Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Arturion 
arturion.pl.tl, arturionek@blogspot.com
Patrzę jak coraz mniej zostaje świata Ludzi. Ale czy więcej jest świata Duchów? Niekoniecznie, coraz więcej jest Byleczego byle modnego. A mody dyktuje Bylektoś.
52 lat, mężczyzna, Białystok, status: Czytelnik, dodał: 7 książek i 3 cytaty, ostatnio widziany 13 godzin temu
Aktywności
2017-03-27 23:40:15
Ma nowego znajomego: Akasha89
 
2017-03-26 18:11:37
Ma nowego znajomego: Kanon24pl
 
2017-03-24 22:43:50
Wypowiedział się w dyskusji: 6 nigdy nieopublikowanych książek

Z ta "kapsułą czasu" to chyba przesada. Współczesna powieść za sto lat może być w ogóle nie interesująca, a może nawet i niezrozumiała. A my tracimy coś, co w naszym czasie mogłoby zafunkcjonować.

A może by ktoś zrobił zestawienie polskich książek, o których wiemy, że były, ale nigdy się nie ukazały?

Moje propozycje:
- Dziady cz. I, Adam Mickiewicz
Może to nie powieść, ale w końcu wieszcz......
Z ta "kapsułą czasu" to chyba przesada. Współczesna powieść za sto lat może być w ogóle nie interesująca, a może nawet i niezrozumiała. A my tracimy coś, co w naszym czasie mogłoby zafunkcjonować.

A może by ktoś zrobił zestawienie polskich książek, o których wiemy, że były, ale nigdy się nie ukazały?

Moje propozycje:
- Dziady cz. I, Adam Mickiewicz
Może to nie powieść, ale w końcu wieszcz... ;-) Z częścią tą wielki Adam wiązał duże nadzieje i pracował nad nią do konstantynopolitańskiej ostatniej podróży. Zachowało się niewiele. Ale są relacje ludzi, którym ponoć Mickiewicz pokazywał całość, mówiąc, że owszem napisał, ale nie jest jeszcze gotowy wydać. Nie wiadomo, na ile te relacje są wiarygodne.

- Wiosna, Stefan Żeromski
Czyli dalsze losy Cezarego Baryki. W tym przypadku autor na pewno planował tę książkę, ale czy ją zaczął? Zmarł niewiele po premierze "Przedwiośnia", więc może nie...

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-19 21:33:12
Ma nowego znajomego: Garona
 
2017-03-18 22:19:24
Ma nowego znajomego: Bartosz P
 
2017-03-18 21:53:19
Ma nowego znajomego: KamillaM
 
2017-03-18 21:53:13
Ma nowego znajomego: nulla
 
2017-03-18 21:53:04
Ma nowego znajomego: indiansqueen
 
2017-03-18 00:28:34
Ma nowego znajomego: Elżbieta
 
2017-03-18 00:17:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Książka jest przypisana do serii/cyklu "ABC Klasyka dla każdego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

Dla mnie Tadeusz Nowak to wybitny poeta. Ta książka, niby powieść, paradoksalnie potwierdza to mniemanie. Dużo wiejskiego przedwojennego i wojennego realizmu. Dużo emocji "wewnętrznej", bo fabuła nie tu znaczenia. Jest w tym prawda. No i poezja. Chociażby w postaci dzielenia szablą jabłek i chleba... Pojedynek w wyniku którego brzoza pokazuje swoją wykrzywioną twarz... I ta przepiękna scena... Dla mnie Tadeusz Nowak to wybitny poeta. Ta książka, niby powieść, paradoksalnie potwierdza to mniemanie. Dużo wiejskiego przedwojennego i wojennego realizmu. Dużo emocji "wewnętrznej", bo fabuła nie tu znaczenia. Jest w tym prawda. No i poezja. Chociażby w postaci dzielenia szablą jabłek i chleba... Pojedynek w wyniku którego brzoza pokazuje swoją wykrzywioną twarz... I ta przepiękna scena wspólnej kąpieli w stawie wypełnionym czerwonymi jabłkami...
Zbójowanie, rosół z kradzionych kur, zaloty, ojcostwo... W sumie magia.
Nowak jest twórcą wiejskiej mitologii - od zbójów do świątków, od odpustów do zapustów. Z jednej strony opisuje wieś, której nigdy nie było, z drugiej - taką, jaką być powinna. Nie tylko w wyobraźni mieszczucha, lecz także chłopskiego dziecka. Czysta rozkosz.
Przypominam, że pieśni Nowaka wspaniale wykonał Marek Grechuta.

pokaż więcej

 
2017-03-17 18:38:45
Ma nowego znajomego: corgi
 
2017-03-17 18:38:36
Ma nowego znajomego: Dave
 
2017-03-17 02:00:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kto nie zna powalających książek Orwella, które podsumowują dwudzieste, krwawe stulecie? Oczywiście, chodzi o "1984" i "Folwark zwierzęcy", Wszyscy je znamy. Nieliczni wiedzą, że Orwell, czołowy krytyk lewicowego totalitaryzmu, sam był lewicowcem (bo "kto nie był socjalistą z młodu, na starość będzie świnią").
To książka to jednak przede wszystkim sprzeciw myślącego i wrażliwego człowieka...
Kto nie zna powalających książek Orwella, które podsumowują dwudzieste, krwawe stulecie? Oczywiście, chodzi o "1984" i "Folwark zwierzęcy", Wszyscy je znamy. Nieliczni wiedzą, że Orwell, czołowy krytyk lewicowego totalitaryzmu, sam był lewicowcem (bo "kto nie był socjalistą z młodu, na starość będzie świnią").
To książka to jednak przede wszystkim sprzeciw myślącego i wrażliwego człowieka wobec warunków, które funduje aktualny system większości społeczeństwa - pracownikom, sezonowym pracownikom, pracownikom na czarno, czy wreszcie bezrobotnym. Orwell widział świat, w którym żył, bez różowych (ani też tęczowych) szkieł. Nikt wtedy nie miał wątpliwości, że wyzysk pracowników jest codziennością, ale i tragedią i prowadzi do większej tragedii. Orwell nie upiększa i - przede wszystkim - nie oczernia. Pisze, jak jest. W końcu sam w tym uczestniczył.
Zdrowy i bezwzględny osąd, oraz odporność na ideologiczne czady, uczyniły z niego z czasem uczciwego wizjonera, którego do dziś czytamy. Czapki z głów.
A jak już włożymy je z powrotem, pomyślmy, czy wiele się zmieniło tak naprawdę. W tamtych latach nie było mowy o imigracji muzułmańskiej, ale też i "socjal" nie był na poziomie dzisiejszym. Można odnieść wrażenie, że nasi władcy ciągle mają sposób, żeby utrzymać "lud" w ciemnocie, a rewolucje robić gdzie indziej.
Książka niby niezupełnie o tym, ale... Bo czy młody Orwell na swój ówczesny byt zasłużył (są wszak takie sugestie), czy nie - nie ma większego znaczenia.

pokaż więcej

 
2017-03-17 01:01:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Osiem opowiadań z Vigaty przenosi nas w szczęśliwy czas i miejsce. Camilieri nie od dziś jest mistrzem lokalnego ciepła. Przygody komisarza Montalbano, przecież też z Vigaty, przyniosły mu międzynarodową sławę. Tu komisarza nie ma, ale jest piękna literatura osadzona w cieple Sycylii wygrzewanej z każdej strony słońcem południa. Czytać te opowiadania, to jak rozgryzać słodką pomarańczę - każde... Osiem opowiadań z Vigaty przenosi nas w szczęśliwy czas i miejsce. Camilieri nie od dziś jest mistrzem lokalnego ciepła. Przygody komisarza Montalbano, przecież też z Vigaty, przyniosły mu międzynarodową sławę. Tu komisarza nie ma, ale jest piękna literatura osadzona w cieple Sycylii wygrzewanej z każdej strony słońcem południa. Czytać te opowiadania, to jak rozgryzać słodką pomarańczę - każde przynosi nowy smak i każde przynosi nową historię. Dla nas, bo miejscowi te historie świetnie znają... Bardzo wartościowa rzecz. Aż dziw, że tak niewiele tego typu literatury się dziś wydaje (nie tylko tłumaczy, bo i z naszego, polskiego, uniwersum dałoby się niewątpliwie kilka takich książek wykroić).
Tytułowe opowiadanie jest chyba najlepsze. Królestwo Pomorza (tymczasowe) to przekręt na miarę "Żądła" czy naszego "Konsula". Naprawdę zabawne, no i do tego klimatyczne.
Zbiorek z całym przekonaniem polecam. Tym bardziej, że to nie tyle sensacja, co piękny, choć ironiczny, portret małomiasteczkowego - choć z ważnym portem i biznesem - środowiska.

pokaż więcej

 
2017-03-17 00:14:03
Ma nowego znajomego: Miguel_Patata
 
Moja biblioteczka
166 166 3457
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (65)

Ulubieni autorzy (3)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd