Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie kłamstwa

Tłumaczenie: Piotr Budkiewicz
Cykl: Eve Duncan (tom 4)
Wydawnictwo: Muza
6,64 (64 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
7
7
24
6
14
5
6
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Body of lies
data wydania
ISBN
8370799809
liczba stron
302
słowa kluczowe
śmierć, szkielet, senator
język
polski

Eve Duncan w codziennej pracy ma do czynienia ze śmiercią. Zajmuje się odtwarzaniem rysów twarzy i przywracaniem tożsamości ofiarom morderstw. Prowadzi spokojne życie, mieszka w domu nad jeziorem, jest szczęśliwa w małżeństwie z Joe Quinnem, detektywem z Atlanty, i dumna z adoptowanej córki Jane. Pewnego dnia otrzymuje nietypowe zlecenie od amerykańskiego senatora, które wkrótce odmieni życie...

Eve Duncan w codziennej pracy ma do czynienia ze śmiercią. Zajmuje się odtwarzaniem rysów twarzy i przywracaniem tożsamości ofiarom morderstw. Prowadzi spokojne życie, mieszka w domu nad jeziorem, jest szczęśliwa w małżeństwie z Joe Quinnem, detektywem z Atlanty, i dumna z adoptowanej córki Jane. Pewnego dnia otrzymuje nietypowe zlecenie od amerykańskiego senatora, które wkrótce odmieni życie ich wszystkich, a uporządkowany świat Eve przewróci do góry nogami...

 

źródło opisu: [Muza, 2003]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3459
Aksamitt | 2015-04-27

Rekonstrukcje słabo nakreślone. Prowadzenie dochodzenia przez policjanta Joe i sposób na zdobywanie wiadomości "opiekuna" Eve - bohaterki zajmującej się rekonstrukcją twarzy ofiar - ujęte pobieżnie, jakby działy się poza pierwszym planem. Sporo tu dialogu, ale w moim przekonaniu męskie role wychodzą na zniewieściałe albo co najmniej jakby postacie miały zakodowaną głęboką empatię i wiedziały lepiej co kobieta czuje w danym momencie. Biedny Sean Galen praktycznie niańczy Eve serwując własnymi rękoma przyrządzone posiłki, a potem niczym superhero, co pięć minut sprawdza balkon w nocy. Jakby nie było łatwiej przenieść się do innego pokoju, a było ich trochę w tym domu. A juz uśmiać się szczerze można gdy wdrapuje się na ów balkon pokaznych krągłości dziennikarz "z misją". A dlaczego nie dał rady wejść przez drzwi frontowe? Oczywista sprawa: ktoś może obserwować front, więc zarzucenie lassa i pomykanie po murze jak najbardziej na miejscu (choć tego tak malowniczo autorka jednak nie opisuje).
W sumie mamy ślizganie się po temacie, a nie wgryzanie w przestrzeń kryminalną.

Czyta się niezmiernie szybko, lektura na jeden wieczór. Niestety nie dlatego, że jest genialna w swej wymowie, zawdzięcza to głównie tzw. laniu wody. Z całą pewnością brakuje książce rzetelnych opisów, prawdziwego zapału bohaterów, którzy tutaj są wręcz papierowi.
W sumie wątek kryminalny nawet mnie nie dotknął - w przenośni i dosłownie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaproszenie do Prowansji

Za mało było tutaj Prowansji, klimatu nie czułam w tej książce czegoś w niej zabrakło. Jak dla mnie nudna jak flaki w oleju,mdląca ta książka...

zgłoś błąd zgłoś błąd