Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiek żelaza

Tłumaczenie: Anna Mysłowska
Wydawnictwo: Znak
6,94 (371 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
45
8
70
7
120
6
56
5
43
4
8
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Age of Iron
data wydania
ISBN
8324004645
liczba stron
216
język
polski

Umierająca kobieta pisze list do córki. Dokonuje w nim rozliczenia z własnym życiem oraz z rzeczywistością, w której nie ma miejsca dla ludzi starych i pokrzywdzonych. Z każdą linijką narasta rozczarowanie osoby pragnącej czegoś więcej niż dogorywanie u boku kalekiego kloszarda. Matka pozostawia córce bolesne świadectwo ludzi wykluczonych. "Wiek żelaza" jest dogasającym wołaniem o miłość. To...

Umierająca kobieta pisze list do córki. Dokonuje w nim rozliczenia z własnym życiem oraz z rzeczywistością, w której nie ma miejsca dla ludzi starych i pokrzywdzonych. Z każdą linijką narasta rozczarowanie osoby pragnącej czegoś więcej niż dogorywanie u boku kalekiego kloszarda. Matka pozostawia córce bolesne świadectwo ludzi wykluczonych. "Wiek żelaza" jest dogasającym wołaniem o miłość. To powieść śmiertelnie prawdziwa.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2004

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 299
MOWA-LITER | 2013-09-17
Na półkach: Przeczytane

Niewiele jest takich książek jak "Wiek żelaza". Niewielu twórców byłoby w stanie dorównać pisarstwu wybitnego autora południowoafrykańskiego, noblisty i dwukrotnego laureata Nagrody Bookera. Kunsz literacki poraża od pierwszych stron powieści Johna M. Coetzee’ego. "Wiek żelaza" to bardzo dojrzała i poważna proza, której rytm dyktują smutek i cierpienie.

Bohaterką i jednocześnie narratorką "Wieku żelaza" jest starsza kobieta, znajdująca się na krawędzi życia i śmierci. Od lat zmaga się z ciężkim nowotworem, który powoli odbiera jej wszelkie siły oraz chęć do życia. Pewnego dnia pani Curren spotyka bezdomnego o imieniu Vercueil. Między dwojgiem rodzi się dziwna, aseksualna więź, przypominająca momentami relację łączącą ucznia i nauczyciela, ale w przypadku tych dwojga nie ma jasnej granicy, kto jest nauczycielem, a kto uczniem. Kobieta często opowiada bezdomnemu o swoim życiu, o córce, o pracy na uniwersytecie, którą wykonywała przed laty, a Vercueil w tym czasie pomaga jej uruchomić samochód, nieść zakupy, wchodzić po schodach: Ja ciebie nie wybierałam, ale to właśnie ty jesteś tutaj i tak już musi być. Po prostu pojawiłeś się. To tak jakby się miało dziecko. Nie można dziecka wybierać. Ono się zwyczajnie pojawia. – pisze. Daleko jednak ich więzom do przyjaźni, czy miłości. Łączy ich w istocie to samo nieszczęście, które objawiło się pod dwiema, różnymi postaciami. Każde z nich niesie bowiem na swoich barkach inny, ale równie ciężki bagaż doświadczeń.

"Wiek żelaza" jest listem, który wspomniana bohaterka pisze do swojej córki przebywającej w Ameryce. To ponad dwieście stron gorączkowych myśli i wspomnień przepełnionych żalem rozgoryczonej, chorej kobiety, której ostatnią wolą pozostaje dostarczenie listu córce: Moje życie to te słowa, to nerwowe zapisywanie liter na stronnicy. Są one odbiciem mojego sposobu życia – pisze. W tych słowach wyraża rozczarowanie, rozpacz płynącą z samotności, smutek z powodu nieobecności jedynej córki. Swoją ostatnią wolę Curren decyduje się powierzyć bezdomnemu Vercueilowi. Czy zostanie wypełniona przez nieodpowiedzialnego człowieka, który ledwo potrafi zadbać sam o siebie? Tego nie wiadomo.

W liście głównej bohaterki wiele miejsca poświęcono także sytuacji, w jakiej Republika Południowej Afryki znajdowała się w latach 80. To właśnie w RPA rozgrywa się akcja, stamtąd pochodzą i tam mieszkają pani Curren i Vercueil. Konflikty na tle rasowym, zamieszki, niewidoczne podziały podyktowane polityką apartheidu – wszystko to stanowi tło "Wieku żelaza". Proza Johna M. Coetzee’ego jest ubolewaniem nad upadkiem wartości, nad kryzysem człowieczeństwa i rozpaczliwym nawoływaniem do opamiętania. Pisarz widzi społeczeństwo oczami tej chorej, bezbronnej kobiety, której dni na świecie są dawno policzone. Przez pryzmat jej cierpienia opowiada o okrucieństwie, chciwości i w końcu upodleniu, jakie odbijają się w oczach ludzi ogarniętych szaleństwem wojny. John M. Coetzee mistrzowsko przemyca całe ideologie w wypowiedziach swojej bohaterki, nie tylko w osobistych monologach, ale też w rozmowach, które ta prowadzi z Vercueilem. Czyni to wszystko z powagą, ale bez zbędnego patosu, z prostotą i wyrafinowaniem jednocześnie.

To powieść, która tonie w oceanie smutku i rozgoryczenia. Jest zimna jak listopadowa mgła, ale jest też potwierdzeniem, że literatura najwyższych lotów rodzi się z cierpienia. "Wiek żelaza" okazał się jedną z najbardziej poruszających i przepełnionych bólem książek, jakie miałam okazję czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy

Trochę niezręcznie czuję się czytając cudze listy, choć ukradkiem pojawia mi się rumieniec zawstydzenia, że jednak to miłe... Niezwykła to książka. Os...

zgłoś błąd zgłoś błąd