Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Frankenstein

Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,88 (1227 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
126
8
172
7
412
6
223
5
150
4
34
3
30
2
2
1
6
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Frankenstein, or the Modern Prometheus
data wydania
ISBN
8372203865
liczba stron
176
słowa kluczowe
horror, gotyk, groza
kategoria
horror
język
polski

Postać Frankensteina znają chyba wszyscy. Potwór siejący grozę i spustoszenie na stałe zadomowił się w kulturze światowej. Do zbiorowej świadomości trafił on jednak nie z książki, ale z licznych filmów jemu poświęconych. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak bardzo kino zniekształciło pierwowzór. Dzisiaj dajemy Czytelnikowi szansę zapoznania się z oryginalną wersją historii o Wiktorze...

Postać Frankensteina znają chyba wszyscy. Potwór siejący grozę i spustoszenie na stałe zadomowił się w kulturze światowej. Do zbiorowej świadomości trafił on jednak nie z książki, ale z licznych filmów jemu poświęconych. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak bardzo kino zniekształciło pierwowzór. Dzisiaj dajemy Czytelnikowi szansę zapoznania się z oryginalną wersją historii o Wiktorze Frankensteinie i jego dziele. Historii o zgubnej ambicji, o odpowiedzialności za swe czyny, o odtrąceniu i samotności, o krzywdzie i zemście. Klasyczną powieść Mary Shelley oddajemy do rąk Czytelników w nowym przekładzie Pawła Łopatki.

 

źródło opisu: okładka

pokaż więcej

książek: 325
Saberhagen | 2012-12-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Przyznam się, że sięgając po książkę Shelley miałem już wyrobione zdanie na temat całej historii. Kultura masowa niemalże zalewa nas wizerunkiem Frankensteina (tu jeszcze piszę to "imię" z wielkiej litery). Ot nieudany eksperyment naukowy wymknął się spod kontroli i sieje spustoszenie, jęcząc, zawodząc i zabijając wszystko dookoła. Sądzę, że wielu z nas ma w umyśle obraz zielonkawego monstrum (teraz jestem bliżej "imienia" niż na początku), szwów, opuszczonej posiadłości/zamku, obłąkanego doktora i jego pomocnika oraz, jakże zapadając w pamięć scenę "narodzin" potwora przy użyciu wyładowań elektrycznych... Cóż sam literacki pierwowzór ma się zgoła nijak do tego wszystkiego.

Po lekturze powieści byłem pozytywnie zaskoczony jej głębią. Nawet mógłbym powiedzieć, że to powieść bardziej psychologiczna niż literatura grozy, choć to pewnie zależy od preferencji czytelnika. Jeśli ktoś zdecyduję się sięgnąć po ten wspaniały kawałek literatury, do czego gorąco zachęcam, na pewno nie pożałuje a nawet wyda kilka okrzyków zdumienia. Największą niespodzianką dla czytelnika będzie zapewne fakt, że książka skupia się bardziej na przeżyciach głównych bohaterów (Wiktora Frankensteina i jego "dzieła") niż żądzy krwi potwora.

Wiktor Frankenstein to człowiek nowej epoki, zafascynowany nauką, a w szczególności tym, co kryje się za kurtyną śmierci i jak ową kurtynę powstrzymać od zapadnięcia. W chwili obsesyjnego uniesienia tworzy on istotę, która jest tak niedoskonała, że swego kreatora napawa lękiem i obrzydzeniem. O ile teraz mogłaby się rozpocząć krwawa masakra, to na szczęście tak nie jest. W powieści możemy razem z Wiktorem przeżywać jego rozterki dotyczące tego na jaki bulwersujący czyn się poważył. Dane nam też jest poznać opinię najbardziej zainteresowanego czyli relację samej istoty stworzonej przez Frankensteina - bezimiennego monstrum (w książce nie ma słowa na temat imienia stwora, to kultura masowa każe nam nazywać potwora mianem jego kreatora). Jak się okazuje, ta zdeformowana istota ma do opowiedzenia bardzo ciekawą historię, historię opowiadaną z nienaganna dykcją (kolejny mit, potwór umie doskonale mówić i wcale nie wydaje nieartykułowanych dźwięków). Sądzę, że wielu zdziwi głębia uczuć jakie kryją się w tym stworze oraz, że jest to obraz o sto osiemdziesiąt stopni inny niż znamy z mediów. Na kartach książki będziemy mogli też przeżyć niezwykłą więź łączącą Frankensteina z jego przybraną siostrą, a później ukochaną, będziemy świadkami wyścigu po zakazaną wiedzę oraz granic ludzkiej natury.

Co do samej strony technicznej powieści, to przez większość czasu jesteśmy raczeni bezpośrednią relacją Wiktora. Opowiada on swoją historię od szczęśliwych lat dziecięcych aż do tragicznych wydarzeń końcowych włącznie. W międzyczasie pałeczkę narracji przejmuje monstrum opowiadając wszystko z własnej perspektywy. Dodatkowo na samym początku i końcu poznajemy tę historię z ust nieustraszonego kapitana statku, który znalazł Frankensteina na dalekiej Północy. Podsumowując - narracja z perspektywy trzech osób.

Na zakończenie dodam jeszcze, że ekranizacją filmową najbardziej zbliżoną do oryginału nie jest, o dziwo, jego najsłynniejsza adaptacja z 1931, a film Kennetha Branagha z 1994. Oczywiście nie jest to wierne, lustrzane odbicie powieści, ale zawiera najwięcej treści z samej książki. Detale zostały zmienione, tak samo jak kilka scen końcowych ale główny trzon i charakter został, według mojej opinii, idealnie odwzorowany.

"Frankenstein, czyli nowoczesny Prometeusz" to lektura ponadczasowa, poruszająca kwestie nawet w dzisiejszych czasach aktualne i budzące niepokój.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemniczy mężczyzna

Gwen to młoda i dość szalona kobieta. Po swoim nie zbyt udanym małżeństwie postanowiła trochę się rozerwać i tak poznała w barze pewnego mężczyznę, kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd