Płytkie groby

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: YA!
7,67 (82 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
27
7
24
6
8
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
These Shallow Graves
data wydania
ISBN
9788328026056
liczba stron
524
język
polski
dodała
Sherry

Przeszłości nie da się wymazać. Znakomity kryminał retro autorki „Sagi ognia i wody”. Nowy Jork, XIX wiek. Przed piękną i bogatą Jo Monfort rysuje się świetlana przyszłość. Jednak jej plany unicestwia rodzinna tragedia: ojciec Jo ginie od przypadkowego postrzału. Czy jednak naprawdę był to wypadek? Dziewczyna ma wątpliwości. Z pomocą Eddiego – młodego, niezwykle przystojnego reportera – Jo...

Przeszłości nie da się wymazać. Znakomity kryminał retro autorki „Sagi ognia i wody”.

Nowy Jork, XIX wiek. Przed piękną i bogatą Jo Monfort rysuje się świetlana przyszłość. Jednak jej plany unicestwia rodzinna tragedia: ojciec Jo ginie od przypadkowego postrzału. Czy jednak naprawdę był to wypadek? Dziewczyna ma wątpliwości.
Z pomocą Eddiego – młodego, niezwykle przystojnego reportera – Jo próbuje dociec prawdy. Im bliżej jest rozwiązania, tym więcej może stracić. Ale jest już za późno, by się wycofać. A życie bywa mroczniejsze, niż Jo Monfort, dziewczyna z dobrego domu, mogła sobie wyobrazić.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 947
Suomi | 2017-05-18
Przeczytana: 15 maja 2017

Przed sięgnięciem po tę książkę, kompletnie nic o niej nie wiedziałam, poza wyglądam okładki i tytułem, a jednak podświadomie niesamowicie chciałam ją przeczytać. I wbrew pozorom wcale nie chodziło o wrażenie estetyczne, a pobudzenie mojej wyobraźni przez opakowanie. W tej chwili mogę powiedzieć, że pominięcie opisu było świetnym pomysłem, ponieważ dzięki temu odkrywanie każdej strony tej książki, było jeszcze większą przygodą. Co prawda nie do końca idealną, ale wciąż niesamowitą.

Nowy Jork, rok 1890. Ojciec siedemnastoletniej Josephine Montfort umiera nagle w tajemniczym wypadku. Jego śmierć nie daje dziewczynie spokoju, dlatego wraz z nowo poznanym reporterem należącej do rodziny gazety, Edwardem Gallagherem, rozpoczyna śledztwo w tej sprawie. Niejednokrotnie ryzykuje życiem i swoim dobrym imieniem, aby rozwiązać zagadkę kolejnych zgonów członków spółki, w której uczestniczył ojciec. Czy jej się uda? Jakie napotka przeszkody? Jak to wpłynie na jej życie?

Historia kręci się głównie wokół wątku kryminalnego, który pomimo swojej przewidywalności, jest niesamowicie interesujący i wciągający. Od początku wiedziałam kto i dlaczego zabija członków spółki Van Houtena, ale mimo to nie moglam się doczekać, aż bohaterowie poznają wszystkie jej zawiłości. Powodem tego może być nie tyle fakt, że bardzo ich polubiłam, ale też to, że autorka opisała to w taki sposób, że przez tę książkę się wręcz płynie. Styl dostosowany jest do dzisiejszego odbiorcy, ale przy jego pomocy udało się świetnie odwzorować realia tamtych czasów. W szczególności kontrast pomiędzy gnuśną arystokracją a samym dołem drabiny społecznej. Znalazło się również miejsce dla postaci, które chciały wyrwać się z okowów swojej klasy.

Właśnie za taką postawę niesamowicie polubiłam dwójkę głównych bohaterów. Josephine pomimo wychowania w "złotej klatce", była niesamowicie twardą i upartą nastolatką. W przeciwieństwie do swoich przyjaciółek, nie chciała wychodzić za mąż z rozsądku ani tym bardziej tkwić w swojej sztywnej roli. Wręcz przeciwnie, miała pasję w której pragnęła się realizować. Jednak nie do końca umiała oddać się temu w pełni, ponieważ wciąż łączyły ją głębokie relacje z rodziną i bała się, że skrzywdzi ich swoimi wyborami. Zaś Eddiemu udało się odciąć od trudnego dzieciństwa, dzięki dziennikarstwu. Co prawda nie zarabiał kokosów i ledwo wiązał koniec z końcem, ale wciąż nie porzucał planów o tym, że uda mu się wbić na jakieś wyższe stanowisko i zdobyć sławę, o jakiej marzy.

Pewnie się domyślacie, że między tą dwójką wybuchła wielka miłość i wiele się nie mylicie. Niemniej bardzo podobał mi się ten wątek, ponieważ pasowali do siebie, z powodu wspólnych celów i marzeń. Wcale nie odczułam, żeby ich uczucie rozwijało się jakoś zanadto szybko, choć mogło tak być, a poza tym nie zawsze było idealne. Niestety pochodzili z zupełnie innych klas społecznych i te różnice dawało się odczuwać. W pewnych momentach po prostu ich przytłaczały. Zakończenie zaś kompletnie mnie zaskoczyło, ponieważ było nietypowe i zadowalające. Nie było wielkiego happy endu, ale dawało pole do popisu dla wyobraźni i nadzieję na niego.

Chciałabym opowiedzieć jeszcze o innych bohaterach, ponieważ poza Jo i Eddiem występuje tutaj jeszcze kilka bardzo ciekawych charakterów, ale nie bardzo wiem, o których mogę. Boję się, że coś mogłabym wam zaspojlerować. Powiem tylko, że bardzo polubiłam Oscara - ekscentrycznego, genialnego studenta medycyny, pracującego dorywczo w kostnicy - oraz Fay - dziewczynę z Zaułka, w którym wychowywał się Eddie. Choć Brama, niedoszłego męża Jo, było bardzo mało, również zasłużył sobie na sympatię z powodu swojego honorowego zachowania. Zaś kreacja sprawcy była dobra, ale czujny czytelnik od razu mógł domyślić się, że w jego zachowaniu coś nie grało.

Ostatecznie, pomimo znaczącej wady, Płytkie Groby dostarczyły mi mnóstwa przyjemności. Świetnie bawiłam się odkrywając razem z Josephine kolejne karty w zagadce śmierci jej ojca oraz poznając tajniki życia na ulicy, wśród żebraków, złodziei i prostytutek, co czasami wywoływało dość zabawne sytuacje. Współodczuwałam razem z bohaterami, a także zachwycałam się nad kreacją świata przedstawionego. Jennifer Donnelly wykonała kawał świetnej roboty, która powinna przemówić do zakochanych w kryminałach historycznych nastolatków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni Pan i Władca

PRZEDSTAWIAM 3 WERSJE NA SPREZENTOWANIE tego TOWARU W MIĘKKIEJ OKŁADCE. Oj,będzie nieprzyzwoicie dużo słów… VERSJA nr 1 Być może przechadzasz się te...

zgłoś błąd zgłoś błąd