Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odkrywanie Ameryki

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,86 (242 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
27
7
58
6
68
5
39
4
15
3
18
2
4
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788372989598
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Dajcie się porwać w wir przygody! Gorące zapiski z przydrożnych moteli odkryją przed Wami Amerykę, o jakiej dotąd nie słyszeliście! Mariusz Max Kolonko, fenomen polskiego dziennikarstwa, zabierze Was w najciekawsze miejsca Ameryki. Mariusz Max Kolonko to jedyny reporter telewizyjny, który:odlał własnoręcznie Oskara!wyprowadzał prom kosmiczny na wyrzutnię!trzymał ręce na atomowych...

Dajcie się porwać w wir przygody! Gorące zapiski z przydrożnych moteli odkryją przed Wami Amerykę, o jakiej dotąd nie słyszeliście! Mariusz Max Kolonko, fenomen polskiego dziennikarstwa, zabierze Was w najciekawsze miejsca Ameryki. Mariusz Max Kolonko to jedyny reporter telewizyjny, który:odlał własnoręcznie Oskara!wyprowadzał prom kosmiczny na wyrzutnię!trzymał ręce na atomowych przyciskach!Znany wszystkim jako korespondent TVP, autor wielu artykułów prasowych o tematyce amerykańskiej, ekspert ds. amerykańskiej polityki zagranicznej w Instytucie Goethego w Waszyngtonie, pierwszy polski dziennikarz nadający reportaże z bazy wojskowej Guantanamo.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (472)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 551
MinnieFlav | 2015-03-19
Na półkach: Audio, Podróże, Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2015

Eh sama nie wiem... część przespałam, jako że słucham przed zaśnięciem, żeby zająć myśli a nie męczyć wzroku. Łatwo się przy niej zasypia;)Czy dowiedziałam się wielu nowy rzeczy na temat USA? Chyba raczej nieszczególnie. Tematyka ze wszech miar standardowa od zera do milionera, Pocahontas, WTC, astronauci, bazy wojskowe, freewaye. Trochę jakiejś dziwnej ksenofobi dot. kolorowych imigrantów. Wspomnienia z dzieciństwa dotyczące roweru, który autor zabierał bliźniakom. Naprawdę nie wiem jaki sens, z jakiej perspektywy na nie patrzeć. W Ameryce dzieci mają własne rowery? Przedstawia obraz Polski jako pastwisko z jedną krową i garstką chłopów bez perspektyw z tępym wyrazem twarzy. A relacje z kobietami! hahaha no playboy, tylko jakoś w żałosny sposób opisane albo przeczytane, że aż śmieszne. Ogólnie tak, ma mocne fragmenty, jak pejzaże odmalowane uczucia, jest ciekawa. Tylko, że dla mnie to jest coś w formie jakby pamiętnik pisany dla siebie, do szuflady, gdzie nie umiem czytać między...

książek: 1346

Zupełnie nie rozumiem, skąd te wszystkie negatywne komentarze odnośnie tej książki. Mnie osobiście bardzo się podobała.
Książka napisana jest przez Mariusza Maxa Kolonko, polskiego dziennikarza, byłego korespondenta TVP, który od 1988 roku mieszka w USA.
Pozycja jest zbiorem ważnych i ciekawych wydarzeń z historii Ameryki, nad którymi pracował Max, a ponadto pełna jest osobistych opowieści i przemyśleń reportera. Książka na pewno nie zanudza, można dowiedzieć się czegoś nowego, nawet jeśli wydaje się, że o tragedii WTC, historii Pocahontas czy nuklearnych głowicach USA wiemy wszystko. Ponadto dwa fantastyczne rozdziały poświęcone "polskiemu syndromowi", czyli negatywnym zachowaniom typowym dla naszego narodu, które są np. pozostałościami po Sowietach albo po prostu wynikiem zacofania naszego społeczeństwa. Bardzo śmiałe, krytyczne i obiektywne spojrzenie na Polaków, z którym całkowicie się zgadzam.
Książkę zdecydowanie polecam.

książek: 3406
Monika | 2012-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2012

Wstyd mi, że pan Mariusz Max Kolonko jest moim rodakiem.

książek: 3290
Garbaty-Aniol11 | 2013-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2013

Bardzo ciekawe podejście do przedstawienia oblicza Ameryki, jako raju na ziemi którym owa Ameryka nie jest. Sposób narracji i trochę megalomańskie podejście może się nie podobać, mnie jednak książka urzekła.
Kolonko,jako jeden z niewielu reporterów na świecie a na pewno z Polski miał okazję zajrzenia w niedostępne dla zwykłych śmiertelników miejsca np. do NORAD, centrum NASA i kilku innych.
Przygląda się Polakom którzy są jedną z niewielu prawdopodobnie nacji, które po dotarciu do Stanów mają kompleksy i bardzo ciężko przystosowują się do życia w amerykańskich warunkach. O ile mi wiadomo, jeśli sytuacja nie uległa zmianie w ostatnich latach, jesteśmy też nacją która nie wspiera się na wzajem na obcej ziemi,a liczy na potknięcie swoich pobratymców, ich porażkę i ewentualną deportację. Inne narodowości pomagają sobie wzajemnie, wspierają się na wszelkie możliwe sposoby.
Kolonko nie wstydzi się mówić o Polakach z tej właśnie perspektywy.
Zauważa również to że Ameryka jako kraj,...

książek: 2118
JoAnna | 2013-07-06
Przeczytana: 05 lipca 2013

Gdy wspomina się o zaletach książki, wskazuje się na fakt, że można ją czytać odkąd się tylko zapragnie. Nie jestem do końca pewna, czy to tak wielki plus. "Odkrywanie Ameryki" jest jednym wielkim chaosem. Są rozdziały, które niejako kontynuują poprzednie. Ale w większości brak tu logiki. Najgorszy jest jednak język, jakim posługuje się autor. Niekiedy zapiski są aż za bardzo osobiste. Momentami słownictwo podwórkowe ("w ryja", "cycki") przechodzi bez żadnych ceregieli w uniwersyteckie ("interlokutor", "egzemplifikacja"). Po tej mieszance pozostaje tylko oczekiwać pierwszego wybuchu… rezygnacji. Książkę niesamowicie źle się czyta. Droga przez mękę i wzbierająca niechęć. Nasuwa się myśl, iż pan Kolonko na obczyźnie zapomniał czym jest poprawność, smak i gust w polskim pisaniu.

książek: 70
regret_errol | 2013-06-05

Nie rozumiem zarzutów wobec tej książki. Ona jest świetna! Jeśli ktoś chce uważać się za czlowieka, który zna historię Ameryki i mentalność jej mieszkańców, to powinien pozycję szybko nadrobić. I nie patrzeć na utwór przez pryzmat dokonań jej autora.

książek: 12
serepete | 2012-06-20
Na półkach: Przeczytane

Pan Maks Kolonko sprawia wrażenie jakby bardzo kochał siebie, nie ma w tym nic złego, jeśli się człowiek przy tym nie wywyższa nad innymi- np dawnymi kolegami.
Można przeczytać ale dla śmiechu. Pan Maks pisze o swoim życiu jak o hollywodzkim filmie, co jest miejscami wyjątkowo zabawne.
Dużo nadęcia, które jednak nie denerwuje- a bawi, mimo że nie było to zamysłem autora. Miała być poważna biografia człowieka sukcesu, a wyszedł pastisz.

książek: 4
michal_k | 2012-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

Książka interesująca. Czytając opinie z wieloma rzeczami się zgadzam jednak uważam, iż mogłem z niej wiele się dowiedzieć o Ameryce i dobrze że w ogóle powstała. Wiele interesujących wstawek historycznych.

książek: 2555
elfijka | 2015-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2015

Pan Kolonko jest człowiekiem zabawnym. Najgorsze jednak jest to, że chyba nie o to mu chodziło, gdy pisał swoją chaotyczną książkę. Zacznę od tego, że jest to lektura nie do końca prosta, bo czasami po prostu nie wiadomo o co autorowi chodzi. Opisuje jeden temat, a za chwilę pisze o czymś, co w ogóle nie ma z tym wspólnego. Owszem są to zapiski z Jeepa (ze znakiem zastrzeżonym i dziwne, że w książce nie ma jakiegoś kuponu rabatowego na kupienie tego auta), ale jest też coś takiego jak redakcja. Widocznie jest to bardzo tajemnicze słowo, bo gdyby była ona tu lepsza, nie trzeba by używać słowa chaos. Język autora jest rzeczywiście śmieszny, jego patetyczne porównania są tak bardzo amerykańskie, że człowiek śmieje się z politowaniem pod nosem. Wszystko idzie jednak przeboleć. Z trudem, bo z trudem, ale jednak. Pan Kolonko robi nawet drastyczny opis polskiego społeczeństwa i choć niechętnie, muszę się z nim zgodzić. Chociaż teraz nie jestem pewna, czy to tylko z nami Polakami jest coś...

książek: 183
Łukasz | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2015

Właśnie skończyłem czytać tę książkę. Powiem szczerze, że jestem lekko rozczarowany. Spotkałem się gdzieś tutaj z opinią, że książka jest napisana wyjątkowo chaotycznie i niestety, ale muszę się z tym zgodzić. Nawet jeśli są to jakieś zapiski, osobiste przemyślenia, to jednak myślę, że można było zrobić coś co by bardziej usystematyzowało historię. Osoby, które na bieżąco śledzą i oglądają komentarze pana Maxa znajdą w książce wiele fragmentów, które pojawiły się w filmikach na kanale MaxTV i pewne fragmenty będą ich nużyć. Oczywiście jest też bardzo wiele przemyśleń i komentarzy o których nie było mowy w filmikach i te fragmenty czyta się naprawdę z wielkim zainteresowaniem.
Jestem wielkim fanem pana Maxa i dla każdej takiej osoby ta pozycja jest myślę obowiązkowa. Czuję jednak pewien niedosyt. Zabrakło mi w tej książce tego "czegoś". Po skończeniu mam takie nieodparte do tej pory wrażenie, że tylko zebrano jakieś notatki, przepisano i opublikowano. Nic więcej. Być może zbyt...

zobacz kolejne z 462 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Do Rzeczy nr  32/2013
    Do Rzeczy nr 32/2013
    Piotr Semka, Bronisław Wildstein, Krzysztof Masłoń, Tomasz Sakiewicz, Mariusz Ma...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd