Diabolika

Tłumaczenie: Anna Gralak
Cykl: Diabolika (tom 1)
Wydawnictwo: Moondrive
7,77 (1020 ocen i 184 opinie) Zobacz oceny
10
143
9
186
8
303
7
213
6
98
5
40
4
19
3
13
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Diabolic
data wydania
ISBN
9788375154221
liczba stron
412
słowa kluczowe
Science Fiction
język
polski
dodała
karollllllla

Diaboliki nie znają litości. Diaboliki są silne. Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane. Nic więcej się nie liczy. Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin. Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla...

Diaboliki nie znają litości.
Diaboliki są silne.
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.

Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?

 

źródło opisu: Moondrive, 2017

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
BookishMadeleine | 2017-05-31

Szczerze mówiąc, do przeczytania tej książki tak naprawdę nakłonił mnie jej opis. Zapowiadał bardzo ciekawą, poprowadzoną w nowy dla mnie sposób fabułę, bo o istotach, które są zaprogramowane do ochrony konkretnej osoby jeszcze nigdy wcześniej nie czytałam. Ciekawiło mnie to, jak autorka poradzi sobie z wymyślonym przez siebie konceptem i czy wykorzysta jego potencjał. Muszę przyznać, że pod tym względem „Diabolika” mnie nie rozczarowała. Kincaid konsekwentnie prowadzi przedstawiony przez siebie wątek i można odczuć, że wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w tej powieści zostały przez nią wcześniej przemyślane.

Miałam pewne obawy przed sięgnięciem po tę powieść, ponieważ zawiera ona bardzo dużo elementów charakterystycznych dla literatury science-fiction, której nie jestem fanką. Okazało się jednak, że w „Diabolice” zupełnie mi one nie przeszkadzają! Co więcej, nawet cieszę się, że akcja powieści dzieje się w takim miejscu i czasie, ponieważ dzięki temu świat wykreowany przez autorkę jest o wiele ciekawszy. Bohaterowie nie mieszkają w domach, ale w miejscach przypominających statki kosmiczne, którymi można się przemieszczać. Imperium rządzone przez cesarza składa się z wielu prowincji, mieszczących się na różnych planetach i gwiazdach. Cenioną rozrywką wśród arystokracji są bale organizowane przy wyłączonej grawitacji. A, i jeszcze wdychanie różnorodnych używek jest na porządku dziennym właśnie w towarzystwie wyższych sfer, ponieważ dzięki nim przyjemniej i lepiej można się bawić. To tylko kilka przykładów, które pokazują, jak fascynujący i często zaskakujący jest świat stworzony w „Diabolice”. Sama nie mogę uwierzyć, że tak bardzo mi się on spodobał, bo z reguły coś takiego mnie odrzuca od książek. Tym razem jednak całkowicie kupuję wszystko, co z nim związane i jestem pod wrażeniem wyobraźni autorki.

Aczkolwiek mimo tego, że ten aspekt powieści przypadł mi do gustu, nie potrafiłam się wciągnąć w fabułę. Jak już wcześniej wspomniałam, zaczęłam czytać „Diabolikę” przez przypadek, bo akurat była pierwsza na liście na moim czytniku. Dotarłam do mniej więcej 50 strony i dalej lektura niesamowicie mi się dłużyła. Mało co się działo i tak naprawdę to bez zbytniego żalu odłożyłam tę książkę, planując do niej za szybko nie wracać. Upłynęło parę miesięcy, w czasie których „Diabolika” leżała nienaruszona. W zeszłym tygodniu jednak coś mnie tknęło i postanowiłam wreszcie ją dokończyć. Aż do połowy powieści w dalszym ciągu się nudziłam, ale na szczęście po przekroczeniu 50 % książki sytuacja się zmieniła. Fabuła zaczęła przybierać konkretny bieg, wydarzyło się kilka zaskakujących rzeczy i koniec końców drugą część czytało mi się o niebo lepiej. Wtedy nastąpił też pewnego rodzaju zwrot w zachowaniu bohaterów, co w dużym stopniu zaważyło na moim stosunku do całej powieści.

Jeśli chodzi o postacie, to tu również mam parę kwestii do omówienia. Nasza główna bohaterka, diabolika Nemesis (imię nieprzypadkowo zaczerpnięto od greckiej bogini zemsty) jest wykreowana w dość zaskakujący sposób. Jako osoba zaprojektowana do opieki i ochrony jednej konkretnej osoby ma z góry ustalone priorytety. Zrobi wszystko dla swojej przyjaciółki i jest gotowa nawet umrzeć, jeśli przyniesie to Sydonii korzyść. Z powodu pierwszoosobowej narracji prowadzonej właśnie z perspektywy diaboliki, dość często jest nam to przypominane. Na mój gust trochę zbyt często, bo Nemesis zdaje się myśleć tylko o przyjaciółce, gubiąc w tym to, co dla niej samej powinno być ważne. Nawet w trakcie biegu fabuły, sposób myślenia diaboliki się nie zmienia, co jest przejawem dość zauważalnej konsekwencji autorki w budowaniu charakteru bohaterów. Muszę przyznać, że naprawdę polubiłam Nemesis i kibicowałam jej przez całą książkę, mając nadzieję na korzystny dla niej samej przebieg wydarzeń. Zupełnie jednak nie potrafię cenić jej przyjaciółki. Sydonia w moim odczuciu była osobą zbyt naiwną, ufną i zupełnie nieprzygotowaną do dworskich gierek. Obie te postacie zostały stworzone na zasadzie kontrastu – Nemesis była tą odważną, rozsądną, realistycznie myślącą, a Donia bojaźliwą i łagodną. Mnie osobiście o wiele bardziej przypadła do gustu diabolika i jej sposób postępowania.

Bohaterom drugoplanowym stworzonym przez Kincaid nie mam generalnie nic konkretnego do zarzucenia. Zostali oni przedstawieni w wiarygodny, ciekawy sposób. Autorka przygotowała dla czytelnika grono intrygujących postaci, wśród których ja znalazłam zdecydowanego faworyta. Jest nim Tyrus, „szalony” następca tronu – jestem jego fanką już od pierwszego momentu, kiedy się pojawił. To niezwykle zadziwiający, pełen tajemnic bohater, który całkowicie zdobył sobie moje serce <3 Co poradzę, po prostu mam słabość do książąt 😀 Nie zdradzę Wam o nim nic więcej, powiem tylko, że chociaż dla niego warto się zapoznać z „Diaboliką” 🙂

Podsumowując: ta książka bardzo mi się spodobała. Mimo paru minusów (m.in. za wolno rozwijającej się akcji), całość prezentuje się niespodziewanie dobrze. „Diabolika” to nietuzinkowa opowieść z interesującymi bohaterami i wprowadzającym powiew świeżości światem przedstawionym. Z całą pewnością to jedna z najciekawszych premier ostatnich miesięcy i naprawdę serdecznie ją Wam polecam.

Zapraszam na readwithpassion.it27.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W mrok

To utalentowany autor, który nieźle buduje akcję i tworzy interesujące postaci. To podstawowa zaleta jego książek, nie do przecenienia. Sam Diakow w p...

zgłoś błąd zgłoś błąd