Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,24 (317 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
27
8
70
7
104
6
51
5
10
4
4
3
3
2
2
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751538
liczba stron
424
język
polski
dodała
zaczytana

Pan Alojzy, sympatyczny właściciel małej księgarenki przy ul. Wiśniowej, postanawia zamknąć swój sklepik z książkami. Prowadził go przez prawie pół wieku, ale jest coraz starszy, brakuje mu sił. Chciałby odpocząć i wreszcie zrealizować swoje marzenie o dalekiej podróży do córki, mieszkającej w Australii. Księgarenka, jego całe życie, zostanie zamknięta, ale nie tak zwyczajnie, z dnia na...

Pan Alojzy, sympatyczny właściciel małej księgarenki przy ul. Wiśniowej, postanawia zamknąć swój sklepik z książkami. Prowadził go przez prawie pół wieku, ale jest coraz starszy, brakuje mu sił. Chciałby odpocząć i wreszcie zrealizować swoje marzenie o dalekiej podróży do córki, mieszkającej w Australii.

Księgarenka, jego całe życie, zostanie zamknięta, ale nie tak zwyczajnie, z dnia na dzień. Dla jej wiernych, stałych bywalców pan Alojzy przygotował prezenty. Postanowił obdarować ich egzemplarzami swoich ukochanych książek. Dla każdej osoby wybrał pozycję szczególną, taką, która jego zdaniem może być dla tej osoby drogowskazem albo pocieszeniem. Piękna i roztrzepana Celestyna otrzyma od niego Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery. Dla tajemniczej Alicji pan Alojzy ma oczywiście Alicję w Krainie Czarów, a dla bezwzględnego reżysera Opowieść wigilijną. Największa niespodzianka spotka jednak Ryszardę Kociołek, w ręce której trafi Wielka księga Kubusia Puchatka.

Książki są przewodnikami duszy, w to wierzy pan Alojzy. Czy ma rację? Czy uda mu się rozświetlić smutne poranki pewnej zapracowanej kobiety, która naprawdę nie znosi Świąt, i przywołać uśmiech na twarz małego chłopca? Czy moc obdarowywania i czynienia dobra ma taką siłę, że smutny sekret pana Alojzego przestanie tak bardzo ciążyć mu na sercu?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1397
TeaBooksLover | 2017-04-22
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

Lubicie czytać książki o książkach i osobach, które je kochają? Ja bardzo - łatwiej utożsamić się z bohaterem, z którym mamy coś wspólnego i zanurzyć się w opisywaną rzeczywistość, kiedy zawiera elementy bliskie naszemu sercu. Jest wiele książek, które szczególnie przemawiają do miłośników literatury, a do grona moich ulubionych pozycji tego typu dołączyła ostatnio “Księgarenka przy ulicy Wiśniowej”.

“Księgarenka…” to zbiór ośmiu opowiadań, stworzony przez siedmioro polskich autorów. Nie są to jednak całkowicie odrębne historie, ale wszystkie nawiązują do głównego motywu: pan Alojzy - właściciel tytułowej księgarni, podejmuje trudną decyzję o likwidacji sklepu. Zanim jednak ostatecznie zamknie za sobą ten ogromny rozdział swojego życia, obdarowuje kilkoro stałych klientów książkowymi prezentami - dokładnie takimi, jakie są im potrzebne, aby spojrzeć na swoje życie z nowej perspektywy i zdecydować się na zmiany.

Każdy z autorów poświęcił swoje opowiadanie innej postaci i książce: Agnieszka Krawczyk pisze o niespełnionej aktorce, Urszuli, która otrzymuje od pana Alojzego egzemplarz “Alicji w Krainie Czarów” i odnajduje w swoim życiu odrobinę magii. Remigiusz Mróz, pozostając w swoich klimatach, opowiada o sędzi Katarzynie Dering i o tym, jak lektura powieści “Zabić drozda” pomaga jej zmienić punkt widzenia na pewną sprawę. Gabriela Gargaś, na przykładzie dziesięcioletniego Franka i “Małego Księcia”, obrazuje proces oswajania przyjaciela. Alek Rogoziński przedstawia apodyktycznego i skąpego dyrektora teatru, Euzebiusza Skróckiego, który zaraz po otrzymaniu pięknego wydania “Opowieści wigilijnej” zostaje uwikłany w ciąg niezwykłych zdarzeń. W opowiadaniu Magdaleny Witkiewicz młoda wdowa Joanna odnajduje swój własny Błękitny Zamek, a u Marty Obuch nielubiąca dzieci Ryszarda Kociołek dostaje “Kubusia Puchatka”, z małym Krzysiem do kompletu. Pierwsze i ostatnie opowiadania w zbiorze napisała Liliana Fabisińska, wprowadzając czytelnika w temat, a następnie umiejętnie zamykając wszystkie wątki.

Każda historia w jakimś stopniu nawiązuje do książki, która się w nim pojawia, dając czytelnikowi dodatkową radość z odnajdywania wszystkich nawiązań podczas lektury. Akcja wszystkich opowiadań ma miejsce tuż przed świętami Bożego Narodzenia, jest to więc idealna lektura na zimę, do czytania pod ciepłym kocem i z kubkiem herbaty w dłoni. Ja czytałam “Księgarenkę” wiosną, ale w niczym nie umniejszyło to mojego pozytywnego odbioru tej książki - po prostu na jakiś czas zapomniałam, że mamy kwiecień i dałam się porwać świątecznemu klimatowi.

Jest to lektura z gatunku lekkich, przyjemnych i ciepłych, sporo w niej też humoru. Bohaterowie są ciekawi i chociaż zakończenia wątków niektórych z nich wydają się być trochę naiwne i cukierkowe, to ani trochę mi to nie przeszkadzało.

Jak w każdym zbiorze, jedne opowiadania podobały mi się bardziej, inne mniej, pod względem samej historii i stylu pisania (skupiska zdań pojedynczych to zło…). Moim ulubionym jest chyba opowiadanie Magdaleny Witkiewicz, a to ze względu na to, że “Błękitny Zamek” L.M. Montgomery jest moją ulubioną książką, a ciągle tak mało osób ją czytało. Po raz pierwszy też spotkałam się z jakąkolwiek wzmianką na jej temat w innym utworze literackim. Mam nadzieję, że opowiadanie pani Witkiewicz zachęci czytelników do sięgnięcia po tę cudowną powieść. Proponuję jednak nie brać przykładu z Joanny, bohaterki opowiadania, której uwielbienie dla starego tłumaczenia - okrojonego i ze zmienionymi imionami - było wręcz irytujące, ale zachęcam do sięgnięcia po nowsze wersje, z Valancy i Barneyem, a nie z Joanną i Edwardem.

Myślę, że każdy mól książkowy znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie - polecam serdecznie!

https://zherbatawsrodksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Niezła, smutna, skłania do refleksji natomiast wydaje się czasem mocno przesadzona. Ponadto dosyć irytujące jest gloryfikowanie homoseksualizmu. Może...

zgłoś błąd zgłoś błąd