Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Nasza szkapa

Nasza szkapa

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wydanie z opracowaniem- Lektura". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Greg
data wydania
ISBN
8388435639
liczba stron
40
słowa kluczowe
koń, rodzina, bieda
kategoria
klasyka
język
polski
typ
papier
5.09 (2069 ocen i 50 opinii)

Opis książki

Pierwodruk tej noweli ukazał się w 1890 roku w "Przeglądzie Literackim", a następnie wydana w zbiorze "Na drodze" w Krakowie w roku 1893. Utwór ma formę wspomnień kilkunastoletniego Wicka Mostowiaka, który mieszka z rodzicami i braćmi (Felkiem i Piotrusiem) na warszawskim Powiślu, jednej z najuboższych dzielnic Warszawy. Chłopiec w prostych słowach relacjonuje codzienne wydarzenia, które składają...

Pierwodruk tej noweli ukazał się w 1890 roku w "Przeglądzie Literackim", a następnie wydana w zbiorze "Na drodze" w Krakowie w roku 1893.
Utwór ma formę wspomnień kilkunastoletniego Wicka Mostowiaka, który mieszka z rodzicami i braćmi (Felkiem i Piotrusiem) na warszawskim Powiślu, jednej z najuboższych dzielnic Warszawy. Chłopiec w prostych słowach relacjonuje codzienne wydarzenia, które składają się na życie w nędznej kamienicy. Ojciec, piaskarz, w momencie rozpoczęcia akcji noweli stracił pracę i Mostowiakowie są zmuszeni sprzedawać po trochu swój ubogi dobytek by przetrwać.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 20535
Ania1986 | 2012-12-01
Przeczytana: 03 listopada 2012

Będąc w szkole podstawowej nie przepadałam za czytaniem. Nie ma się co dziwić, jeśli dzieciom każe się czytać takie smutne historie.
Teraz z perspektywy czasu lubię brać w ręce lektury szkolne i odkrywać w nich nowe przesłania, przesłania, których nie rozumiałam będąc ośmioletnią dziewczynką.
Fabuła opowiada o chorej matce, która ma trójkę dzieci. Jej mąż Filip wyprzedaje wszystko z domu, żeby ratować żonę, a dzieci traktują to jako dobrą zabawę. Zabawa kończy się wtedy, gdy ojciec postanawia sprzedać szkapę. Cała rodzina jest do niej bardzo przywiązana, gdyż szkapa była źródłem utrzymania rodziny, ale myślę, że nie tylko dlatego. po prostu bardzo ją kochali. Szkapa zostaje sprzedana zaufanemu człowiekowi. Niestety, któregoś dnia matka się już nie budzi. Wtedy przychodzi szkapa i ciągnie zmarłą na cmentarz. Dzieci się tak cieszą widokiem szkapy, że zapominają, że uczestniczą w uroczystości pogrzebowej.

Rozumiem, że można kochać zwierzęta. Sama jestem ogromną miłośniczką zwierząt. Jedn...

książek: 2805
Monika | 2012-04-24
Na półkach: Zwierzakowo, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 24 kwietnia 2012

No i jak tu łezki nie uronić...?
Nad dziećmi
Nad ojcem
Nad mateczką
Nad ich miłością
I nad szkapa starą, chorą

książek: 3305
Książkowo | 2012-03-26
Przeczytana: 1991 rok

Bardzo smutna nowela będąca także szkolną lekturą...

Autorka odmalowała w niej obraz bardzo ubogiej, wiejskiej rodziny. Wszystkie familijne dramaty widziane są oczyma małego Wicka, który jest jednocześnie jest narratorem....

Matka choruje na suchoty, a w związku z tym potrzebuje lekarstw i ciepłych posiłków, niestety bezrobotny mąż nie może jej tego wszystkiego zapewnić...

Zaczyna więc powoli wyprzedawać meble i domowe sprzęty, początkowo dzieci traktują powstające braki jako przygodę, gdy jednak zachodzi konieczność sprzedaży ukochanej szkapy są zrozpaczone...

Gdy matka umiera w ostatnią drogę zabiera ją wóz, do którego zaprzężona jest owa szkapa... Na jej widok dzieci nie potrafią powstrzymać radości, której nie jest w stanie przyćmić nawet smutek po stracie matki...

Morał z tej noweli mnie osobiście zasmuca, gdyż ukazuje, iż niestety niekiedy zwierzę jest bardziej cenione niż człowiek...

książek: 3135
Danway | 2011-11-26
Przeczytana: 1994 rok

Bardzo smutna historia wiejskiej rodziny, bardzo biednej rodziny, dla której jedynym skarbem była szkapa... Aby jakoś wiązać koniec z końcem Filip (głowa rodziny) zaczął sprzedawać różne przedmioty codziennego użytku... Wszystko to robił dla bardzo chorej żony (aby mogła lepiej zjeść, ogrzać się, mieć lekarstwa)... Na koniec także i koń poszedł pod młotek, było to ukochane zwierzę synów Filipa i byli z tego powodu bardzo smutni... Niestety także i matka niewytrzymała choroby i zmarła... W ostatnią drogę zawiózł ją nowy właściciel Szkapy... Na widok konia chłopcy się rozpromienili, co ukazuję, że ważniejsza dla nich była klacz niż własna matka....

książek: 815
Tanczaca_z_Ksiazkami | 2011-01-21
Przeczytana: 20 stycznia 2011

Na szczęście miałam egzemplarz bez opracowania (nie lubię gdy ktoś mi streszcza coś, co mogę przeczytać sama lub narzuca sposób odbioru ;) a w czasie gdy była to lektura opracowań nie sprzedawano, mieliśmy natomiast doskonałą polonistkę.)
Długo nie chciałam wracać do tej książki (za smutna) teraz, po latach, przypadkiem wpadła mi w ręce w zbiorku opowiadań i zabrałam się za lekturę, ciekawa swoich odczuć po tak długiej przerwie.
Przeczytałam ją ze ściśniętym gardłem, chwilami oko się zaszkliło, i z ciekawością porównywałam mój dziecięcy i współczesny odbiór tej noweli. Bo zupełnie inaczej czyta się ją gdy ma się tyle lat co narrator czy jego brat Franek ("Kto da więcej?") kiedy czytelnik identyfikuje się przede wszystkim z dziećmi (O! Je! Je!).
Gdy byłam dzieckiem, żal mi było przede wszystkim szkapy, choć gdy teraz patrzę na swój żal, to chyba bardziej żałowałam dzieci, które utraciły konia niż samego konia, któremu przecież lepiej było u dorożkarza - wyraźnie jest wspomniane, że le...

książek: 355
Kiwi_Agnik | 2013-11-26
Przeczytana: 1999 rok

Smutna, wzruszająca i krótka lektura.
Mówiąca o przywiązaniu i miłości.

książek: 878
Ania | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2014

Czytałam w dzieciństwie, a dzisiaj do niej wróciłam.
Smutny i przejmujący obraz skrajnej biedy.
Doskonale ukazany motyw dzieci, które podchodzą niezbyt emocjonalnie do śmierci matki, chcą się śmiać i bawić.
Przyznaję, że początkowo oceniłam negatywnie ich postawę.
Potem doszłam do wniosku, że te dzieci niczemu nie zawiniły, postrzegały i rozumiały świat stosowanie do swojego wieku - chciały być dziećmi.
Uważam, że "Nasza szkapa" jest za trudna na lekturę dla uczniów szkoły podstawowej.

książek: 711
Zuba | 2014-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2014

Przeszukiwałam zasoby Wolnych Lektur w poszukiwaniu innej pozycji, a w ręce wpadła mi "Nasza szkapa" - ta właśnie nowelka, która straszyło się od lat polskie dzieci i jest jednym tchem wymieniana wraz z innymi znienawidzonymi lekturami szkolnymi. Chciałam sprawdzić, jak odbiorę "Szkapę" po latach.
Po pierwsze okazało się, że prawie nic nie pamiętam z fabuły. Myślałam, że szkapa pracowała w kopalni, gdzie padła z głodu :-/ Jedynie urywki o wyprzedawaniu domowych sprzętów wydawały mi się znajome.
Nowela jest smutna, pokazuje beznadziejne losy biednej rodziny żyjącej gdzieś w Warszawie pod koniec XIX wieku. Życie 'z łapy do papy' byłoby w ich przypadku szczytem szczęścia. Nie starczało na jedzenie, lekarstwa, opał, odzież. Ludzie nie byli sobie życzliwi (może nie mieli czym się podzielić), żerowali na cudzym nieszczęściu bez skrupułów - nie tylko Żyd tzw. handel ale także dobry znajomy, ojciec chrzestny jednego z chłopców.
Nie ma tu happy endu, żadnego pocieszenia. Dl...

książek: 3335
Dunya | 2013-09-18
Przeczytana: 18 września 2013

Miłość, strata, smutek, choroba, akceptacja, a gdzieś w tym wszystkim stara, kochana, schorowana szkapa.

Czasem potrzeba tak niewiele, aby wzruszyć, czy to dziecko, czy dorosły.

książek: 335
Onilom | 2013-11-23

Teraz już nikt tak nie pisze o zwierzętach, już nie ma takiego szacunku wobec nich.. Piękna lektura.

"Szkapę kochaliśmy niezmiernie. Jak tylko zapamiętam, na świecie zawsze był ojciec, matka i szkapa. Felka potem dopiero bociany przyniosły, Piotrusia takoż: ale szkapa należała do rzędu tych istot, które zawsze są, bo są. Wyobrazić sobie po prostu nie mogłem ani jej początku, ani też jej końca. Szkapa należała do nas, a my do niej: ani my od niej ani ona od nas nić mogła się odłączyć. Było to tak naturalnym, żem zgoła nie pojmował innego porządku rzeczy. Kogo by tam brakło w naszej gromadce, to by brakło, ale nigdy szkapy. Toć to była cała nasza uciecha."


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd