Zawód: powieściopisarz

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Muza
6,91 (244 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
18
8
51
7
73
6
61
5
23
4
4
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
職業としての小説家 Shokugyō to shite no shōsetsuka
data wydania
ISBN
9788328706330
liczba stron
288
język
polski
dodała
AMisz

Eseje zawarte w tym tomie Haruki Murakami zaczął pisać mniej więcej sześć lat temu. Już znacznie wcześniej czuł potrzebę, by opowiedzieć czytelnikom o swojej twórczości i o tym, jak to jest być pisarzem. Teksty z tej książki mogą być potraktowane jako eseje autobiograficzne, ale Murakami pisząc je, nie miał takiej świadomości. Chciał tylko pokazać swoją pisarską drogę i podzielić się...

Eseje zawarte w tym tomie Haruki Murakami zaczął pisać mniej więcej sześć lat temu. Już znacznie wcześniej czuł potrzebę, by opowiedzieć czytelnikom o swojej twórczości i o tym, jak to jest być pisarzem.
Teksty z tej książki mogą być potraktowane jako eseje autobiograficzne, ale Murakami pisząc je, nie miał takiej świadomości. Chciał tylko pokazać swoją pisarską drogę i podzielić się refleksjami na temat twórczości w ogóle.
"Nie bardzo wiem, na ile te w pewnym sensie egocentryczne, prywatne teksty – będące raczej zapisem prywatnych spekulacji na temat procesu pisania niż przesłaniami – przydadzą się czytelnikom. Bardzo bym się cieszył, gdyby naprawdę choć troszkę się komuś przydały".

 

źródło opisu: materiały wydawcy

źródło okładki: materiały wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3411

Zapraszam do dyskusji i wygodniejszej lektury:
http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2017/09/295-haruki-murakami-zawod-powiesciopisarz.html

Haruki Murakami to zdecydowanie jeden z tych autorów, do których mam bardzo skomplikowany stosunek. Ubóstwiam jego nieliczne utwory realistyczne, jak "Norwegian Wood" czy "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa". Natomiast od twórczości dla niego typowej zupełnie się odbijam. Nie moja estetyka, nie moja rzeczywistość. Co nie znaczy, że uważam jego powieści za gnioty jak niektórzy cytowani w "Zawodzie: powieściopisarzu" krytycy. I dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po tę książkę, aby sprawdzić, co pisarz tak nietypowy sądzi na temat pisania. Zapraszam.

Przede wszystkim jeszcze raz powtórzę: to nie jest poradnik, przewodnik itd. To są eseje opisujące sposób myślenia Murakamiego i jego styl pracy. Bo i wydaje się on autorem zbyt specyficznym jak na nauczyciela. Podejrzewam, że nawet wielu z jego miłośników nie wybrałoby go to tej roli. Wybraliby raczej jakiegoś rzemieślnika, osobę piszącą bardzo poprawnie i bardzo standardowo. Baliby się nasiąknąć stylem swojego nauczyciela. Murakami w końcu jest tylko jeden. Tymczasem, choć nie jako nauczyciel, a przewodnik, sprawdza się on idealnie.

Murakami prezentuje swoje podejście do pisania, z góry zaznaczając, że nie jest "typowym" pisarzem. Niech za przykład posłuży Wam fakt, że nie wie, czym jest blokada pisarska - jeśli nie chce pisać, to po prostu zajmuje się czym innym. Kurczę, zazdroszczę. W tym również objawia się jego proste, niemal stoickie, podejście do życia. Murakami opisuje wszystko w sposób tak szczery i prostolinijny, że aż sam zdaje się tego wstydzić. Lekko się kryguje, tłumaczy, że w danym miejscu nie ma nic złego na myśli. Ta bezpośredniość połączona z nieśmiałością jeszcze mocniej podkreślają szczerość jego przekonań. Nie lansuje się w tej książce, nie wyzłośliwia się (co najwyżej kręci ze zdumieniem głową...). Jest po prostu sympatyczny.

Jeśli chodzi o konkretne sposoby na pisanie, to nie znajdziemy tu raczej niczego odkrywczego. Ale niezwykle uporządkowany sposób myślenia o pisaniu u Murakamiego, działa mobilizująco. Radzi on siadać i pisać, a dopiero później zastanawiać się nad tekstem. Dla osób z trudnościami może okazać się to zbawienne.

Mam jednak małe zastrzeżenie. Choć poszczególne rozdziały-eseje powstawały wciągu kilku lat, tworzą spójną całość. Poza jednym. O szkołach daje ciekawe spojrzenie na japońskie społeczeństwo oczami Murakamiego - autora uciekającego w swojej twórczości nie tylko od tego, co "japońskie", ale w ogóle tego, co związane mocno z rzeczywistością i jej problemami. Tyle że umieszczenie owego rozdziału między tym o "fizycznej" stronie pisania a kreacji postaci... jest bez sensu. Po pewnym przeredagowaniu można by go połączyć w jakiś sposób z rozdziałem Jak zostałem pisarzem, ale w obecnej formie mało wnosi do całości. Że już o odwołaniach do katastrofy w Fukushimie, ujawniających wyłącznie ignorancję autora w dziedzinie energetyki jądrowej, nie wspomnę.

Ale poza tym jednym rozdziałem-zgrzytem, to naprawdę dobra pozycja. Nie stanowi ani wielkiego poradnika, ani spektakularnego klucza do twórczości autora. Jest jednak miłą książką o życiu i pracy miłego człowieka. Spodoba się na pewno wszystkim miłośnikom Murakamiego, a aspirującym pisarzom da wgląd w odmienny sposób myślenia o tworzeniu powieści. Jednak nie uważam "Zawodu: powieściopisarza: za jakiś must-read w tej dziedzinie. Ot, miłą ciekawostkę. I jako taką go polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko jeden wieczór

Czyta się szybko i łatwo, podczas lektury dochodzi do wielu niezwykle ważnych spraw, ale... nie bardzo podobało mi się to, że akcja opowieści odbieg...

zgłoś błąd zgłoś błąd