Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyzna w chwili, gdy zostaje sam

Wydawnictwo: Akurat
6,93 (15 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
2
6
1
5
0
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377586518
liczba stron
528
język
polski
dodał
dasio72

Niezwykła, urzekająca i wciągająca powieść drogi - zapis wędrówki do Santiago de Compostela, którą główny bohater przebywa słynną trasą pielgrzymkową. Wyrusza z podnóża Pirenejów, by przemierzyć pieszo północną Hiszpanię, spotkać ludzi z całego świata, zakochać się, a przede wszystkim skonfrontować z przeszłością. To zbiorowy portret ludzi różniących się wszystkim, ale połączonych wspólnym...

Niezwykła, urzekająca i wciągająca powieść drogi - zapis wędrówki do Santiago de Compostela, którą główny bohater przebywa słynną trasą pielgrzymkową. Wyrusza z podnóża Pirenejów, by przemierzyć pieszo północną Hiszpanię, spotkać ludzi z całego świata, zakochać się, a przede wszystkim skonfrontować z przeszłością. To zbiorowy portret ludzi różniących się wszystkim, ale połączonych wspólnym celem. Ogromną siłą powieści jest bogactwo i różnorodność doskonale sportretowanych postaci oraz perfekcyjne pokazanie skomplikowanych, równie często dramatycznych co zabawnych relacji, jakie nawiązują się między nimi podczas wędrówki.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 512

Przed siebie

Droga. Słowo spotykane na co dzień pod oczywistą fasadą kryje wiele ukrytych znaczeń. Podobnie jest w książce Dominika Fórmanowicza, który decyduje się przebyć trasę z St. Jean do Santiago de Compostela. Jest to jeden z najważniejszych szlaków pielgrzymkowych w ramach dróg św. Jakuba i ma około 800 kilometrów długości. Te encyklopedyczne dane choć warte wzmianki, nie przybliżają ani trochę do tego, czym była ta wędrówka dla głównego bohatera. Przebycie z punktu A do B, choć niełatwe, to tak naprawdę formalność. Najważniejsze jest to, co dzieje się pomiędzy tymi punktami.

Autor bazując na własnych przeżyciach stara się unikać prostych etykietek, jakie mogą się pojawić, gdy myślimy o takiej wyprawie. Od początku odkłada religijny aspekt na półkę i stara się odżegnywać od duchowej sfery swojego marszu. Podobnie nie chce, a może nie potrafi, określić jednoznacznie celu swojego przedsięwzięcia. Większość napotkanych przez niego osób dobrze wie, czego oczekuje. Tymczasem główny bohater chce pobyć sam i na tym właściwie kończy się jego argumentacja.

Tylko, że w tej podróży nic nie jest proste. Możemy znaleźć się daleko od dobrze znanego świata, ale życie i tak nas dogoni. Proste i szybko nawiązane znajomości prędko przeradzają się w skomplikowane relacje. Takie, które chciałoby się zerwać szybko jak plaster, ale także takie, które chciałoby się utrzymać jak najdłużej, ale wymykają się one z rąk.

Pielgrzymi nie są mnichami. To ludzie tacy jak wszyscy, chcą po wysiłku się zabawić,...

Droga. Słowo spotykane na co dzień pod oczywistą fasadą kryje wiele ukrytych znaczeń. Podobnie jest w książce Dominika Fórmanowicza, który decyduje się przebyć trasę z St. Jean do Santiago de Compostela. Jest to jeden z najważniejszych szlaków pielgrzymkowych w ramach dróg św. Jakuba i ma około 800 kilometrów długości. Te encyklopedyczne dane choć warte wzmianki, nie przybliżają ani trochę do tego, czym była ta wędrówka dla głównego bohatera. Przebycie z punktu A do B, choć niełatwe, to tak naprawdę formalność. Najważniejsze jest to, co dzieje się pomiędzy tymi punktami.

Autor bazując na własnych przeżyciach stara się unikać prostych etykietek, jakie mogą się pojawić, gdy myślimy o takiej wyprawie. Od początku odkłada religijny aspekt na półkę i stara się odżegnywać od duchowej sfery swojego marszu. Podobnie nie chce, a może nie potrafi, określić jednoznacznie celu swojego przedsięwzięcia. Większość napotkanych przez niego osób dobrze wie, czego oczekuje. Tymczasem główny bohater chce pobyć sam i na tym właściwie kończy się jego argumentacja.

Tylko, że w tej podróży nic nie jest proste. Możemy znaleźć się daleko od dobrze znanego świata, ale życie i tak nas dogoni. Proste i szybko nawiązane znajomości prędko przeradzają się w skomplikowane relacje. Takie, które chciałoby się zerwać szybko jak plaster, ale także takie, które chciałoby się utrzymać jak najdłużej, ale wymykają się one z rąk.

Pielgrzymi nie są mnichami. To ludzie tacy jak wszyscy, chcą po wysiłku się zabawić, spędzić miło czas w dobrym towarzystwie. Pojawiają się zauroczenia, a nawet miłości, których nikt by się tutaj nie spodziewał. Długie kilometry i wymęczone nogi kontrastują z wieczornymi biesiadami suto zakrapianymi winem.

Fórmanowicz po części odziera duchową podróż z romantycznego wyobrażenia. Pokazuje, że ciało jest równie ważne, a wszelkie wewnętrzne przemiany nie muszą ucinać wspólnych uciech. Zrywa z pewnym mitem, przez co cała eskapada staje się bliższa i bardziej ludzka. Nie ma tu wywyższania się czy potęgowania wyjątkowości drogi. Każdy powód do jej przebycia jest dobry, jeśli robimy coś w zgodzie z sobą.

Trzeba jednak oddać, że nie udało się autorowi uniknąć pewnych mistycznych opisów. Sam zresztą często ripostuje swoje wynurzenia jako stek banałów, ale właśnie ta szczerość i naturalność w ich przekazie sprawia, że nabierają szlachetnej formy. Od wschodów słońca, które umilają każdy początek dnia, przez samotne chwile w marszu z muzyką Dylana, po zatracanie się w grze na ukulele bez względu na publiczność czy jej brak.

„Mężczyzna w chwili, gdy zostaje sam” to pozycja, której trudno odmówić uroku. Ma w sobie autentyczność i szczerość, która ujmuje już od pierwszych stron. Ma w sobie wiele intymnych chwil, które potrafią przeszyć na wskroś. Potrafi oddać ulotność odwiedzanych miejsc, specyfikę wędrówki i wytworzyć więź z drogą, jakby samemu uczestniczyło się w jej przejściu.

Ceni się też poszanowanie słowa, które nigdy nie zdaje się być wciśnięte na siłę. Ma za to swoją esencję i smak. Pięćset stron, choć brzmi solidnie, mija zdecydowanie za szybko i smutno opuszczać drogę, którą z taką sugestywnością nakreślił autor. Tym bardziej jeśli pojawi się okazja, warto książce Dominika Fórmanowicza dać szansę. Dobrych podróży nigdy zbyt wiele, a ta zdecydowanie do nich należy.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (84)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 198
Arturion | 2016-12-19
Na półkach: Przeczytane

Nietypowa powieść drogi, która wiedzie do Santiago de Compostella. Nietypowość wyraża się tym, iż autor wybrał chyba najstarszą trasę pielgrzymkową świata, prowadzącą do sanktuarium świętego Jakuba (Santiago). Wraz z pokonywaniem kilometrów bohater powoli odnajduje siebie. Dobrze wykorzystuje "chwile, kiedy zostaje sam", mimo, iż rzadko kiedy naprawdę jest sam. Co ciekawe, właściwie nie ma w tej podróży niczego odkrywczego, jest za to układanie klocków świata, w którym uczestniczymy, na właściwe miejsca.
To prawda, że droga nas zmienia, zwłaszcza taka droga - spotykani ludzie, mijane krajobrazy, wszystko to pozostaje wpisane w kontekst nieśpiesznej refleksji. Mężczyzna zabrał w drogę bagaż doświadczeń, nie zawsze dobrych. Ten bagaż dźwiga ze sobą i czasami nie jest mu lekko. A z każdym kilometrem bagaż się powiększa... Tyle, że jego uporządkowana część coraz mniej uwiera.
Mądra, nieśpieszna książka godna polecenia nie tylko mężczyznom. I ważne jest to także, iż nie musimy sami...

książek: 523
Ani | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2017

Trzeba przyznać autorowi, że ma rękę do pisania. Jest i zabawnie i poważnie, a kiedy trzeba jest też nostalgicznie. Tytuł książki jest nieco przewrotny, bohater bowiem rzadko kiedy jest naprawdę sam. Jego droga to kolaż ludzi i emocji, rozmów i znaków. Czego szuka Dominik? Odpowiedz nie jest jednoznaczna tak jak cała podróż – 800 km najpiękniejszym szlakiem pielgrzymkowym. Nie o wymiar religijny tu chodzi, bardziej o wewnętrzną potrzebę oderwania się i oczyszczenia. Tyle że na Camino życie i tak dogania, w inny sposób, w innym wymiarze, trochę inaczej nazywa znane sprawy ale dogania. Jest trud marszu, jest zabawa w schronisku przy winie, są ludzie którzy pojawiają się i odchodzą zostawiając ślad w sercach. Mówią, że szczęście można odnaleźć wszędzie, dlaczego więc nie odnaleźć go na Camino.

książek: 152
ArtMagda | 2016-11-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Coraz częściej sięgam po powieści drogi, otwieram książkę i wyruszam z autorem w jego podróż, zwiedzam miejsca, poznaje ludzi, a wszystko bez wychodzenia z domu. Magiczne. Lubię patrzeć na świat oczami autora, dostrzegać drobiazgi wzdłuż drogi, na które sama nie zwróciłabym uwagi. Lubię obserwować wewnętrzny proces przemiany głównego bohatera, jego zmagania ze słabościami, mierzenie się z wyzwaniami, jakie stawia droga i jakie on sobie wyznacza.

"Droga nas zmienia, kształtuje. Wydobywa z nas to, czego szukamy. Nieważne, jeżeli nie wiesz jeszcze, czego szukasz. To przyjdzie samo". s.37

W październiku nakładem Wydawnictwa Muza ukazała się debiutancka powieść Dominika Fórmanowicza "Mężczyzna w chwili, gdy zostaje sam", która jest zapisem wspomnień z pieszej wędrówki autora słynną trasą pielgrzymkową Drogi Św. Jakuba (hisz. Camino de Santiago). Droga, którą przemierza bohater książki ma 800km i prowadzi do katedry w Santiago de Compostela. Równocześnie z podróżą geograficzną odbywa...

książek: 418
Elwira | 2017-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2017

Fórmanowicz podszedł do tematu bardzo po męsku (rzeczowo, realnie i bez mistycyzmy – no prawie bez tego ostatniego). Książka jest a jest zapisem wspomnień z jego pieszej wędrówki trasą pielgrzymkową Drogi Św. Jakuba (hisz. Camino de Santiago). Autor jest bardzo szczery w swych wypowiedziach i nie sili się na stwierdzenia do których nie ma przekonania, nie pozuje.

Dawno nie czytałam żadnej powieści drogi więc tym łapczywiej pochłaniałam tę lekturą.

Mężczyzna w chwili, gdy zostaje sam to szczególna książka – prawdziwa i prosta w odbiorze – autentyczna. Wciąga od samego początku. Jest zabawna i błyskotliwa, sprawia, że doskonale wędruję się strona po stronie z jej autorem i na koniec chce się samemu wziąć plecak, by ruszyć w siną dal.

„Droga nas zmienia, kształtuje. Wydobywa z nas to, czego szukamy. Nieważne, jeżeli nie wiesz jeszcze, czego szukasz. To przyjdzie samo” – mnie też utkwił w pamięci właśnie ten cytat.

książek: 1124
MoznaPrzeczytac | 2016-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2016

To jedna z tych książek, dzięki którym nie wychodząc z domu, odbywamy daleką podróż, a do rzeczywistości powracamy mądrzejsi o naukę na czyichś błędach. "Mężczyzna w chwili, gdy zostaje sam" traktuje o wędrówce Drogą Św. Jakuba, czyli Camino de Santiago. Czy droga, a zatem chwila, w której tytułowy mężczyzna zostanie sam, w jakiś sposób go odmieni?

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/mezczyzna-w-chwili-gdy-zostaje-sam-dominik-formanowicz/

książek: 253
crypticgenocide | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane

Książka to zapis podróży do Santiago de Compostelo – pewnego dnia nasz bohater stwierdza, że wyruszy właśnie tam, słynną trasą uczęszczaną przez pielgrzymów i w ten sposób stawi czoła sam sobie. Decyduje się na to w momencie, gdy masa innych młodych ludzi z całego świata również wyrusza tą samą Drogą do tego samego miejsca. Ale cele i przyczyny każdego są inne, mają różne problemy i uciekają od nich, chcą uzyskać odpowiedzi na pytania, wymienić doświadczenia z innymi.

http://www.popkultura.com.pl/2017/03/05/recenzja-ksiazki-mezczyzna-chwili-zostaje-dominika-formanowicza-poszukiwaniu/

książek: 145
Patryk | 2017-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2017

Bardzo inspirująca i skłaniająca do przemyśleń książka, w dodatku świetnie napisana. Mówiąc szczerze, nie było w niej niczego, co by mi się nie spodobało (i to mnie zaskoczyło) – stąd też najwyższa ocena.

książek: 1066
Monika | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 718
Kinga | 2017-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2017
książek: 1
Kostian | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 74 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Tym razem część redakcji wybiera się w podróż do Holandii, śladami dawców spermy, inni zawędrują do Hiszpani i przejdą Camino de Santiago, na Islandię, aby posłuchać szeptów kamieni i na południe Stanów Zjednoczonych, aby zgłębić temat rasizmu, nierówności płciowych i siły solidarności w latach 60 ubiegłego wieku. A Was dokąd zabiorą w ten weekend książki?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd