Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I wciąż ją kocham

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Seria: Wszystkie kolory miłości
Wydawnictwo: Albatros
7,66 (10239 ocen i 994 opinie) Zobacz oceny
10
1 601
9
1 706
8
2 215
7
2 526
6
1 286
5
568
4
141
3
142
2
35
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dear John
data wydania
ISBN
9788379856848
liczba stron
416
język
polski
dodała
Magdalena

John, młody żołnierz, nigdy nie zastanawiał się nad swoimi życiowymi wyborami. Bawił się, surfował, podrywał kobiety, nawet zawód żołnierza wybrał spontanicznie. Nie myślał o przyszłości, nie wiedział, czy w ogóle będzie mu dana… Dopóki nie spotkał Savannah. Dopóki jej nie pokochał i nie postanowił założyć z nią rodziny. Dopóki nie został wysłany na front i nie stracił ukochanej.

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: skan wykonany dla LubimyCzytać.pl

Brak materiałów.
książek: 761
Czytajka | 2016-03-11
Przeczytana: 11 marca 2016

Czytając tą książkę uświadomiłam sobie, że u bohaterów Sparksa najpierw jest super, potem autor coś rozwala (oczywiście w najgorszym możliwym momencie,) a później jest jeszcze gorzej. I jak już myślisz, że to koniec i zastanawiasz się jak bez świadków zabić autora, on (cudem) naprawia sytuację.
Właśnie takie uczucie towarzyszyło mi przez całą książkę i mogłabym wydać własną pt: ,,100000 sposobów na szybkie (lub nie) zabicie Nicholasa Sparksa." Ale nie potrafiłabym tego zrobić mimo bólu, bo te wspaniałe momenty wynagrodziły wszystko.
Każdy czekał, wypatrywał dwóch słów. Słów, które sprawiały, że się uśmiechałeś, ale też martwiłeś i łza kręciła się w oku. Bo kto wie, co tym razem przyniesie zwrot ,,Drogi Johnie"?
Muszę też przyznać, że Część II zapowiadała się strasznie. Nie umiała sobie tego wyobrazić... Na początku nie było tak źle jak myślałam, było nawet fajnie. W środku, kiedy nastąpił rozdział 15 chciało mi się krzyczeć. Uroniłam łzę, pomruczałam jaki to John jest głupi, ale bynajmniej nie zmieniło to mojego przygnębienia. Jednak szczerze mogę powiedzieć, że to koniec II Części był najgorszy i okropny. Sprawił, że płakałam. Długo. Za długo. Sprawił, że znienawidziłam Savannah całym sercem. Wtedy uważałam tą historię za skończoną.
Lecz dopiero kiedy dowiedziałam się prawdy cały mój książkowy świat runął. Nienawidziłam Savannah jeszcze mocniej. Nie wyobrażałam sobie też uczucia, jakiego doznał John i bardzo mu współczułam. Z kolei trzecia osoba, którą miałam za super człowieka i przyjaciela czytelnika mnie zawiodła, i to bolało, bardzo. A jeszcze gorzej się czułam, gdy dowiedziałam się, co się dzieję (patrz str. 359/360) i było mi wstyd, mimo całego żalu, bólu i zawodu.
,,Wciąż ją kochasz"
Gdy doszłam do Epilogu modliłam się, żeby to był błąd, żeby było następne 50 stron... Bezmyślnie przewracałam kartki do Prologu, wstrząsał mną szloch, ale w końcu zaczęłam czytać.
Okazało się, że była to najgorsza decyzja w moim życiu. Wolałabym nigdy nie dowiedzieć się jakie jest zakończenie, niż stracić cały szacunek do Sparksa i wyzywać go od ludzi bez serca.
Zdaję sobie sprawę, że zamiast pisać, pisać i pisać, mogę powiedzieć jedno zdanie, które idealnie podsumowuje moje podejście do tej książki, ale chciałam żebyście choć przez chwilę dzielili ze mną ten ból.
NIENAWIDZĘ SIĘ, BO KOCHAM TĄ KSIĄŻKĘ MIMO BÓLU.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Perfumeria Złamanych Serc, tom 1 Urzekający zapach konwalii

Czy to na prawdę takie proste? Czy zapach nas definiuje? Co sprawia, że kupując perfumy zawsze wybieram podobne zapachy? To kwestia gustu powiecie. Có...

zgłoś błąd zgłoś błąd