencie i zainspirowały mnie, bym odkryła prawdziwą siebie. Ta podróż wymaga odwagi i pewnie nigdy się nie kończy, ale jest – nieskończenie – cenna”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kłamca. Tom 2

Cyngiel Niebios :) Drugi tom "Kłamcy" Jakuba Ćwieka wcale nie odstaje poziomem od tomu pierwszego. Absolutnie nie! I to niesamowicie c...

zgłoś błąd zgłoś błąd