Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybuchowa osiemnastka

Tłumaczenie: Dominika Repeczko
Cykl: Stephanie Plum (tom 18)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,12 (129 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
28
7
59
6
22
5
3
4
2
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Explosive Eighteen
data wydania
ISBN
9788379642038
liczba stron
350
język
polski
dodała
eMM

Wymarzone wakacje Stephanie Plum okazały się jednym wielkim koszmarem. Nie dość, że wraca z Hawajów sama, to jeszcze samolotem, w którym rozlegają się chrapliwe dźwięki kogoś przypominającego Wielką Stopę. Co gorsza, jej współpasażer nie pojawił się po międzylądowaniu w L.A. i leży martwy w kontenerze na śmieci. Zabójcą może być każdy. Denat miał przy sobie zdjęcie, teraz poszukiwane przez…...

Wymarzone wakacje Stephanie Plum okazały się jednym wielkim koszmarem. Nie dość, że wraca z Hawajów sama, to jeszcze samolotem, w którym rozlegają się chrapliwe dźwięki kogoś przypominającego Wielką Stopę. Co gorsza, jej współpasażer nie pojawił się po międzylądowaniu w L.A. i leży martwy w kontenerze na śmieci. Zabójcą może być każdy. Denat miał przy sobie zdjęcie, teraz poszukiwane przez… FBI oraz płatnych morderców.
Tylko jedna osoba widziała fotografię – Stephanie Plum. Ciąży więc na niej obowiązek przekazania FBI obrazu pamięciowego uwiecznionej osoby. Problem w tym, że opisani mężczyźni przypominają Toma Cruise’a lub Ashtona Kutchera. Dopóki Stephanie nie poprawi swoich zdolności opisywania rzeczywistości, musi na siebie uważać. Jest celem.
W Trenton życie toczy się swoim wybuchowym rytmem. I każdy chce wiedzieć, co wydarzyło się na Hawajach.
A wszystko, co Stephanie jest w stanie powiedzieć o swoich wakacjach to… To skomplikowane.

 

źródło opisu: swiatksiazki.pl

źródło okładki: swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 602
Ania | 2017-05-31
Na półkach: 2017
Przeczytana: 31 maja 2017

Szok, Stephanie po słonecznych wakacjach wraca do Trenton ze śladem po obrączce. Co więcej unika zarówno Morellego, jak i Komandosa.
A jednak wcale nie taki szok i generanie cytując słąwną grupę z portalu fb: z uniesień pozostało mi wzruszenie ramion.
Kolejna część, kolejna intryga - generalnie nic nowego. Wszyscy czytelnicy zdają sobie, że seria o Plum jest jak ciastko z pokrokju "guilty pleasure". Wiemy, że nie powinniśmy ale i tak je zjemy. Problemem jest tylko to, że autorka do blisko 30 lat piszę te samą historię, tylko zmienia pobocznych bohaterów, czy też złoczyńców.
Stephanie ciągle ma tyle samo lat, ciągle jest niezdecydowana i generalnie nie nadaje się do roboty którą wykonuje. Morelli jedyne czego się nabawił to zgaga, natomiast jego libido od 30 lat jest niewzruszone. Komandos? To Komandos, nic więcej na jego temat czytelnik się nie dowie. Powrtót Joyce też nie należy do udanych. Co więcej Stephanie zdaje się zapomniała przez co rozpadło się jej pierwsze małżeństwo i perfidnie działa na dwa fronty. Nie mam nic przeciwko wyzwoleniu, ale to trochę niekonsekwentne ze strony autorki. Lula prawie jak każda inna postać w tej serii również się nie zmienia. Ciągle jest głupiutką, objadającą się kurczakiem i innymi dziwnymi potrawami dziewczyną, która potrafi sobie wmówić niemalże wszystko. I można by tak w nieskończoność. Nie zmienia się nic, a postaci zamiast dostąpić jakiegokolwiek rozwoju stały się jednowymiarowe. Jedyna zmiana, która następuje wraz z kolejną częścią jest taka, że coraz mniej lubię Stephanie. Dziewczyna, która deklaruje się na związek z jednym facetem po czym sypia ciągle z innym jakoś nie wzbudza sympatii. Takie działanie było ciekawe może przez jeden, góra dwa tomy. Bo wszyscy wiemy, że jest to bohaterka szalenie niezdecydowana. Ale jednak blisko 20 tomów? Przesada. Każdy by w takim czasie podjął już decyzję, jak nie Stephanie to któryś z Panów.
Zdaję sobie sprawę, że autorka kontynuuje schemat, który przynosi jej pieniądze i ciągłe zainteresowanie serią. Ale myślę, że dla fanów, którzy śledzą los Stephanie przynajmniej od kilku lat (ja sama zaczęłam dość późno, ale pierwszy tom serii w Polsce ukazał się w 2012 roku - w USA 1994!) odgrzewany w kółko kotlet i brak starzenia się postaci zaczyna powoli irytować. Przeczytałam wszystkie części, ale sądzę, że gdybym złapała 18 bez wcześniejszego poznania serii też bym nie miała problemu z odnalezieniem się w fabule.
Nie zrozumicie mnie źle, lubię usiąść sobie z tego typu książką na godzinkę przeczytać i wrócić do swojego życia. Pod tym względem jest genialna, szczególnie że mam w sercu pewien sentyment dla Morellego, babki Mazurowej i babki Belli (której w tej części bardzo mi brakowało). Więc czasem miło jest mi się z nimi spotkać. Ale równie przyjemne byłoby zobaczyć, że postaci się rozwijają.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze pożyczonego mroku

Kiedy jesteśmy dziećmi łatwiej nam uwierzyć w magię. W świat ukryty w innym wymiarze, w którym są bogowie, kosmici czy czarodzieje. Daje to młodej oso...

zgłoś błąd zgłoś błąd